Wspaniale że nagranie to zostało dołączone. Siedziałem przy drugim filarze w srodę - mam wrażenie że Pańskie nagranie zostało zarejestrowane w inny dzień.
Jako że jestem absolutnym fanem Dereka Trucksa z którego to repertuaru został ten utwór zaczerpnięte, obecność "So close, so far away" (jak i standardu 'Chevrolet') było dla mnie niezwykłą radością.
Jak koncert podobał się? Mnie, prawde mówiąc, zawiodły wykonania "Voodoo chile" choć moje ogólne wrażenie było bardzo dobre.
Fakt, cudny utwór i chwała kompozytorowi ale zaproponowane tempo Leszka jest o wiele wiele pasujące dla słuchacza. Ja Byłem w czwartek i żałuję że nie wcześniej, bo wtedy bym był na min dwóch jak nie trzech. Koncert był bardzo piękny, ale zawsze sie można doszukać czego i niestety jak sie doszukałem, mianowicie mimo wielkiego szacunku do Pana Dutkiewicza nie znalazł się w bluesie, nie gadało to fajnie. Skale jazzowe, odpalały za wcześnie niepotrzebnie, iprowizacje były z innej bajki.
Wspaniale że nagranie to zostało dołączone. Siedziałem przy drugim filarze w srodę - mam wrażenie że Pańskie nagranie zostało zarejestrowane w inny dzień.
Jako że jestem absolutnym fanem Dereka Trucksa z którego to repertuaru został ten utwór zaczerpnięte, obecność "So close, so far away" (jak i standardu 'Chevrolet') było dla mnie niezwykłą radością.
Jak koncert podobał się? Mnie, prawde mówiąc, zawiodły wykonania "Voodoo chile" choć moje ogólne wrażenie było bardzo dobre.
Matthias22223 3 years ago
Fakt, cudny utwór i chwała kompozytorowi ale zaproponowane tempo Leszka jest o wiele wiele pasujące dla słuchacza. Ja Byłem w czwartek i żałuję że nie wcześniej, bo wtedy bym był na min dwóch jak nie trzech. Koncert był bardzo piękny, ale zawsze sie można doszukać czego i niestety jak sie doszukałem, mianowicie mimo wielkiego szacunku do Pana Dutkiewicza nie znalazł się w bluesie, nie gadało to fajnie. Skale jazzowe, odpalały za wcześnie niepotrzebnie, iprowizacje były z innej bajki.
Mikuterek 3 years ago