Piękne...niby takie proste słowa...ale czasem do takich refleksji długo się dochodzi. Serce najlepszy doradca... i czasem powinno się usiąść i z nim "podyskutować" :)
lubiż też to, że ta piosenka daję prostą receptę na szczęście, trzeba siebie samej zawsze pytać czego się chce i wtedy wybór okazuję się oczywisty i udany. Nic wbrew sobie:-)
trudno mi do końca to wyjaśnić, ale ja odbieram zwrotki jako opowieść o kobiecie, która ciągle szukała czegoś nowego, innego i inni jej nie rozumieli. Podążała swoimi ścieżkami. Ta piosenka jest o tym, żeby zawsze iść za głosem serca i ufać swoim wyborom. Przy okazji mówi o zmienności kobiety i o tym,że czasem same nie wiemy, czego chcemy:-)
Myślę że jest to najważniejsze pytanie,które powinien sobie zadawać człowiek podczas swojej "drogi"Wiem,to trudne pytanie,pewnie nie jednemu z Nas nigdy nie uda się na nie odpowiedzieć
Droga Esterko-jeśli ktoś wpada nagle do wody-o mało się przy tym nie topiac,to przecież naturalne,że najpierw musi się wyleczyc i jako-tako dojsć do siebie-a kąpiel błotna w SPA-po takich przeżyciach,w niczym by 'bosonogiej''-nie pomogła...[w końcu-dopiero co,ztej''kąpieli-topieli''-uszła z życiem...nie,nie..kuracja musi trochę potrwać..!
Chodziło mi o cały ten wypadek. O ileż romantyczniej byłoby, gdyby ta zaczarowana dorożka uprowadziła ją do jakiegoś luksusowego ośrodka odnowy biologicznej, gdzie doprowadzono by ją do porządku (nowa fryzurka, paznokcie i te inne bajery).Jako KOBIETA powinnaś wczuć się bardziej w potrzeby tego biedactwa i dać jej trochę odpocząć...
Moja droga..czyżbyś już zapomniała,że Ona dopiero co ,była w pewnym bardzo ALCHEMICZNYM miejscu-gdzie słuchała wiadomo KOGO ! Nie myślisz chyba,ze poszła tam prosto z ulicy i to na dodatek-tak jak stała?!! Odwiedziła przecież łaźnię -a tam już na pewno skorzystała z kompleksowej obsługi...[masaż,fryzura...itp.itd..]-a potem ,jak zapewne pamiętasz-poszła na zakupy[a skąd by wzięla te buty..]
tak więc Bosonoga była w każdym calu odnowobiologiczniona
...że się tak wyrażę...i ne musiała na nowo,w tak krótkim czasie..znowu się pacykowac...teraz jednak ,leżąc w tym szpitalu-miala dużo czasu do rozmyślania oTym GŁOSIE...aaaaa..zapomniałabym o UŚMIECHU..
OMG..całkiem zapomniałam o tej naszej 'bosonogiej'-podczas,gdy ona już dawno wyszła z tego 'ośrodka przywracania zdrowia 'i pomykała teraz,całkiem żwawo zresztą po Kazimi
erzowskich uliczkach.W pewnym momencie.poczuła tak cudowny zapach..że aż jej ślinka napłynęła do ust,zapach domu,zapach dziecinstwa..po prostu-zapach..pieczonego chleba..odwrociła się i zobaczyła ..źródło owego niebianskiego zapachu..sklepik..o wdzięcznej nazwie'PIEKARNIA MOJEGO TATY '
..weszła do środka..i od razu została odurzona wprost tym zapachem świeżego pieczywa,smakowitych drozdżowek,kryjacych w swym wnetrzu śliweczke,tudzież marmoladkę hmm
istne skarby..dla podniebienia.Wybrała więc sobie po troche z kazdego przysmaku i poszła pokrzepiona na duchu,no i na ciele..w dalszą droge..wybierając boczne,kręte dróżki,jak to miała w zwyczaju
nie miała jeszcze sprecyzowanych planow ,co do wyboru drogi..ale postanowiła zawierzyć instynktowi
A...ten instynkt podpowiadał jej -że już ZAWSZE będzie nasłuchiwac ,TEGO GŁOSU..w poszumie rzeki,porannym śpiewie ptasząt ,w miescie i za miastem ,gdziekolwiek by nie była..TEN GŁOS -dogoni ją w każdym momencie życia..bo ''bosonoga''-naprawdę już nie potrafiła bez niego [GłOSU ]-..żyć
I,tak sobie pomyślała,że naprawdę MA SZCZĘSCIE ,że przyszło jej żyć..właśnie TU i właśnie TERAZ... KONIEC [naprawdę ]:))))))
Myślę,że właściciel GŁoSU-wybaczy takiej jednej ,grafomance-którą niestety ,jestem..ale przecież inspiracją do tej ''telenoweli''-był piękny tekst,jeszcze piękniejszej piosenki..:))
A...rzeczywiście,w uszach też miała pełno wody,dlatego nie słyszała nawet ,o co ten doktor ja pyta.! Znowu na moment straciła przytomność..a gdy sie obudziła-leżała na czystym ,białym posłaniu,a wokół niej panował nie lada rwetes...pielęgniarka założyła jej kroplówkę,a miły lekarz..kazał odpoczywac i niczym się nie przejmować..
Bosonoga była w szpitalu..i to chyba bez widoków na rychłe wyjscie:((
Cieszę się,że ktoś zauważył,a tym bardziej pochwalił te moje abstrakcyjne[no,może nie całkiem ]-pseudo literackie wymysły...pisałam po prostu to,co mi aktualnie wpadło do głowy..a i tak wszystkiego ,co w tejże główce się kołacze nie umieściłam w tym'opowiadanku''..na razie dałam ''bosonogiej'' odpocząć,a co będzie dalej-hmm-kto wie?
''Bosonoga''tak była zauroczona atmosferą,panującą w teatrze,że nawet nie zauważyła,kiedy ten niesamowity spektakl się skończył..Artysta o Cudownym Głosie,okazał się naprawdę czarujący..widać było,że kocha swoją publiczność,rozbawiając wszystkich ,do łez..i ..rozsyłając wokół promienne UŚMIECHY-OMG-a było CO rozsyłać !
''gdy się uśmiecha,świat tak jaśnieje,jak w słoncu,śnieżne-jaśnieją-góry..''-skąd 'bosonogiej' przyszły do głowy,
..te znane skądinąd słowa..nie miała pojęcia!Stała tak ,jak skamieniała,gdy wtem właściciel Głosu i Uśmiechu [tych dwoch dóbr narodowych-jak tu ktoś nadmienił ]uśmiechnął się do niej..!ale jak..cudownie,olśniewająco i tak jakoś ..ciepło..że ''bosonoga''-nie mogąc ukryć wzruszenia-wybiegła z sali..w głowie kołatał jej się piękny wiersz,znanej wszystkim,tak wrażliwym ludziom,jak ona-pewnej ponadczasowej poetki..
''Uśmiecham się do Ciebie ! Czym jest uśmiech? Swiatłem,przez gwiazdę posłany gwieździe Zapachem,który trawy wiąże w brzęczącą łąkę Łagodny kolor zieleni,kolor moich oczu wplątał się w Twoje palce Trzymasz w ręce rozszeptane ciało łąki Trawa cierpkim,wąskim kształtem, opowiada o moich oczach-patrzących nieskończenie.. Uśmiechasz się-do mnie ! '' Nawet nie zauważyła,kiedy znalazła się na zewnątrz..szła przed siebie,stukając..
..po bruku pięknego Kazimierza-tymi swoimi nowymi ,pięknymi bucikami,na kosmicznie wysokich obcasach .
Teraz,to już kompletnie nie wiedziała ,czego pragnie [choć sto razy sama siebie o to pytała ]Myślała,że do szczęścia brakowało jej tylko tego GŁOSU -ale TEN UŚMIECH,kompletnie zbił ją z tropu ...Zajęta swymi myślami,nie zauważyła nawet,że obok niej stanęła dorożka,a miły dorożkarz-zaprasza ją do środka...
.Bosonoga,już wsiadała do tego ponadczasowego pojazdu-gdy poczuła,że KTOS się jej przygląda odwróciła głowę-i jak myślicie-kogo tam zobaczyła/[na pewno nie tego,o kim wszyscy myślą ]Otóż zobaczyła..swojego wiernego towarzysza podrózy-pięknego,piwnookiego,o fantazyjnie uczesanej...grzywie -KONIA [bo on to był własnie! ]-zaprzężony do tej dorożki :)
Bosonoga,tak się cieszyła,że na chwilę[ojej!]-zapomniała o właścicielu GŁOSU i UŚMIECHU..uściskała
..swego przyjaciela-patrząc mu w te jego wielkie oczyska [chociaż jemu]..i wskoczyła-a raczej chciała wskoczyć do tego powoziku,ale zaczepiła obcaem o schodek i o mało by się nie przewróciła.[e..dejavu]-Dość tego!zdjeła te okropne buty[okropnie drogie i niewygodne]..i zrzuciła je z obolałych nóg.
No,wreszcie jestem znowu sobą-powiedziała 'BOSONOGA'i wsiadła [tym razem juz bez przeszkód]-do tej 'zaczarowanej dorożki'-która uwiozła ją w siną dal.
..jakim Kopciuszkiem..jakim wilkiem-czy Wy -dziewczyny znacie tylko te oklepane bajeczki?..a taki np.Mamut Maniek-też miał ''ocyska''-nie od parady..a tak wogóle to mniej krytykanctwa proszę-a więcej zaangażowania ..to może ta ''bosonoga''wreszcie dotrze w swych poszukiwaniach-tam ,gdzie chciała.szkopuł.. w tym ,że ona tego nadal nie jest pewna...choc sama siebie,wciąż o to pyta:(((
..Gdy tak jechali,w noc ciemną ,nagle zza zakretu wyskoczył jakiś czerwony samochód,przecinając drogę dorożce ;gnał w bliżej nieokreslonym kierunku..koń się spłoszył,dorożkarz skręcił..ale było już za poźno..'bosonoga' zdazyła jeszcze krzyknąć''nie umiem pływać''-i wypadła z powoziku ,prosto w ciemną toń Wisły !Nic już nie słyszała,zanurzajac się coraz głębiej i nie mogąc złapać tchu..powitała ją wszechogarniająca-CIEMNOŚĆ..!!!!!!!
..w ostatnim przebłysku świadomości,zobaczyła jakies wyciagające się do niej ramiona,ale to chyba tylko jej się zdawało..
Miała taki piękny sen...znajdowała się w jakimś ogrodzie,bardzo pięknym,a zarazem-groźnym,nie wiedziała dlaczego? Wokół biegali ludzie odzian w powłóczyste szaty,bardzo niespokojni i wystraszeni..jakby zaraz miało się wydarzyc cos okropnego..coś co zaważy na losach wszystkich ludzi.!Ocknęła się na moment,ale chyba tylko po to,żeby
..usłyszeć,jak ktos woła głosem donośnym i jakby skądś znanym..''Światło !Więcej światła !!!!
Bosonoga teraz juz naprawdę się rozbudziła..i zobaczyła,że nad nią pochyla się nie kto inny [OMG ]-tylko-lekarz Pogotowia Ratunkowego,który to robił naszej topielicy zastrzyk,ale nie mógł trafic w odpowiednie miejsce z powodu skandalicznie marnego oświetlenia w tejże karetce !!
Znalazła wreszcie TEGO,którego tak długo szukała...słuchała i słuchała,nie mogąc wyjść z podziwu..nad TYM GŁOSEM..ale co było dalej -niech każdy sobie już sam dopowie...''bosonoga'',która teraz już miała nowe buty..sama sobie odpowiedziała-że wreszcie to czego pragneła -spełniło się[a miała na myśli,słuchanie TEGO GŁOSU-bez końca....]
A skoro już nie była ''bosonogą''-NA TYM BAJKI KONIEC :)))))))
Dobrze ,powiedziała,przecież to Kraków-udało jej się wynając tego konia dorożkarzowi,a za otrzymaną kasę najpierw poszła do łaźni,a potem na zakupy-po extra-ciuchy..no i piękne nowe buty!!![nareszcie ]Po drodze jednak zauważyła plakat,z jakimś przystojniakiem w dziwacznym kapeluszu ..a co tam ,jakiś relaks mi się naeży..i pojechała do teatru o jakiejś takiej ALCHEMICZNEJ nazwie..Jakież było jej zdźiwienie,gdy na scenie pojawił się ..własciciel GŁOSU..!
Co prawda jakiś zły Duch zakosił mi po drodze jeden odcinek tej powieści 'fantasy'!-ale,nic to..jak mawiał Mały rycerz..hm-oto streszczenie:bosonoga dotarła na niepołomicki rynek,ale nikogo tam już nie zastała..a GŁOSU?-niestety,też nie słyszała.prawie się załamała,popłakując rzewnie,a łzy skapywały jej na te bose,niezbyt czyste nogi. Zebrała się jednak w sobie..i postanowiła zrealizować swój nowy ,przemyślny plan,odszukania własciciela TEGO GŁOSU..i O[no dobra-zostawmy te oczy ].Zawróciła i...
..gdy wtem..gniadosz 'bosonogiej' stanął dęba!Coś go musiało przestraszyć ..bosonoga jednak osadziła go w miejscu i zobaczyła-na ścieżce stało małe zwierzątko, o dość zmierzwionym futerku i szczerzyło ostre ząbki..!Wyglądało przy tym ,na strasznie zmaltretowane i skądsiś WYGONIONE..o futerku już wspomniałam,no a poza tym ,te wąsiki ,smętnie zwisające,te oczka rozbiegane-ale przede wszystkim-strasznie OKLAPŁE USZY..![choć małe-to i tak oklapłe].. ,
..kręciło się toto wokół własnej osi..jakby całkiem straciło orientację..bosonogiej żal się zrobiło tej małej istotki,ale nie mogąc się z nią porozumieć,po prostu wyminęła ją ostrożnie i pojechała[na swoim koniu]w dalszą drogę..podśpiewując sobie ukochaną melodię[tą,co to ją ECHO niosło po lesie]..i nagle ją olśniło,pamiętała,że kiedyś ,słuchając jakiegoś okropnego łomotu w radio-też ją okropnie bolały uszy,zupełnie jak tą kunę[bo to ona była!..
..bosonoga poznała ją po pięknym ,białym gorseciku[!] nie zawróciła jednak z drogi,tylko skierowała swego rumaka na południe,gdzie kręta dróżka wyprowadziła ją z lasu w bardziej zaludnione okolice..zrobiło sie już cieplej i bosonoga podczas tej monotonnej jazdy omal nie zasneła[a miała prawo być zmeczona],gdy wtem..!jakiś ostry dźwięk przeszył powietrze,wwierając się w mózg..spojrzała na zegarek[jakoś dziwnie ów się uchował-w przeciwieństwie do butów]...
..okazało się,że to już południe-dokładnie 12..i trębacz z krakowskiej WIEŻY MARIACKIEJ wygrywał pięknie HEJNAŁ[jak co dzien zresztą]..bosonoga postanowiła odwiedzić ten starodawny,piękny gród-bo z niewiadomych[a może wiadomych] powodów,coś ja tam przyciągało..może GŁOS?-jak dotąd intuicja jej nie zawiodła..więc i tym razem dała się poniesć fali swych przeczuć !
Z kłusu przeszła w galop[oczywiście nie ona,a koń]i znalazła się na rogatkach KRAKOWA..
..Jednak nie odważyła się wejść do miasta a to z paru powodow >była brudna,obdarta[od tego przedzierania się przez te chaszcze]..bez butów..a -głodna też była[jeszcze jak]..ale największy ''problem'' stał przed nią i gapił się na bosonogą ,swoimi wielkimi,brązowymi oczami ! Bosonoga nie miała pojęcia -co zrobić z koniem?!!!!!!
Zawsze to ''świerze spojrzenie''..poza tym widzę,że jednak ludziska mają poczucie humoru-skoro z taką uwagą śledzą poczynania tej mojej ,a teraz już wspólnej''bosonogiej'' !!!
Tak się zastanawiałam ,dlaczego właściwie owa bosonoga dziewczyna ,znając na pamięć te leśne ostępy-poszła całkiem nieznaną ścieżyną-i teraz już wiem;ona po prostu usłyszała ten CUDOWNY GŁOS ,a nie mogąc mu się oprzeć -pognała za nim w tę nieprzeniknioną ciemność !! I trudno się jej dziwić [czyż nie? ]....
Po głębszej analizie Twojej interpretacji przyznaję Ci całkowitą rację. Już sam fakt, że ona jest boso świadczy o tym, że musiała gnać (wiemy za kim)co sił w nogach, aż pogubiła buty!Wszystko jest teraz jasne!;D
Masz rację:gnała na złamanie karku,przez te bory ,ale w dalszym ciągu nie dają mi spokoju te pogubione buty..skoro mieszkała niedaleko tego lasu,musiała być jakąś hożą, dziewoją-no i na pewno nie biegała po tym lesie w szpilkach-z tego wniosek,że musiała mieć na nogach drewniaki-chodaki..a wiadomo,jak coś takiego szybko spada z nóżek !!
Pytanie >po co w ogóle tam poszła,w noc ciemną-otóż..po kwiat paproci [w końcu to czerwiec]-ale,gdy usłyszała TEN GŁOS -pognała-wiemy za kim..bosonoga.a kwiat?
To,że mieszka pod lasem nie znaczy zaraz, że nie zna się na modzie a najmodniejsze w tym sezonie były japonki. Wszystkie przecież wiemy jak się w nich chodzi a co dopiero biega. Nic dziwnego, że je pogubiła. Zastanawiasz się co z kwiatem. Lepiej dla niej, że go nie znalazła. Wg baśni kwiat paproci daje bogactwo ale zamienia serce w kamień. Natomiast TEN GŁOS kruszy wszystkie kamienie.Wydaje mi się, że dobrze wybrała, bo cóż są warte pieniądze bez miłości.....
Właśnie-''bosonoga'rozstała się z tym kwiatem,bez żalu,skoro tylko się zorientowała,że przecież nie tego szukała.Rzuciła go więc za siebie,pędząc w dobrze nam już znanym kierunku .Jej poszukiwania zostały szczodrze wynagrodzone-bo wśród tych zarośniętych ścieżek-zobaczyła z czyich ust dobywa się TEN CUDOWNY GŁOS-tak ją to zaskoczyło,że aż się potknęła.Tym razem jednak nic jej już z tych nóg nie spadło-bo przeciez pogubiła te drewniaki dużo wcześniej.
I,niewazne-czy to były chodaki ,czy japonki-naTAKI WIDOK i tak to całe obuwie nie utrzymałoby się na nogach-z wrażenia!!
OMG-z tych naszych domysłow to się już zrobiła jakas telenowela..chyba czas powiedzieć KONIEC.[bo jeszcze własciciel GŁOSU,czytając te wypociny-przewróci się ze śmiechu-a tego byśmy przecież nie chcialy!!]
Chociaż dalsze przygody ''bosonogiej'' mogłyby nabrac niebezpiecznego tempa,o nieodgadnionej puencie..
Skoro dajemy spokój temu tajemniczemu i chyba niewygodnemu obuwiu(przypuszczam,że wygodne nie spadłoby tak łatwo z nóg)to wręcz muszę!tutaj zaprotestować przeciwko Twoim drastycznym wizjom potknięcia.Czy zdajesz sobie sprawę czym grozi potknięcie ciemną nocą w lesie? Wszędzie krzaki i gałęzie a może jeszcze jakieś urwisko,którego ona nie zauważy (no bo jak skoro ciemno)To się może skończyć upadkiem w tę przepaść i nie zdąży nawet zobaczyć,że Ten co ma CUDOWNY GŁOS ma również CUDOWNE OCZY;D
Obudziło mnie stukanie w okno !Zamarłam-na parapecie stoi 'bosonoga'i tłucze jakimś konarem w szybę!Z bardzo niezadowoloną miną!Miała pretensje o to ,że ukróciłyśmy jej te 'bose przygody'w najciekawszym momencie-Wywijała przy tym jakąś gałęzią,o którą się zaczepiła,spadając do tej przepaści [gdzie ty ją Esterko,z premedytacją wpakowałaś].Ona jednak się wykaraskała i pędem poleciała dalej,za niknącym już w oddali GŁOSEM !Pomyliła jednak ścieżki[a bo to raz? ]i znalazła się pod moim oknem....
Skierowałam ją więc we właściwym kierunku[w końcu ta gałąź,to nie lada argument].No i poleciała,a po jakimś czasie znowu wędrowała przez kolejny nieprzebyty[a ,może i przebyty]las.Usiadła pod drzewem[w końcu czego jak czego,ale drzew to tam było sporo'i nasłuchiwała..nagle,wietrzyk łagodny przyniósł ze sobą melodię,tak piękną,że aż coś za serce chwytało..TO byłTEN GŁOS-nie czując zmęczenia,pognała[inaczej już nie potrafiła]w ślad za nim!Przez te knieje..prosto na rynek jakiegoś uroczego miasta..
A tam ..w samym środku,wśród zachwyconych,licznie przybyłych gości -stał właściciel TEGO GŁOSU i śpiewał tak nieziemsko,pięknie-aż się ECHO niosło po okolicznej puszczy [niepołomickiej-zresztą ]
Bosonoga ,niczego już więcej nie pragnęła-tylko słuchać TEGO GŁOSU i patrzeć w TE PIĘKNE,MĄDRE OCZY...bez końca,bez końca...
I efekt jest taki, że biedna dziewczyna ma katar - bo w Niepołomicach paskudnie zimno było... Jak już musiała biegać boso, to mogła chociaż jakieś futro założyć ... różowe ;) Teraz to chyba tylko Pocałunek ognia może ją rozgrzać ;))
Ależ ona była tak wniebowzięta,że nawet tego chłodu nie zauważyła.!..słuchała i słuchała,[no i patrzyła]-a było na co,a raczej na KOGO[hm,hm !]-rozgrzewając się przy tym...śpiewie-niepomiernie !A wiemy przecież,że TEN GŁOS może zdziałać cuda-to istne PANACEUM na wszelkie choroby.a cóz dopiero,na zwykły katarek..który zresztą minął 'bosonogiej' już przy refrenie tej urokliwej pieśni..Ale w to futerko to chętnie by się wtuliła[wiadomo jakie..różowe..mm]
No taaak...A ja przypuszczam, że naleweczka z dzikiej róży i porzeczki też by się tutaj przydała. Tak wiecie kieliszek po kieliszku przez calutki dzień czy raczej noc, bo przecież akcja rozgrywa się ciemną nocą, a jesień nieubłaganie tuż tuż...no i ten katar tak łatwo się nim zarazić a nikomu przecież źle nie życzymy... nie, nie tutaj tylko naleweczka pomoże...
No ,coś Ty,przecież po całodziennym ,a może i całonocnym raczeniu sie tą 'naleweczką'-tak by ją zamroczyło,że nie tylko nie usłyszała by TEGO GŁOSU,ale i nie wpatrywałaby się w TE OCZY [już wiemy jakie]..w ogle postrzeganie rzeczywistości stałoby się dla'bosonogiej' zgoła niemożliwe.!A,że nie była przyzwyczajona do 'takiego lekarstwa'-to po prostu by zasnęła..nie,nie!-tylko soczek z aronii+czarny bez ,do gorącej herbaty.!No i to futerko[różowe]Zresztą,wspomniałam już,że ten katar jej przeszedł!!
A,widzisz?-nie ma to,jak świetnie skomponowane,róznorodne,alchemiczno-muzyczne Panaceum...''bosonogiej' wystarczyła porcyjka tego CUDOWNEGO GŁOSU..wprost z tej niepołomickiej puszczy-a,już ozdrowiała..stała tak sobie i marzyła..gdy nagłe porwała ją fala wielbicieli,chcąca się przedostać bliżej TEGO GŁOSU !Biedna 'bosonoga' została przygniecina lawiną tłumu,a najbardziej ucirpiały oczywiście,te jej bose,a teraz już okropnie brudne stopy !schyliła się,żeby pomasowac obolala kostkę,no i ....
w tym momecie usłyszała jakiś rumor i tętent ..prosto w jej kierunku galopował zerwany z uwięzi..wystraszony[tak samo ,jak ona]-piękny koń !Zaczęła uciekać,a że najbliżej miała do lasu[znowu! ]-to pognała[jak to ona] w te krzaki i zawiłe ścieżki..gdy się zorientowała,że za nią już nic nie pędzi,ani nawet nie skrada..postanowiła wrócić..aż tu nagle ,z za zakretu..wyszedł,dobrze nam już znany-KOŃ..Też wystraszony..bosonoga podeszła do niego,spojrzała mu w oczy[a to jej wychodziło świetnie]i..
..i nie namyślając się długo-wskoczyła mu na grzbiet..koń nie stawiał oporu .i poniósł 'bosonogą' w ciemny[przecież to ciągle środek nocy ]-las..Dla niej było to istne wybawienie-wreszcie nie musiała popylać wśrod tych konarów i różnorakich przeszkód-na bosaka i pieszo[uff.Teraz odszukanie właściciela CUDOWNEGO GŁOSU iOCZU..wydało jej się dziecinną igraszką.!Pognała...oooo nie..teraz już pogalopowała..dalej,czując na twarzy orzeźwiający,powiew wiatru..wstawał świt..Jakież było jej przerażenie-
gdy,dotarłszy wreszcie na ten niepołomicki rynek-nie zastała tam już nikogo..Ani ludzi,ani zwierząt,ani tym bardziej [a może przede wszystkim ! ]WIADOMO KOGO !!!
Rozpacz ''bosonogiej''-za utraconym szczęściem-była ogromna..z tej bezsilności,aż się rozpłakała,a łzy kapały jej na te bose stopy,obmywając je conieco..
Nie byłaby jednak sobą,gdyby nie zaczęła przemyśliwać[!]-co dalej..i zdaje się,że miała już nowy plan poszukiwania..TEGO GŁOSU I OCZU...itd.
OCZOM proponuję dać spokój - to własność osobista pewnej Pani ;) ale GŁOS jako dobro narodowe prywatyzacji nie podlega, więc czemu nie ... Polecam bosonogiej trenowanie po lesie biegów na orientację - za GŁOSEM ... chociaż zawsze istnieje możliwość, że wyprowadzi on ją na jakieś manowce i skończy się to "całowaniem wody" i ... kolejnym katarem ;)))
Piosenka super, tak jak i "kiedy umre kochanie" cudowne ! Mysle ze mozna sie wecej takich piosenek w takim stylu spodziewac ;-) A glos taki wspanialy, ze az dreszcze przechodza, musze ten glos codziennie uslyszec !!! Pozdrawiam
Kocham głos Janusza Radka, ale te chórki na początku jakoś nie przypadły mi do gustu... Tak mi trochę dziwnie skojarzyło się z disco polo... Może muszę posłuchać tego kilka razy... i przyzwyczaić się... do nowego stylu?
Ale poza kilkoma pierwszymi dźwiękami cała reszta jest super - taka lekko transowa ;) no i jak zwykle przepojona mądrością życiową! Klip z tymi ślicznymi zdjęciami w plenerze też bardzo miło się ogląda.
Taki prosty tekst a ile mądrości w nim zawartych. Melodia wpędza w trans(zresztą jak wszystkie utwory p.J.)ale dodaje również otuchy szczególnie tym, którzy pogubili ścieżki w lesie zwanym życiem. Trudno przestać słuchać...
Ach...jaka cudowna ,świerza nuta ,przepiękne słowa-no, a p.Janusz taki ..radosny,a zarazem romantyczny . Gdy słucham tej piosenki,mam ochotę też gdzieś daleko powędrować ,w siną dal-za swoimi marzeniami
Sama piosenka to piekna w swej prostocie melodia do jakze madrych slow. Po prostu tekst o czyms waznym, oprawiony w melodie, ktora nie chce mnie opuscic, slysze ja jeszcze raz i jeszcze raz i ...
Pięknie Wam to wyszło dziewczyny...nic tylko się zasłuchać...i zapatrzeć oczywiście też :)
Z własnego doświadczenia dodam tylko, że ta piosenka jest idealna na spacery w okolicznościach przyrody, takich jak te z klipu. ;) wprowadza w taki lekki trans...i można szukać i szukać i szukać tych innych ścieżek :)
i znowu ładna piosenka, jak wiele w JEGO repertuaeze.
eyes1946 1 day ago in playlist Favorite videos
wpada w ucho, proste mądre słowa, poszłabym z Panem Januszem każdą ścieżką:)
MsZapomniana 2 weeks ago in playlist Piosenki różne - Janusz Radek
Fenomenalne!!! pod każdym względem...
wodniczka923 6 months ago
Fenomenalne!!! pod każdym wzgledem
wodniczka923 6 months ago
to lubię-rewelacja
zbylek100 7 months ago
Uwielbiam...:):):)
krysia1957 7 months ago
ALE FACET....ŚWIETNY GŁOS
DARIA30ful 7 months ago
cudowny głos piękne słowa
kasiabalu100 8 months ago
This has been flagged as spam show
cudowny głos piękna piękne słowa
kasiabalu100 8 months ago
cudowny głos piękna piękne słowa
kasiabalu100 8 months ago
Zakochać się idzie w tym głosie!Byłam na recitalu Dom za Miastem wrarzenia nie zapomniane!!
IZA877 8 months ago
BARDZO MI SIĘ PODOBA,ŚLICZNE...
ela231ful 8 months ago
uwielbiam tego wokaliste ;)
Ilo25na 10 months ago
super piosenka
radzikowska87 11 months ago
super
radzikowska87 11 months ago
Doskonały wokal :) Niepowtarzalny,subtelny a jednocześnie lekko drapieżny....
Inaccessible28 1 year ago
Dusza Człowiek!!! :)
86Mashenka 1 year ago
czemu tej piosenki jeszcze nie bylo, gdy mialam 18 lat???
2421imeon 1 year ago
piękna
natalusia129 1 year ago
Piękne...niby takie proste słowa...ale czasem do takich refleksji długo się dochodzi. Serce najlepszy doradca... i czasem powinno się usiąść i z nim "podyskutować" :)
Rosalynah 1 year ago
Niesamowite zdjęcia.
brygidast 1 year ago 2
świetny facet!!
MsMe0w 1 year ago
nie rozumiem tych 4 osób, które dały łapkę w dół oO
amcikowa 1 year ago
No właśnie...pytam...czego chcę od życia? i nadal nie wiem...
38xenia 1 year ago
Szkoda ze on nie jest moim facetem, mógłby tak śpiewać i śpiewać bez końca :)
MyDoda2010 1 year ago
To po prostu jest wspaniały kawałek, on śpiewa jak czuje - gratulacje!!!
MyDoda2010 1 year ago
..czego chcesz od życia.
Siebie pytaj zawsze..
I pogubiłam się z lekka na drodze i wróciłam nie raz, ale siebie tylko pytam od lat tylu.
I jest dzięki temu OK.
Mmmm, piosenka delicja wśród tandety.
Brawo.:):)
jenata4 1 year ago 3
lubiż też to, że ta piosenka daję prostą receptę na szczęście, trzeba siebie samej zawsze pytać czego się chce i wtedy wybór okazuję się oczywisty i udany. Nic wbrew sobie:-)
beatac19 1 year ago
Comment removed
beatac19 1 year ago
czy ktoś może mi wyjaśnić o co chodzi w tej piosence? jest świetna, wpadająca w ucho, porywająca i w ogóle cudowna, ale o co chodzi w zwrotkach?
GdybyJutraNieBylo92 1 year ago
@GdybyJutraNieBylo92
trudno mi do końca to wyjaśnić, ale ja odbieram zwrotki jako opowieść o kobiecie, która ciągle szukała czegoś nowego, innego i inni jej nie rozumieli. Podążała swoimi ścieżkami. Ta piosenka jest o tym, żeby zawsze iść za głosem serca i ufać swoim wyborom. Przy okazji mówi o zmienności kobiety i o tym,że czasem same nie wiemy, czego chcemy:-)
beatac19 1 year ago
Ta piosenka dodaje mi nadziei i optymizmu, bardzo kojąca:-)
beatac19 1 year ago
Zgadzam sie z Lucynka117 ;) Janusz Radek jest boski ... :*
19krishma93 1 year ago
pytam siebie czego chcę od życia???
youragus2010 1 year ago
To jest piosenka o mnie:) Dziękuję światu za taki cudowny głos i za taką cudowną osobę jaką jest Janusz!!!
lucynka117 1 year ago
1:05 Cudowne zdjecie ..
czego chce od życia ? Sama Siebie pytaj
weronika1414 2 years ago
Bo najważniejsze jest mieć jakiś cel w życiu...
atlantydalez 2 years ago 2
Rewelka - koles zaczyna mnie rozbrajac .Januszu Radku tak trzymac !
dentomex 2 years ago
Niejeden mędrzec do dziś sądzi, że kto pyta ten nie błądzi....
esterka17 2 years ago 2
"sama siebie pytaj"....i nie znajduje odpowiedzi:-(
Juliet74por 2 years ago 2
Ale trzeba próbować,bo tylko znając tę odpowiedzieć,można bywać szczęśliwym.
mirka241 2 years ago
Myślę że jest to najważniejsze pytanie,które powinien sobie zadawać człowiek podczas swojej "drogi"Wiem,to trudne pytanie,pewnie nie jednemu z Nas nigdy nie uda się na nie odpowiedzieć
mirka241 2 years ago 3
suuuuuper!!!:))
misia705 2 years ago 5
Poszłam sama , ale zabłądziłam- teraz wracam -pytając siebie czego chcę od życia
elak69 2 years ago 16
Ten facet ma potencjał!!!
Fantastyczny głos!!!
elak69 2 years ago 36
@elak69 Radek nie ma potencjalu... ma cos wiecej... on ma mega talent!
Hopeczka83 1 year ago
@Hopeczka83 Każdy ma prawo do własnego zdania na tym ten profil polega
elak69 1 year ago
@elak69
On nie ma potencjału - on jest już artystą. Moim zdaniem jest mistrzem w tym o robi.
kedziorek1987 9 months ago
pytam, pytam........ale z odpowiedzia samej sobie jest juz gorzej:))
sentymentalna18 2 years ago 42
@sentymentalna18 a ja pytam i jedynie w sobie znajduje odpowiedz, pytam szukam i powli odnajduje
Hopeczka83 1 year ago
i pytam sama siebie ciągle czy ten cudowny głos może należeć do człowieka...
agniesia9191 2 years ago 15
Panie Januszu, jak rany, to nieładnie grzebać w cudzym mózgu ;)
waathewitch 3 years ago 11
Very very upfront good song easily falls into my ears, it's got that something that catches on!!! Good job, go on composing like this.
trebor43470 3 years ago 13
Droga Esterko-jeśli ktoś wpada nagle do wody-o mało się przy tym nie topiac,to przecież naturalne,że najpierw musi się wyleczyc i jako-tako dojsć do siebie-a kąpiel błotna w SPA-po takich przeżyciach,w niczym by 'bosonogiej''-nie pomogła...[w końcu-dopiero co,ztej''kąpieli-topieli''-uszła z życiem...nie,nie..kuracja musi trochę potrwać..!
dorkaN5 3 years ago 2
Chodziło mi o cały ten wypadek. O ileż romantyczniej byłoby, gdyby ta zaczarowana dorożka uprowadziła ją do jakiegoś luksusowego ośrodka odnowy biologicznej, gdzie doprowadzono by ją do porządku (nowa fryzurka, paznokcie i te inne bajery).Jako KOBIETA powinnaś wczuć się bardziej w potrzeby tego biedactwa i dać jej trochę odpocząć...
esterka17 3 years ago
Moja droga..czyżbyś już zapomniała,że Ona dopiero co ,była w pewnym bardzo ALCHEMICZNYM miejscu-gdzie słuchała wiadomo KOGO ! Nie myślisz chyba,ze poszła tam prosto z ulicy i to na dodatek-tak jak stała?!! Odwiedziła przecież łaźnię -a tam już na pewno skorzystała z kompleksowej obsługi...[masaż,fryzura...itp.itd..]-a potem ,jak zapewne pamiętasz-poszła na zakupy[a skąd by wzięla te buty..]
tak więc Bosonoga była w każdym calu odnowobiologiczniona
dorkaN5 3 years ago 4
...że się tak wyrażę...i ne musiała na nowo,w tak krótkim czasie..znowu się pacykowac...teraz jednak ,leżąc w tym szpitalu-miala dużo czasu do rozmyślania oTym GŁOSIE...aaaaa..zapomniałabym o UŚMIECHU..
cdn.?
dorkaN5 3 years ago 6
OMG..całkiem zapomniałam o tej naszej 'bosonogiej'-podczas,gdy ona już dawno wyszła z tego 'ośrodka przywracania zdrowia 'i pomykała teraz,całkiem żwawo zresztą po Kazimi
erzowskich uliczkach.W pewnym momencie.poczuła tak cudowny zapach..że aż jej ślinka napłynęła do ust,zapach domu,zapach dziecinstwa..po prostu-zapach..pieczonego chleba..odwrociła się i zobaczyła ..źródło owego niebianskiego zapachu..sklepik..o wdzięcznej nazwie'PIEKARNIA MOJEGO TATY '
dorkaN5 3 years ago 8
..weszła do środka..i od razu została odurzona wprost tym zapachem świeżego pieczywa,smakowitych drozdżowek,kryjacych w swym wnetrzu śliweczke,tudzież marmoladkę hmm
istne skarby..dla podniebienia.Wybrała więc sobie po troche z kazdego przysmaku i poszła pokrzepiona na duchu,no i na ciele..w dalszą droge..wybierając boczne,kręte dróżki,jak to miała w zwyczaju
nie miała jeszcze sprecyzowanych planow ,co do wyboru drogi..ale postanowiła zawierzyć instynktowi
dorkaN5 3 years ago 6
A...ten instynkt podpowiadał jej -że już ZAWSZE będzie nasłuchiwac ,TEGO GŁOSU..w poszumie rzeki,porannym śpiewie ptasząt ,w miescie i za miastem ,gdziekolwiek by nie była..TEN GŁOS -dogoni ją w każdym momencie życia..bo ''bosonoga''-naprawdę już nie potrafiła bez niego [GłOSU ]-..żyć
I,tak sobie pomyślała,że naprawdę MA SZCZĘSCIE ,że przyszło jej żyć..właśnie TU i właśnie TERAZ... KONIEC [naprawdę ]:))))))
dorkaN5 3 years ago 7
Myślę,że właściciel GŁoSU-wybaczy takiej jednej ,grafomance-którą niestety ,jestem..ale przecież inspiracją do tej ''telenoweli''-był piękny tekst,jeszcze piękniejszej piosenki..:))
Dorota..
dorkaN5 3 years ago 8
No to nieźle wpadła, po same uszy chyba...
esterka17 3 years ago
A...rzeczywiście,w uszach też miała pełno wody,dlatego nie słyszała nawet ,o co ten doktor ja pyta.! Znowu na moment straciła przytomność..a gdy sie obudziła-leżała na czystym ,białym posłaniu,a wokół niej panował nie lada rwetes...pielęgniarka założyła jej kroplówkę,a miły lekarz..kazał odpoczywac i niczym się nie przejmować..
Bosonoga była w szpitalu..i to chyba bez widoków na rychłe wyjscie:((
dorkaN5 3 years ago
Dorka! Ja stanowczo protestuję!!!!! Po tylu przejściach (i to jakich!)mogłaś wysłać ją do jakiegoś SPA a nie do szpitala!
esterka17 3 years ago
Cieszę się,że ktoś zauważył,a tym bardziej pochwalił te moje abstrakcyjne[no,może nie całkiem ]-pseudo literackie wymysły...pisałam po prostu to,co mi aktualnie wpadło do głowy..a i tak wszystkiego ,co w tejże główce się kołacze nie umieściłam w tym'opowiadanku''..na razie dałam ''bosonogiej'' odpocząć,a co będzie dalej-hmm-kto wie?
dorkaN5 3 years ago
''Bosonoga''tak była zauroczona atmosferą,panującą w teatrze,że nawet nie zauważyła,kiedy ten niesamowity spektakl się skończył..Artysta o Cudownym Głosie,okazał się naprawdę czarujący..widać było,że kocha swoją publiczność,rozbawiając wszystkich ,do łez..i ..rozsyłając wokół promienne UŚMIECHY-OMG-a było CO rozsyłać !
''gdy się uśmiecha,świat tak jaśnieje,jak w słoncu,śnieżne-jaśnieją-góry..''-skąd 'bosonogiej' przyszły do głowy,
dorkaN5 3 years ago 2
..te znane skądinąd słowa..nie miała pojęcia!Stała tak ,jak skamieniała,gdy wtem właściciel Głosu i Uśmiechu [tych dwoch dóbr narodowych-jak tu ktoś nadmienił ]uśmiechnął się do niej..!ale jak..cudownie,olśniewająco i tak jakoś ..ciepło..że ''bosonoga''-nie mogąc ukryć wzruszenia-wybiegła z sali..w głowie kołatał jej się piękny wiersz,znanej wszystkim,tak wrażliwym ludziom,jak ona-pewnej ponadczasowej poetki..
dorkaN5 3 years ago 3
dorkaN5 3 years ago 2
..po bruku pięknego Kazimierza-tymi swoimi nowymi ,pięknymi bucikami,na kosmicznie wysokich obcasach .
Teraz,to już kompletnie nie wiedziała ,czego pragnie [choć sto razy sama siebie o to pytała ]Myślała,że do szczęścia brakowało jej tylko tego GŁOSU -ale TEN UŚMIECH,kompletnie zbił ją z tropu ...Zajęta swymi myślami,nie zauważyła nawet,że obok niej stanęła dorożka,a miły dorożkarz-zaprasza ją do środka...
dorkaN5 3 years ago
.Bosonoga,już wsiadała do tego ponadczasowego pojazdu-gdy poczuła,że KTOS się jej przygląda odwróciła głowę-i jak myślicie-kogo tam zobaczyła/[na pewno nie tego,o kim wszyscy myślą ]Otóż zobaczyła..swojego wiernego towarzysza podrózy-pięknego,piwnookiego,o fantazyjnie uczesanej...grzywie -KONIA [bo on to był własnie! ]-zaprzężony do tej dorożki :)
Bosonoga,tak się cieszyła,że na chwilę[ojej!]-zapomniała o właścicielu GŁOSU i UŚMIECHU..uściskała
dorkaN5 3 years ago
..swego przyjaciela-patrząc mu w te jego wielkie oczyska [chociaż jemu]..i wskoczyła-a raczej chciała wskoczyć do tego powoziku,ale zaczepiła obcaem o schodek i o mało by się nie przewróciła.[e..dejavu]-Dość tego!zdjeła te okropne buty[okropnie drogie i niewygodne]..i zrzuciła je z obolałych nóg.
No,wreszcie jestem znowu sobą-powiedziała 'BOSONOGA'i wsiadła [tym razem juz bez przeszkód]-do tej 'zaczarowanej dorożki'-która uwiozła ją w siną dal.
dorkaN5 3 years ago 2
Wieeelkieee oooczyskaaaa???? No tutaj trąci z lekka Czerwonym Kapturkiem:(
esterka17 3 years ago
A "bosonoga" Kopciuszkiem... i "piękny głos" syrenim śpiewem. Chyba już pora na "żyli długo i szczęśliwie" ;))
ona333 3 years ago
..jakim Kopciuszkiem..jakim wilkiem-czy Wy -dziewczyny znacie tylko te oklepane bajeczki?..a taki np.Mamut Maniek-też miał ''ocyska''-nie od parady..a tak wogóle to mniej krytykanctwa proszę-a więcej zaangażowania ..to może ta ''bosonoga''wreszcie dotrze w swych poszukiwaniach-tam ,gdzie chciała.szkopuł.. w tym ,że ona tego nadal nie jest pewna...choc sama siebie,wciąż o to pyta:(((
dorkaN5 3 years ago 2
..Gdy tak jechali,w noc ciemną ,nagle zza zakretu wyskoczył jakiś czerwony samochód,przecinając drogę dorożce ;gnał w bliżej nieokreslonym kierunku..koń się spłoszył,dorożkarz skręcił..ale było już za poźno..'bosonoga' zdazyła jeszcze krzyknąć''nie umiem pływać''-i wypadła z powoziku ,prosto w ciemną toń Wisły !Nic już nie słyszała,zanurzajac się coraz głębiej i nie mogąc złapać tchu..powitała ją wszechogarniająca-CIEMNOŚĆ..!!!!!!!
dorkaN5 3 years ago
..w ostatnim przebłysku świadomości,zobaczyła jakies wyciagające się do niej ramiona,ale to chyba tylko jej się zdawało..
Miała taki piękny sen...znajdowała się w jakimś ogrodzie,bardzo pięknym,a zarazem-groźnym,nie wiedziała dlaczego? Wokół biegali ludzie odzian w powłóczyste szaty,bardzo niespokojni i wystraszeni..jakby zaraz miało się wydarzyc cos okropnego..coś co zaważy na losach wszystkich ludzi.!Ocknęła się na moment,ale chyba tylko po to,żeby
dorkaN5 3 years ago
..usłyszeć,jak ktos woła głosem donośnym i jakby skądś znanym..''Światło !Więcej światła !!!!
Bosonoga teraz juz naprawdę się rozbudziła..i zobaczyła,że nad nią pochyla się nie kto inny [OMG ]-tylko-lekarz Pogotowia Ratunkowego,który to robił naszej topielicy zastrzyk,ale nie mógł trafic w odpowiednie miejsce z powodu skandalicznie marnego oświetlenia w tejże karetce !!
dorkaN5 3 years ago
Znalazła wreszcie TEGO,którego tak długo szukała...słuchała i słuchała,nie mogąc wyjść z podziwu..nad TYM GŁOSEM..ale co było dalej -niech każdy sobie już sam dopowie...''bosonoga'',która teraz już miała nowe buty..sama sobie odpowiedziała-że wreszcie to czego pragneła -spełniło się[a miała na myśli,słuchanie TEGO GŁOSU-bez końca....]
A skoro już nie była ''bosonogą''-NA TYM BAJKI KONIEC :)))))))
dorkaN5 3 years ago 2
Podziwiam talent bajkopisarski i bogata wyobraznie! Czekamy na wiecej :)
DorotaG1 3 years ago 8
Dobrze ,powiedziała,przecież to Kraków-udało jej się wynając tego konia dorożkarzowi,a za otrzymaną kasę najpierw poszła do łaźni,a potem na zakupy-po extra-ciuchy..no i piękne nowe buty!!![nareszcie ]Po drodze jednak zauważyła plakat,z jakimś przystojniakiem w dziwacznym kapeluszu ..a co tam ,jakiś relaks mi się naeży..i pojechała do teatru o jakiejś takiej ALCHEMICZNEJ nazwie..Jakież było jej zdźiwienie,gdy na scenie pojawił się ..własciciel GŁOSU..!
dorkaN5 3 years ago 2
Co prawda jakiś zły Duch zakosił mi po drodze jeden odcinek tej powieści 'fantasy'!-ale,nic to..jak mawiał Mały rycerz..hm-oto streszczenie:bosonoga dotarła na niepołomicki rynek,ale nikogo tam już nie zastała..a GŁOSU?-niestety,też nie słyszała.prawie się załamała,popłakując rzewnie,a łzy skapywały jej na te bose,niezbyt czyste nogi. Zebrała się jednak w sobie..i postanowiła zrealizować swój nowy ,przemyślny plan,odszukania własciciela TEGO GŁOSU..i O[no dobra-zostawmy te oczy ].Zawróciła i...
dorkaN5 3 years ago
.wydostała się na całkowicie,nieznane tereny[skąd my to znamy]ale nie zrażona tym faktem,popędziła w dal[na tym oswojonym ,już rumaku]...
cdn ?
dorkaN5 3 years ago
..gdy wtem..gniadosz 'bosonogiej' stanął dęba!Coś go musiało przestraszyć ..bosonoga jednak osadziła go w miejscu i zobaczyła-na ścieżce stało małe zwierzątko, o dość zmierzwionym futerku i szczerzyło ostre ząbki..!Wyglądało przy tym ,na strasznie zmaltretowane i skądsiś WYGONIONE..o futerku już wspomniałam,no a poza tym ,te wąsiki ,smętnie zwisające,te oczka rozbiegane-ale przede wszystkim-strasznie OKLAPŁE USZY..![choć małe-to i tak oklapłe].. ,
dorkaN5 3 years ago
..kręciło się toto wokół własnej osi..jakby całkiem straciło orientację..bosonogiej żal się zrobiło tej małej istotki,ale nie mogąc się z nią porozumieć,po prostu wyminęła ją ostrożnie i pojechała[na swoim koniu]w dalszą drogę..podśpiewując sobie ukochaną melodię[tą,co to ją ECHO niosło po lesie]..i nagle ją olśniło,pamiętała,że kiedyś ,słuchając jakiegoś okropnego łomotu w radio-też ją okropnie bolały uszy,zupełnie jak tą kunę[bo to ona była!..
dorkaN5 3 years ago
..bosonoga poznała ją po pięknym ,białym gorseciku[!] nie zawróciła jednak z drogi,tylko skierowała swego rumaka na południe,gdzie kręta dróżka wyprowadziła ją z lasu w bardziej zaludnione okolice..zrobiło sie już cieplej i bosonoga podczas tej monotonnej jazdy omal nie zasneła[a miała prawo być zmeczona],gdy wtem..!jakiś ostry dźwięk przeszył powietrze,wwierając się w mózg..spojrzała na zegarek[jakoś dziwnie ów się uchował-w przeciwieństwie do butów]...
dorkaN5 3 years ago
..okazało się,że to już południe-dokładnie 12..i trębacz z krakowskiej WIEŻY MARIACKIEJ wygrywał pięknie HEJNAŁ[jak co dzien zresztą]..bosonoga postanowiła odwiedzić ten starodawny,piękny gród-bo z niewiadomych[a może wiadomych] powodów,coś ja tam przyciągało..może GŁOS?-jak dotąd intuicja jej nie zawiodła..więc i tym razem dała się poniesć fali swych przeczuć !
Z kłusu przeszła w galop[oczywiście nie ona,a koń]i znalazła się na rogatkach KRAKOWA..
dorkaN5 3 years ago
..Jednak nie odważyła się wejść do miasta a to z paru powodow >była brudna,obdarta[od tego przedzierania się przez te chaszcze]..bez butów..a -głodna też była[jeszcze jak]..ale największy ''problem'' stał przed nią i gapił się na bosonogą ,swoimi wielkimi,brązowymi oczami ! Bosonoga nie miała pojęcia -co zrobić z koniem?!!!!!!
dorkaN5 3 years ago
OMG!!! :)))Dziewczyny padłam trupem :))) Aż się boję co będzie jak pociągnięcie wątek dalej :)))
KasiaLato 3 years ago
A,może,byś się przyłączyła?
Zawsze to ''świerze spojrzenie''..poza tym widzę,że jednak ludziska mają poczucie humoru-skoro z taką uwagą śledzą poczynania tej mojej ,a teraz już wspólnej''bosonogiej'' !!!
cdn....?
dorkaN5 3 years ago
Wspaniała,chyba jedna z najpiekniejszych piosenek:)
wena174 3 years ago 2
Tak się zastanawiałam ,dlaczego właściwie owa bosonoga dziewczyna ,znając na pamięć te leśne ostępy-poszła całkiem nieznaną ścieżyną-i teraz już wiem;ona po prostu usłyszała ten CUDOWNY GŁOS ,a nie mogąc mu się oprzeć -pognała za nim w tę nieprzeniknioną ciemność !! I trudno się jej dziwić [czyż nie? ]....
dorkaN5 3 years ago 3
Po głębszej analizie Twojej interpretacji przyznaję Ci całkowitą rację. Już sam fakt, że ona jest boso świadczy o tym, że musiała gnać (wiemy za kim)co sił w nogach, aż pogubiła buty!Wszystko jest teraz jasne!;D
esterka17 3 years ago 2
Masz rację:gnała na złamanie karku,przez te bory ,ale w dalszym ciągu nie dają mi spokoju te pogubione buty..skoro mieszkała niedaleko tego lasu,musiała być jakąś hożą, dziewoją-no i na pewno nie biegała po tym lesie w szpilkach-z tego wniosek,że musiała mieć na nogach drewniaki-chodaki..a wiadomo,jak coś takiego szybko spada z nóżek !!
Pytanie >po co w ogóle tam poszła,w noc ciemną-otóż..po kwiat paproci [w końcu to czerwiec]-ale,gdy usłyszała TEN GŁOS -pognała-wiemy za kim..bosonoga.a kwiat?
dorkaN5 3 years ago
To,że mieszka pod lasem nie znaczy zaraz, że nie zna się na modzie a najmodniejsze w tym sezonie były japonki. Wszystkie przecież wiemy jak się w nich chodzi a co dopiero biega. Nic dziwnego, że je pogubiła. Zastanawiasz się co z kwiatem. Lepiej dla niej, że go nie znalazła. Wg baśni kwiat paproci daje bogactwo ale zamienia serce w kamień. Natomiast TEN GŁOS kruszy wszystkie kamienie.Wydaje mi się, że dobrze wybrała, bo cóż są warte pieniądze bez miłości.....
esterka17 3 years ago 2
Właśnie-''bosonoga'rozstała się z tym kwiatem,bez żalu,skoro tylko się zorientowała,że przecież nie tego szukała.Rzuciła go więc za siebie,pędząc w dobrze nam już znanym kierunku .Jej poszukiwania zostały szczodrze wynagrodzone-bo wśród tych zarośniętych ścieżek-zobaczyła z czyich ust dobywa się TEN CUDOWNY GŁOS-tak ją to zaskoczyło,że aż się potknęła.Tym razem jednak nic jej już z tych nóg nie spadło-bo przeciez pogubiła te drewniaki dużo wcześniej.
dorkaN5 3 years ago
I,niewazne-czy to były chodaki ,czy japonki-naTAKI WIDOK i tak to całe obuwie nie utrzymałoby się na nogach-z wrażenia!!
OMG-z tych naszych domysłow to się już zrobiła jakas telenowela..chyba czas powiedzieć KONIEC.[bo jeszcze własciciel GŁOSU,czytając te wypociny-przewróci się ze śmiechu-a tego byśmy przecież nie chcialy!!]
Chociaż dalsze przygody ''bosonogiej'' mogłyby nabrac niebezpiecznego tempa,o nieodgadnionej puencie..
THE END [?]
dorkaN5 3 years ago
Skoro dajemy spokój temu tajemniczemu i chyba niewygodnemu obuwiu(przypuszczam,że wygodne nie spadłoby tak łatwo z nóg)to wręcz muszę!tutaj zaprotestować przeciwko Twoim drastycznym wizjom potknięcia.Czy zdajesz sobie sprawę czym grozi potknięcie ciemną nocą w lesie? Wszędzie krzaki i gałęzie a może jeszcze jakieś urwisko,którego ona nie zauważy (no bo jak skoro ciemno)To się może skończyć upadkiem w tę przepaść i nie zdąży nawet zobaczyć,że Ten co ma CUDOWNY GŁOS ma również CUDOWNE OCZY;D
esterka17 3 years ago
Obudziło mnie stukanie w okno !Zamarłam-na parapecie stoi 'bosonoga'i tłucze jakimś konarem w szybę!Z bardzo niezadowoloną miną!Miała pretensje o to ,że ukróciłyśmy jej te 'bose przygody'w najciekawszym momencie-Wywijała przy tym jakąś gałęzią,o którą się zaczepiła,spadając do tej przepaści [gdzie ty ją Esterko,z premedytacją wpakowałaś].Ona jednak się wykaraskała i pędem poleciała dalej,za niknącym już w oddali GŁOSEM !Pomyliła jednak ścieżki[a bo to raz? ]i znalazła się pod moim oknem....
dorkaN5 3 years ago
Skierowałam ją więc we właściwym kierunku[w końcu ta gałąź,to nie lada argument].No i poleciała,a po jakimś czasie znowu wędrowała przez kolejny nieprzebyty[a ,może i przebyty]las.Usiadła pod drzewem[w końcu czego jak czego,ale drzew to tam było sporo'i nasłuchiwała..nagle,wietrzyk łagodny przyniósł ze sobą melodię,tak piękną,że aż coś za serce chwytało..TO byłTEN GŁOS-nie czując zmęczenia,pognała[inaczej już nie potrafiła]w ślad za nim!Przez te knieje..prosto na rynek jakiegoś uroczego miasta..
dorkaN5 3 years ago
A tam ..w samym środku,wśród zachwyconych,licznie przybyłych gości -stał właściciel TEGO GŁOSU i śpiewał tak nieziemsko,pięknie-aż się ECHO niosło po okolicznej puszczy [niepołomickiej-zresztą ]
Bosonoga ,niczego już więcej nie pragnęła-tylko słuchać TEGO GŁOSU i patrzeć w TE PIĘKNE,MĄDRE OCZY...bez końca,bez końca...
cdn?!
dorkaN5 3 years ago
I efekt jest taki, że biedna dziewczyna ma katar - bo w Niepołomicach paskudnie zimno było... Jak już musiała biegać boso, to mogła chociaż jakieś futro założyć ... różowe ;) Teraz to chyba tylko Pocałunek ognia może ją rozgrzać ;))
ona333 3 years ago 3
Ależ ona była tak wniebowzięta,że nawet tego chłodu nie zauważyła.!..słuchała i słuchała,[no i patrzyła]-a było na co,a raczej na KOGO[hm,hm !]-rozgrzewając się przy tym...śpiewie-niepomiernie !A wiemy przecież,że TEN GŁOS może zdziałać cuda-to istne PANACEUM na wszelkie choroby.a cóz dopiero,na zwykły katarek..który zresztą minął 'bosonogiej' już przy refrenie tej urokliwej pieśni..Ale w to futerko to chętnie by się wtuliła[wiadomo jakie..różowe..mm]
A,na ten ognisty pocałunek przyjdzie pora..
dorkaN5 3 years ago 2
No taaak...A ja przypuszczam, że naleweczka z dzikiej róży i porzeczki też by się tutaj przydała. Tak wiecie kieliszek po kieliszku przez calutki dzień czy raczej noc, bo przecież akcja rozgrywa się ciemną nocą, a jesień nieubłaganie tuż tuż...no i ten katar tak łatwo się nim zarazić a nikomu przecież źle nie życzymy... nie, nie tutaj tylko naleweczka pomoże...
esterka17 3 years ago
No ,coś Ty,przecież po całodziennym ,a może i całonocnym raczeniu sie tą 'naleweczką'-tak by ją zamroczyło,że nie tylko nie usłyszała by TEGO GŁOSU,ale i nie wpatrywałaby się w TE OCZY [już wiemy jakie]..w ogle postrzeganie rzeczywistości stałoby się dla'bosonogiej' zgoła niemożliwe.!A,że nie była przyzwyczajona do 'takiego lekarstwa'-to po prostu by zasnęła..nie,nie!-tylko soczek z aronii+czarny bez ,do gorącej herbaty.!No i to futerko[różowe]Zresztą,wspomniałam już,że ten katar jej przeszedł!!
dorkaN5 3 years ago
Naszej "bosonogiej" nie pozostało już nic innego jak tylko skoczyć do sklepu po jakąś mp3kę i już nigdy nie rozstawać się z TYM GŁOSEM...
esterka17 3 years ago
A,widzisz?-nie ma to,jak świetnie skomponowane,róznorodne,alchemiczno-muzyczne Panaceum...''bosonogiej' wystarczyła porcyjka tego CUDOWNEGO GŁOSU..wprost z tej niepołomickiej puszczy-a,już ozdrowiała..stała tak sobie i marzyła..gdy nagłe porwała ją fala wielbicieli,chcąca się przedostać bliżej TEGO GŁOSU !Biedna 'bosonoga' została przygniecina lawiną tłumu,a najbardziej ucirpiały oczywiście,te jej bose,a teraz już okropnie brudne stopy !schyliła się,żeby pomasowac obolala kostkę,no i ....
dorkaN5 3 years ago
w tym momecie usłyszała jakiś rumor i tętent ..prosto w jej kierunku galopował zerwany z uwięzi..wystraszony[tak samo ,jak ona]-piękny koń !Zaczęła uciekać,a że najbliżej miała do lasu[znowu! ]-to pognała[jak to ona] w te krzaki i zawiłe ścieżki..gdy się zorientowała,że za nią już nic nie pędzi,ani nawet nie skrada..postanowiła wrócić..aż tu nagle ,z za zakretu..wyszedł,dobrze nam już znany-KOŃ..Też wystraszony..bosonoga podeszła do niego,spojrzała mu w oczy[a to jej wychodziło świetnie]i..
dorkaN5 3 years ago
..i nie namyślając się długo-wskoczyła mu na grzbiet..koń nie stawiał oporu .i poniósł 'bosonogą' w ciemny[przecież to ciągle środek nocy ]-las..Dla niej było to istne wybawienie-wreszcie nie musiała popylać wśrod tych konarów i różnorakich przeszkód-na bosaka i pieszo[uff.Teraz odszukanie właściciela CUDOWNEGO GŁOSU iOCZU..wydało jej się dziecinną igraszką.!Pognała...oooo nie..teraz już pogalopowała..dalej,czując na twarzy orzeźwiający,powiew wiatru..wstawał świt..Jakież było jej przerażenie-
dorkaN5 3 years ago
gdy,dotarłszy wreszcie na ten niepołomicki rynek-nie zastała tam już nikogo..Ani ludzi,ani zwierząt,ani tym bardziej [a może przede wszystkim ! ]WIADOMO KOGO !!!
Rozpacz ''bosonogiej''-za utraconym szczęściem-była ogromna..z tej bezsilności,aż się rozpłakała,a łzy kapały jej na te bose stopy,obmywając je conieco..
Nie byłaby jednak sobą,gdyby nie zaczęła przemyśliwać[!]-co dalej..i zdaje się,że miała już nowy plan poszukiwania..TEGO GŁOSU I OCZU...itd.
cdn.?
dorkaN5 3 years ago
OCZOM proponuję dać spokój - to własność osobista pewnej Pani ;) ale GŁOS jako dobro narodowe prywatyzacji nie podlega, więc czemu nie ... Polecam bosonogiej trenowanie po lesie biegów na orientację - za GŁOSEM ... chociaż zawsze istnieje możliwość, że wyprowadzi on ją na jakieś manowce i skończy się to "całowaniem wody" i ... kolejnym katarem ;)))
ona333 3 years ago 2
I ♥ Janusz Radek
blueyedgirl1987 3 years ago
Świetna piosenka. Słuchałam już jej niezliczoną ilość razy i słuchać będę;-)
basik400 3 years ago
Piosenka super, tak jak i "kiedy umre kochanie" cudowne ! Mysle ze mozna sie wecej takich piosenek w takim stylu spodziewac ;-) A glos taki wspanialy, ze az dreszcze przechodza, musze ten glos codziennie uslyszec !!! Pozdrawiam
Iwonek1 3 years ago 4
piosenka jest przepiękna...
Janusz Radek to wielki TALENT. BRAWO!
Filmotforek 3 years ago 2
Piękna piosenka!!!Inna niż wszystkie i cudowna!!!Słucham jej na okrągło. :] Kocham ten cudowny głos.Dziękuję Panie Januszu!!!!!
rudzislawa 3 years ago 3
Kocham głos Janusza Radka, ale te chórki na początku jakoś nie przypadły mi do gustu... Tak mi trochę dziwnie skojarzyło się z disco polo... Może muszę posłuchać tego kilka razy... i przyzwyczaić się... do nowego stylu?
Ale poza kilkoma pierwszymi dźwiękami cała reszta jest super - taka lekko transowa ;) no i jak zwykle przepojona mądrością życiową! Klip z tymi ślicznymi zdjęciami w plenerze też bardzo miło się ogląda.
filozosia 3 years ago
No noooo, nawet zaczela mi sie piosenka podobac chyba... :D
izusieknosek 3 years ago
CHYBA...?!?!?!
Patrycja14055 3 years ago
No chyba, chyba :D Musiala bym jeszcze kilka razy przesluchac, tak jak to bylo z Dobrem... ale na to musi mi nadejsc ochota :)
izusieknosek 3 years ago
This comment has received too many negative votes show
To jakiś japoński bonustrack z "Dziękuję Za Miłość"? ;-)
Ciedokwa 3 years ago
Taki prosty tekst a ile mądrości w nim zawartych. Melodia wpędza w trans(zresztą jak wszystkie utwory p.J.)ale dodaje również otuchy szczególnie tym, którzy pogubili ścieżki w lesie zwanym życiem. Trudno przestać słuchać...
esterka17 3 years ago 4
A swoją drogą to strasznie żal tego konkursu opolskiego. Taki melodyjny powiew bardzo by się tam przydał. Nie rozumiem ... :(
zielnica 3 years ago 5
Ach...jaka cudowna ,świerza nuta ,przepiękne słowa-no, a p.Janusz taki ..radosny,a zarazem romantyczny . Gdy słucham tej piosenki,mam ochotę też gdzieś daleko powędrować ,w siną dal-za swoimi marzeniami
''czego chcesz od życia,siebie pytaj zawsze ''
dorkaN5 3 years ago 5
Sama piosenka to piekna w swej prostocie melodia do jakze madrych slow. Po prostu tekst o czyms waznym, oprawiony w melodie, ktora nie chce mnie opuscic, slysze ja jeszcze raz i jeszcze raz i ...
DorotaG1 3 years ago 6
Piękne dzieło gratuluję! :) Piosenka łatwo wpada mi w ucho i tak łatwo z niego nie wylatuje :)
Magdalene1991 3 years ago 5
Pięknie Wam to wyszło dziewczyny...nic tylko się zasłuchać...i zapatrzeć oczywiście też :)
Z własnego doświadczenia dodam tylko, że ta piosenka jest idealna na spacery w okolicznościach przyrody, takich jak te z klipu. ;) wprowadza w taki lekki trans...i można szukać i szukać i szukać tych innych ścieżek :)
KasiaLato 3 years ago 5
Świetny klip, bardzo przyjemnie się ogląda i słucha :D
niunia94x 3 years ago 7