A są w wielkim bledzie. W Biblii nie ma wzmianki o dawaniu na Kościół.
Odnosnie jeszcze do wierzyc nie wierzyc. Dlaczego wierze? Bo: dzieki temu staje sie lepszym czlowiekiem. I mam tu na mysli wiare jako zachowywanie przykazan, nie tylko Bozych, ale takze staram sie unikac grzechow glownych, choc nie powiem - jest ciezko.
Odnosnie Twojej wypowiedzi: o jakie dowody Ci chodzi? Przytocz je a sie do noch ustosunkuję.
Jasne ok ,chodzi Ci o moralność ,ale moralność powstała w procesie ewolucji ,przede wszystkim dlatego ,że żyjemy w społecznościach ,tworzymy normy społeczne ,określę to tak-jesteśmy zwierzętami stadnymi. Nie zabijasz i nie kradniesz tylko dlatego ,ze jest to napisane w 10 przykazaniach. "Święte księgi" nie zawierają absolutnie nic co wykraczało by poza wiedzę przyrodniczą/strukturę społeczną czasów w których powstały.
..Nie jesteśmy jakimiś dziwnymi kosmitami ,którzy nagle pojawili się w przestrzeni.. a tak własnie myślimy!Składamy sie z cząsteczek ,które były tutaj długo przed nami. Dlaczego niebo miałoby istnieć? Jaki jest cel istnienia schornu dla martwych mózgów?Gdyby dusza istniała? Co by w sobie zawierała? świadomość? bez tożsamości? wspomnień? inteligencji?Któż chciałby tak istnieć? jesteśmy tutaj i teraz i cieszmy się z tego.
Pamiętaj że do Nieba idzie ciało a nie dusza ( albo ciało z duszą).To prawda że składamy się z cząsteczek które były przed nami i chwała Bogu że tak mu sie chciało ułozyc te czasteczki zebysmy jako jedyne zwierzeta na Ziemi posiadali rozum. KK nigdy nie wykluczał także teorii ewolucji,że czlowiek moze pochodzic od małpy. Osobiscie nie chcę sie glowic nad tym skad jestem.Wazne ze jestem i wiem gdzie mam isc:)
Aha czyli teraz Bóg układa cząsteczki ,kiedyś bezpośrednio działał na nas np. poprzez potop...Kolego nie zrozumiemy się nawet niepodważalny dowód by tu nie pomógł .nie potrafisz przystąpić do dyskusji z otwartym umysłem ,więc dyskutować nie będziemy. religia dała Ci prostą odpowiedź i postawę ,nie pytaj ,nie zastanawiaj się , nie myśl,dlatego się nie zastanawiasz kim jesteś i nie sprawdzasz dowodów...tym się różnimy.
Mylisz sie.Ja tez w pewnym okresie mojego zycia stanalem przed wyborem: wierzyc nie wierzyc. Poza tym musisz wiedziec ze ST staje sie ksiegą historyczna dopiero od pewnego momentu, wiec kilka bajek tam jest jak np. stworzenie świata.
Ja codziennie mysle np.nad tym jaka osoba jestem, czy dobra czy złą. Jesli popelnilem grzech to staram sie go naprawic.I to mi imponuje w chrześcijaństwie, że przede wszystkim Bogu chodzi o dobro na świecie, o pokój.Wiele osob uwaza ze chodzi tylko o kase.
stworzenie świata inne to nie jest bajka tylko rodzaj metafory i przenośni... ale oczywiście większość nie potrafi odczytywać Biblii nie-dosłownie i myśli, że to są opisy dokładnie tak, jak to było, podczas gdy po prostu jest to to, co napisałem wyżej...
Jeśli chodzi o kapłanów jako o lekarzy dusz to całą dyskusję powinno zaczynać się z otwartym umysłem ,jeśli nie ma się choć krzty dowodu na to ,że istnieje takie coś jak leczenie duszy czy nawet sama dusza to do dyskusji nie powinno podchodzić się z taką zażartością i gorliwością jak ty (NaVyTiVi).
Jaka pierwsza pomoc w takim przypadku jak tamten? Dostał w głowę miał drgawki i co wtedy? Masaż serca? Dzwoni się po pogotowie bo można samemu pogorszyć sytuacje Mrsceptyk'u, a kapłan w tej sytuacji udzielając umierającemu ostatniego namaszczenia ratuje jego dusze. Zrozum, że kapłan nie przeszkadzałby lekarzom w udzielaniu pierwszej pomocy.
Moim zdaniem miejsce wypadku nie jest miejscem dla kapłana, który najczęściej nie jest przeszkolony ani przygotowany do działania w takim miejscu i albo będzie po prostu przeszkadzał, albo co gorsza stwarzał zagrożenie dla siebie, poszkodowanego, ratowników i otoczenia. Przykładem takiej sytuacji jest kapelan nowojorskich strażaków, który pod WTC zdjął hełm, wskutek czego poniósł bezsensowną śmierć i dodatkowo zdezorganizował akcję ratowniczą...
Moim zdaniem udzielenie pierwszej pomocy stoi w tej sytuacji ponad obowiązkami kapłana.Inna sprawa, to odpowiedzialność karna kapłana i gapiów za nieudzielenie pomocy.
Udzielenie sakramentu chorych lub warunkowego rozgrzeszenia w niebezpieczeństwie śmierci jest w zasadzie obowiązkiem kapłana wynikającym z mocy święceń i miłości bliźniego. W filmie chłopak był przytomny, więc trudno mówić o zaniechaniu akcji ratunkowej, bo właściwa reanimacja nie była konieczna w tym przypadku, a udzielenie sakramentu namaszczenia chorych nie musi być "ostatnim namaszczeniem", ale jest sakramentem uzdrowienia.
Jeśli się rozumie pierwszą pomoc tylko jako resuscytację krążeniowo - oddechową, to nie ma o czym mówić, ale jeśli się zacznie od zapewnienia komfortu termicznego i psychicznego, to sprawa wygląda już zupełnie inaczej... Obawiam się, że w Polskim społeczeństwie duża część "katolików" wpadłaby w panikę na widok kapłana...
A jak bys w tej sytuacji udzielil pomocy? Zrobil resuscytacje krazeniowo - oddechowa skoro byl przytomny? A moze ulozyl w pozycji bezpiecznej nie wiedzac czy ma uszkodzony odc szyjny kregoslupa? Hmm?
Zapewnił komfort termiczny, wezwał lub zlecił wezwanie pomocy, stabilizował odcinek szyjmy kręgosłupa do przyjazdu służb ratunkowych i utrzymywał kontakt z poszkodowanym.
Na mnie film zrobił pozytywne wrażenie,poza fragmentem,który jest dla mnie kontrowersyjny,a mianowicie tym,jak ksiądz modli się nad ofiarą wypadku.Obawiam się,że może to zmniejszyć jej szanse na przeżycie,zarówno z powodu nie podjęcia czynności ratowniczych,jak i stresu pacjenta,że umrze,co może pogłębić stan wstrząsu.
"Kto straci życie z Mego powodu zyska je". Życie wieczne jest wg mnie ważniejsze od życia na Ziemi. Jezusowi podczas Drogi Krzyzowej też nikt nie pomógł a jednak zyskał życie.
Tak na podsumowanie: dla osoby mocno wierzącej nie ma śmierci. Istnieje tylko zycie i to jest piękne, bo pozwala przeżyć rózne trudności.
Znowu to samo ,to ciekawe jak gorliwie i fundamentalnie jesteś pewny istnienia nieba ,mimo ,że nie masz na to ani jednego racjonalnego dowodu . Tym różnią się właśnie osoby racjonalne ,naukowcy od osób irracjonalnych. My nie wychodzimy poza zakres naszej specjalizacji ,jesteśmy pierwszymi osobami ,które powiedzą "nie wiem". Ty natomiast chłopie masz swoją książeczkę ,sypiesz cytatami o niebie a nie wiesz nawet ,ze oficjalna doktryna KK ,mówi ,ze niebo to nie miejsce a STAN .
Ja tez nie wiem czy nie ma Nieba, ale w to wierze. Zawsze lepiej byc racjonalnym i wierzyc teraz niz potem sie obudzic z reka w nocniku... Jesli znasz twierdzenie Pascala to wiesz o czym mowie :)
Znam ,ale stwierdzenie pascala jest niepełna i dużo kwestii omija np to w jakiego Boga wierzyć? jaką wyznawać religię? a tutaj mamy już różne rodzaje nieba i nie tylko bo w grę wchodzi reinkarnacja itd itp.
Oprócz tego jak już wcześniej pisałem niebo to nie miejsce... to stan to jest oficjalna doktryna Kościoła katolickiego. Nawet oni stwierdzają ,ze niebo jako fizyczne miejsce to zupełnie porąbany pomysł. Bajeczkę o niebie miejscu nie różni się niczym od bajek o smerfach i innych tego typu.
Tylko pytanie: co to zmienia ze Niebo to stan niż miejsce. Przewiduje ze moje zycie bedzie toczylo sie tak samo jak i teraz :P Ale ok, od teraz bede sie trzymal ze to stan duszy , thx.
TAk tak ,ja przewiduje ,ze po śmierci będę jadł spaghetti z moim bogiem latajacym potworem spaghetti ,ale raczej tego nikomu nie mówię bo wyszedłbym na głupka ...rozumiesz ironię ^^?
to znaczy ,ze w świetle dowodów naukowych (,ale i nawet doktryny KK) koncepcja Boga fizycznego (dziadka z brodą ) naraża Cię na śmieszność. Bóg wg KK nie ma ciała ,na którym mogła by rosnąć broda a miejsce niebo wydaje się niczym nie różnić od różnego rodzaju baśni. Religia dalje proste ,niezadowalające odpowiedzi ,nie tłumaczy np. wiele kwestii omija ,nauka natomiast odkrywa prawdziwy majestat naszego świata
Z całą odpowiedzialnością wyznaję swoją poważną obawę , że na głupka wyjdą ci , którzy swój rozum czynią dla siebie najwyższym i ostatecznym autorytetem . Jak myślisz skąd ten rozum masz ??? Wyjaśnij mi - proszę - naukowo i racjonalnie .
Jestem pewna istnienia Nieba , powiem więcej już tu na ziemi jest mi dane doświadczać ,,odprysków,, Nieba .
Znajomość doktryny KK nie robi na mnie wrażenia , choć przyjmuję nauKę KK z całą powagą . Stan czy miejsce dotyczy wewnętrznego człowieKa - wnętrze jest istotne a nie litera doKtryny .
dobra to skoro ta nauka ci wszystko wyjaśnia, to pewnie ci już wyjaśniła dokładnie i opisała ze szczegółami co się dzieje z człowiekiem po jego śmierci... chętnie sobie poczytam, bo chciałbym wiedzieć :]
2:48 a może pawulonik do tego?
gromanik 5 months ago
This comment has received too many negative votes show
02:40 Jakbym miał wypadek i klecha by mnie tak "ratował" to chyba bym wstał i mu nakopał. Klechowska propaganda.
drexpl 1 year ago
"twoje grzechy są odpuszczone"...tych słów nie wymawia tylko kapłan, wymawia je sam Chrystus. " Fiat voluntas tua" - Bądź wola Twoja
grabcus 1 year ago
proste i jasne przypomnienie, dzieki
LUKKAEU 2 years ago
Comment removed
zagonczyk111 2 years ago
A są w wielkim bledzie. W Biblii nie ma wzmianki o dawaniu na Kościół.
Odnosnie jeszcze do wierzyc nie wierzyc. Dlaczego wierze? Bo: dzieki temu staje sie lepszym czlowiekiem. I mam tu na mysli wiare jako zachowywanie przykazan, nie tylko Bozych, ale takze staram sie unikac grzechow glownych, choc nie powiem - jest ciezko.
Odnosnie Twojej wypowiedzi: o jakie dowody Ci chodzi? Przytocz je a sie do noch ustosunkuję.
KFIAT92 2 years ago 2
Jasne ok ,chodzi Ci o moralność ,ale moralność powstała w procesie ewolucji ,przede wszystkim dlatego ,że żyjemy w społecznościach ,tworzymy normy społeczne ,określę to tak-jesteśmy zwierzętami stadnymi. Nie zabijasz i nie kradniesz tylko dlatego ,ze jest to napisane w 10 przykazaniach. "Święte księgi" nie zawierają absolutnie nic co wykraczało by poza wiedzę przyrodniczą/strukturę społeczną czasów w których powstały.
Mrsceptyk 2 years ago
Oj, nie wiem. Z tego co mi wiadomo, to w czasach starozytnych na porzadku dziennym był homoseksualizm, a mimo to Bóg tego zakazał.
Aczkolwiek nasza religie mysle ze mozna utozsamiac z moralnoscia, ba, nawet trzeba.
KFIAT92 2 years ago 2
Comment removed
zagonczyk111 2 years ago
..Nie jesteśmy jakimiś dziwnymi kosmitami ,którzy nagle pojawili się w przestrzeni.. a tak własnie myślimy!Składamy sie z cząsteczek ,które były tutaj długo przed nami. Dlaczego niebo miałoby istnieć? Jaki jest cel istnienia schornu dla martwych mózgów?Gdyby dusza istniała? Co by w sobie zawierała? świadomość? bez tożsamości? wspomnień? inteligencji?Któż chciałby tak istnieć? jesteśmy tutaj i teraz i cieszmy się z tego.
Mrsceptyk 2 years ago
Pamiętaj że do Nieba idzie ciało a nie dusza ( albo ciało z duszą).To prawda że składamy się z cząsteczek które były przed nami i chwała Bogu że tak mu sie chciało ułozyc te czasteczki zebysmy jako jedyne zwierzeta na Ziemi posiadali rozum. KK nigdy nie wykluczał także teorii ewolucji,że czlowiek moze pochodzic od małpy. Osobiscie nie chcę sie glowic nad tym skad jestem.Wazne ze jestem i wiem gdzie mam isc:)
KFIAT92 2 years ago
Aha czyli teraz Bóg układa cząsteczki ,kiedyś bezpośrednio działał na nas np. poprzez potop...Kolego nie zrozumiemy się nawet niepodważalny dowód by tu nie pomógł .nie potrafisz przystąpić do dyskusji z otwartym umysłem ,więc dyskutować nie będziemy. religia dała Ci prostą odpowiedź i postawę ,nie pytaj ,nie zastanawiaj się , nie myśl,dlatego się nie zastanawiasz kim jesteś i nie sprawdzasz dowodów...tym się różnimy.
Mrsceptyk 2 years ago
Mylisz sie.Ja tez w pewnym okresie mojego zycia stanalem przed wyborem: wierzyc nie wierzyc. Poza tym musisz wiedziec ze ST staje sie ksiegą historyczna dopiero od pewnego momentu, wiec kilka bajek tam jest jak np. stworzenie świata.
Ja codziennie mysle np.nad tym jaka osoba jestem, czy dobra czy złą. Jesli popelnilem grzech to staram sie go naprawic.I to mi imponuje w chrześcijaństwie, że przede wszystkim Bogu chodzi o dobro na świecie, o pokój.Wiele osob uwaza ze chodzi tylko o kase.
KFIAT92 2 years ago
@KFIAT92
stworzenie świata inne to nie jest bajka tylko rodzaj metafory i przenośni... ale oczywiście większość nie potrafi odczytywać Biblii nie-dosłownie i myśli, że to są opisy dokładnie tak, jak to było, podczas gdy po prostu jest to to, co napisałem wyżej...
BodzioEntertainment 2 years ago
Comment removed
zagonczyk111 2 years ago
Jeśli chodzi o kapłanów jako o lekarzy dusz to całą dyskusję powinno zaczynać się z otwartym umysłem ,jeśli nie ma się choć krzty dowodu na to ,że istnieje takie coś jak leczenie duszy czy nawet sama dusza to do dyskusji nie powinno podchodzić się z taką zażartością i gorliwością jak ty (NaVyTiVi).
Mrsceptyk 2 years ago
Mogłoby się wydawać ,ze pierwszą czynnoscią przy wyadku powinna być ierwsza pomoc.... NIE, jednak nie... okazuje się ,ze to modlitwa... to żałosne...
Mrsceptyk 2 years ago
Jaka pierwsza pomoc w takim przypadku jak tamten? Dostał w głowę miał drgawki i co wtedy? Masaż serca? Dzwoni się po pogotowie bo można samemu pogorszyć sytuacje Mrsceptyk'u, a kapłan w tej sytuacji udzielając umierającemu ostatniego namaszczenia ratuje jego dusze. Zrozum, że kapłan nie przeszkadzałby lekarzom w udzielaniu pierwszej pomocy.
NaVyTiVi 2 years ago
Moim zdaniem miejsce wypadku nie jest miejscem dla kapłana, który najczęściej nie jest przeszkolony ani przygotowany do działania w takim miejscu i albo będzie po prostu przeszkadzał, albo co gorsza stwarzał zagrożenie dla siebie, poszkodowanego, ratowników i otoczenia. Przykładem takiej sytuacji jest kapelan nowojorskich strażaków, który pod WTC zdjął hełm, wskutek czego poniósł bezsensowną śmierć i dodatkowo zdezorganizował akcję ratowniczą...
gromanik 2 years ago
Moim zdaniem udzielenie pierwszej pomocy stoi w tej sytuacji ponad obowiązkami kapłana.Inna sprawa, to odpowiedzialność karna kapłana i gapiów za nieudzielenie pomocy.
gromanik 2 years ago
Grzesiu, bo tyś to chyba...
Udzielenie sakramentu chorych lub warunkowego rozgrzeszenia w niebezpieczeństwie śmierci jest w zasadzie obowiązkiem kapłana wynikającym z mocy święceń i miłości bliźniego. W filmie chłopak był przytomny, więc trudno mówić o zaniechaniu akcji ratunkowej, bo właściwa reanimacja nie była konieczna w tym przypadku, a udzielenie sakramentu namaszczenia chorych nie musi być "ostatnim namaszczeniem", ale jest sakramentem uzdrowienia.
xgawronski 2 years ago
Tak, to ja.
Jeśli się rozumie pierwszą pomoc tylko jako resuscytację krążeniowo - oddechową, to nie ma o czym mówić, ale jeśli się zacznie od zapewnienia komfortu termicznego i psychicznego, to sprawa wygląda już zupełnie inaczej... Obawiam się, że w Polskim społeczeństwie duża część "katolików" wpadłaby w panikę na widok kapłana...
gromanik 2 years ago
A jak bys w tej sytuacji udzielil pomocy? Zrobil resuscytacje krazeniowo - oddechowa skoro byl przytomny? A moze ulozyl w pozycji bezpiecznej nie wiedzac czy ma uszkodzony odc szyjny kregoslupa? Hmm?
sirjacek86 2 years ago
Zapewnił komfort termiczny, wezwał lub zlecił wezwanie pomocy, stabilizował odcinek szyjmy kręgosłupa do przyjazdu służb ratunkowych i utrzymywał kontakt z poszkodowanym.
gromanik 2 years ago
Na mnie film zrobił pozytywne wrażenie,poza fragmentem,który jest dla mnie kontrowersyjny,a mianowicie tym,jak ksiądz modli się nad ofiarą wypadku.Obawiam się,że może to zmniejszyć jej szanse na przeżycie,zarówno z powodu nie podjęcia czynności ratowniczych,jak i stresu pacjenta,że umrze,co może pogłębić stan wstrząsu.
gromanik 2 years ago
"Kto straci życie z Mego powodu zyska je". Życie wieczne jest wg mnie ważniejsze od życia na Ziemi. Jezusowi podczas Drogi Krzyzowej też nikt nie pomógł a jednak zyskał życie.
Tak na podsumowanie: dla osoby mocno wierzącej nie ma śmierci. Istnieje tylko zycie i to jest piękne, bo pozwala przeżyć rózne trudności.
KFIAT92 2 years ago 3
podobnie myślą islamscy fundamentaliści ,którzy się wysadzają przy każdej możliwej okazji.
Mrsceptyk 2 years ago
3:46 - Matrix :P ?
a tak serio: świetnie zrealizowany film, skuteczne narzędzie ewangelizacji. chylę czoła.
druszlando 2 years ago 2
Świetne.
Lesny14 2 years ago
Mocny i świetnie wykonany film. Oby Bóg dał swemu ludowi wielu autentycznych i wiernych w służbie kapłanów.
24rasta04 2 years ago
Dobrze , że chcecie podążać śladami Jezusa
i nam w tym pomagać . W NIEBIE CZEKA zapewne NA WAS WSPANIAŁA NAGRODA .
BÓG ZAPŁAĆ .
krystynawawrzenczyk 3 years ago 6
Znowu to samo ,to ciekawe jak gorliwie i fundamentalnie jesteś pewny istnienia nieba ,mimo ,że nie masz na to ani jednego racjonalnego dowodu . Tym różnią się właśnie osoby racjonalne ,naukowcy od osób irracjonalnych. My nie wychodzimy poza zakres naszej specjalizacji ,jesteśmy pierwszymi osobami ,które powiedzą "nie wiem". Ty natomiast chłopie masz swoją książeczkę ,sypiesz cytatami o niebie a nie wiesz nawet ,ze oficjalna doktryna KK ,mówi ,ze niebo to nie miejsce a STAN .
Mrsceptyk 2 years ago
To daj mi dowody ze nie ma Nieba, Boga etc.
Trzeba rozrozniac 2 pojęcia: wiara a wiedza.
Ja tez nie wiem czy nie ma Nieba, ale w to wierze. Zawsze lepiej byc racjonalnym i wierzyc teraz niz potem sie obudzic z reka w nocniku... Jesli znasz twierdzenie Pascala to wiesz o czym mowie :)
KFIAT92 2 years ago 3
Znam ,ale stwierdzenie pascala jest niepełna i dużo kwestii omija np to w jakiego Boga wierzyć? jaką wyznawać religię? a tutaj mamy już różne rodzaje nieba i nie tylko bo w grę wchodzi reinkarnacja itd itp.
Mrsceptyk 2 years ago
Oprócz tego jak już wcześniej pisałem niebo to nie miejsce... to stan to jest oficjalna doktryna Kościoła katolickiego. Nawet oni stwierdzają ,ze niebo jako fizyczne miejsce to zupełnie porąbany pomysł. Bajeczkę o niebie miejscu nie różni się niczym od bajek o smerfach i innych tego typu.
Mrsceptyk 2 years ago
Tylko pytanie: co to zmienia ze Niebo to stan niż miejsce. Przewiduje ze moje zycie bedzie toczylo sie tak samo jak i teraz :P Ale ok, od teraz bede sie trzymal ze to stan duszy , thx.
KFIAT92 2 years ago
TAk tak ,ja przewiduje ,ze po śmierci będę jadł spaghetti z moim bogiem latajacym potworem spaghetti ,ale raczej tego nikomu nie mówię bo wyszedłbym na głupka ...rozumiesz ironię ^^?
Mrsceptyk 2 years ago
tak srednio, aczkolwiek moglbys mi to blizej wytlumaczyc? :P
KFIAT92 2 years ago
to znaczy ,ze w świetle dowodów naukowych (,ale i nawet doktryny KK) koncepcja Boga fizycznego (dziadka z brodą ) naraża Cię na śmieszność. Bóg wg KK nie ma ciała ,na którym mogła by rosnąć broda a miejsce niebo wydaje się niczym nie różnić od różnego rodzaju baśni. Religia dalje proste ,niezadowalające odpowiedzi ,nie tłumaczy np. wiele kwestii omija ,nauka natomiast odkrywa prawdziwy majestat naszego świata
Mrsceptyk 2 years ago
Comment removed
zagonczyk111 2 years ago 2
Z całą odpowiedzialnością wyznaję swoją poważną obawę , że na głupka wyjdą ci , którzy swój rozum czynią dla siebie najwyższym i ostatecznym autorytetem . Jak myślisz skąd ten rozum masz ??? Wyjaśnij mi - proszę - naukowo i racjonalnie .
wrystyna1 2 years ago 3
Jestem pewna istnienia Nieba , powiem więcej już tu na ziemi jest mi dane doświadczać ,,odprysków,, Nieba .
Znajomość doktryny KK nie robi na mnie wrażenia , choć przyjmuję nauKę KK z całą powagą . Stan czy miejsce dotyczy wewnętrznego człowieKa - wnętrze jest istotne a nie litera doKtryny .
wrystyna1 2 years ago 2
Comment removed
zagonczyk111 2 years ago 2
@Mrsceptyk
dobra to skoro ta nauka ci wszystko wyjaśnia, to pewnie ci już wyjaśniła dokładnie i opisała ze szczegółami co się dzieje z człowiekiem po jego śmierci... chętnie sobie poczytam, bo chciałbym wiedzieć :]
BodzioEntertainment 2 years ago
"Mojego KAPŁAŃSTWA się boję, mojego KAPŁAŃSTWA się lękam,
przed moim KAPŁAŃSTWEM w proch padam, przed moim KAPŁAŃSTWEM klękam!"
kswujek 3 years ago 9