A jeśli ktoś dysponuje dużą ilością czasu w Wigilię to można upiec je przed podaniem na wigilijny stół. :) Jeśli nie macie za dużo czasu w Wigilię - to najlepszy efekt uzyskacie, jeśli przygotujecie paszteciki dzień wcześniej - po lekkim zrumienieniu wyjmujecie z piekarnika do ostygnięcia, potem w papierowy woreczek i do lodówki. :)
Uprzedzając pytania - one celowo były niedopieczone, bo były robione na kilka dni przed Wigilią. Wystarczy, żeby były lekko rumiane, potem wkładamy je do lodówki - tydzień czasu spokojnie poleżą. Można je nawet mrozić. Po wyjęciu z lodówki wystarczy nastawić piekarnik na 180 stopni i włożyć paszteciki na 4-5 minut - nabiorą wtedy właściwego koloru. :) W przypadku zamrażania - po rozmrożeniu (nie używajcie mikrofalówki w tym celu!) postępujemy tak samo jak po wyjęciu z lodówki.
ja juz te paszteciki robilam chyba z 6 razy i sa pychaaaaaaaaaaa
85mamusia 4 days ago
A jeśli ktoś dysponuje dużą ilością czasu w Wigilię to można upiec je przed podaniem na wigilijny stół. :) Jeśli nie macie za dużo czasu w Wigilię - to najlepszy efekt uzyskacie, jeśli przygotujecie paszteciki dzień wcześniej - po lekkim zrumienieniu wyjmujecie z piekarnika do ostygnięcia, potem w papierowy woreczek i do lodówki. :)
bartgee 3 months ago
Uprzedzając pytania - one celowo były niedopieczone, bo były robione na kilka dni przed Wigilią. Wystarczy, żeby były lekko rumiane, potem wkładamy je do lodówki - tydzień czasu spokojnie poleżą. Można je nawet mrozić. Po wyjęciu z lodówki wystarczy nastawić piekarnik na 180 stopni i włożyć paszteciki na 4-5 minut - nabiorą wtedy właściwego koloru. :) W przypadku zamrażania - po rozmrożeniu (nie używajcie mikrofalówki w tym celu!) postępujemy tak samo jak po wyjęciu z lodówki.
bartgee 3 months ago
jeszcze brakuje placków i grzybowej, lubię placki xD
samek9581 2 years ago
@samek9581 - racja :)))
bartgee 2 years ago