To ja już wolę śpiew babinek z mojego kościółka - bez artyzmu, ale szczerze.
To co tu słyszę, jest taką "popisówą" i to tak "wymodzoną", że zamiast budować w słuchaczu modlitewny nastrój, wzbudza ironiczny uśmiech na twarzy. Czyli ZONK pani Halinko.
Słuchając tego, doszedłem do wniosku, że pani 9 miesięcy przed nagraniem obcowała płciowo z diabłem, a teraz próbuje wydać na świat owoc tego spółkowania.
To ja już wolę śpiew babinek z mojego kościółka - bez artyzmu, ale szczerze.
To co tu słyszę, jest taką "popisówą" i to tak "wymodzoną", że zamiast budować w słuchaczu modlitewny nastrój, wzbudza ironiczny uśmiech na twarzy. Czyli ZONK pani Halinko.
organista2 5 months ago
Mnie też się zmechacił
Do tego jajca mi się skurczyły.
Yur4nd 5 months ago
Słuchając tego, doszedłem do wniosku, że pani 9 miesięcy przed nagraniem obcowała płciowo z diabłem, a teraz próbuje wydać na świat owoc tego spółkowania.
MsConfutatis 5 months ago
ale mi się moher zmechacił
kontopowuju 1 year ago