Ciężko wskazać mi najlepszy moment na koncercie, ale gdybym musiał wybierać, to byłby to właśnie chyba wstęp do Oxygene II, gdy Jarre gra na Thereminie. No brak mi słów... Po prostu Jarre wyrwał mi tymi dźwiękami duszę z ciała - niesamowite uczucie...
Na poprzednich koncertach Thieremin zamieral i JMJ mial problemy. Tutaj gra wyszla mu najlepiej.
MinisterZdrowia 2 years ago
Ciężko wskazać mi najlepszy moment na koncercie, ale gdybym musiał wybierać, to byłby to właśnie chyba wstęp do Oxygene II, gdy Jarre gra na Thereminie. No brak mi słów... Po prostu Jarre wyrwał mi tymi dźwiękami duszę z ciała - niesamowite uczucie...
ArniVillage 2 years ago