Bo to spotkanie live w środku miasta, które nie może pomieścić ruchu, które wpuszczono do jego środka. Nic na to nie poradzę, że wokoło toczy się życie i słuchają poety żywi ludzie. Wszak wielkim głosem domagaliśmy się poezji "bliskiej krwiobiegu". No to ją mamy.
W tle oprócz tupania, wiercenia się, przesuwania krzeseł, poluzowanego paska od starego starającego się odpalić rzęcha brakuję jeszcze ryku piły motorowej, dzwonienia telefonu (koniecznie stary typ) i nalotu bombowców.
Bo to spotkanie live w środku miasta, które nie może pomieścić ruchu, które wpuszczono do jego środka. Nic na to nie poradzę, że wokoło toczy się życie i słuchają poety żywi ludzie. Wszak wielkim głosem domagaliśmy się poezji "bliskiej krwiobiegu". No to ją mamy.
pomorze2007 7 months ago
W tle oprócz tupania, wiercenia się, przesuwania krzeseł, poluzowanego paska od starego starającego się odpalić rzęcha brakuję jeszcze ryku piły motorowej, dzwonienia telefonu (koniecznie stary typ) i nalotu bombowców.
wyszkowyszko 7 months ago