Added: 1 year ago
From: krzyyysiek
Views: 198,135
Sort by time | Sort by thread (beta)

Link to this comment:

Share to:

All Comments (329)

Sign In or Sign Up now to post a comment!
  • W przypadku gdy dany kraj celowo rujnuję drugi, a potem oferuję mu pomoc przy budowie, jednakże kraj zrujnowany musi i tak płacić firmą zewnętrznym(w tym przypadku firmą udzielających "pomoc") to jest działanie świadome zyskania majątku państw świadczących "pomoc". Nie mówiąc o sprzedaży broni krajowi potrzebującemu w trakcie "rujnowania" państwa. W tym przypadku chuligan tylko zyskuje. Jednak taki przypadek nigdy nie miał miejsca w dzisiejszym świece, na całe szczęście...

  • 42 osoby nie mają garnitura

  • Nawiasem mówiąc - pojęcie kapitalizmu wzięło się od Marksa. Karolek krytykował nie tyle wolny rynek, co sam kapitalizm - jako interwencjonizm połączony z wolnym rynkiem (klasa burżuazyjna, rząd, który wspiera dużych przedsiębiorców). I w tym rozumieniu nie krytykował on wolnego rynku, jako niewidzialnej ręki, o której pisał Adaś Smith.

  • Nie wiem też czy refleksja Bastiata jest jakkolwiek aktualna obecnie - na pewnym poziomie socjologicznego (ekonomicznego?) uogólnienia - pewnie tak. Natomiast w praktyce może być najwyżej punktem wyjścia do rozważań o współczesności (czy - jak powiada Zygmunt Bauman - ponowocześności). Podobnie ma się sprawa po lewej stronie barykady - nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie opierał swojej dywagacji na klasycznym marksizmie (czy też - ekonomii marksistowskiej).

  • [...cont] Jeżeli nikt nie chce kupować samochodów, to to powinno popchnąć producentów do wytworzenia nowszych modeli, a co za tym idzie - do ulepszenia technologii, która potem może być wykorzystana również w innych przemysłach. Z tego wynika, że dla ogółu najlepiej byłoby produkować dużo danego towaru, podczas gdy towar wadliwy (zepsuje się to kup nowy) i taki, którego jest mało, wspiera tylko pojedyncze jednostki, zainteresowane tylko utrzymaniem statusu quo. Choć mogę się mylić.

  • Poza tym, (odejdę tu trochę od tematu), jeśli mówimy o konieczności kontrolowania ilości materiału na rynku (np. Samochodów), ponieważ inaczej ich cena spada bo nikt ich nie chce kupować i przez to upada gospodarka - to jest to prawdą tylko jeżeli patrzymy na to przez pryzmat tego, że "ktoś powinien na tym zarobić", a nie przez pryzmat ogólnego rozwoju [cont...]

  • Jest też znacznie prostsze wytłumaczenie - załóżmy, że zostanie zniszczone miasto (przykład celowo wyolbrzymiony) - w tym celu należy poświęcić czas, siłę roboczą i pieniądze na odbudowę tego miasta, innymi słowy do przywrócenia statusu quo sprzed szkody. Gdyby szkoda nie została wyrządzona, te same "materiały", że się tak wyrażę, możnaby poświęcić na stworzenie czegoś nowego, co popchnie rozwój do przodu.

  • Z tego filmiku wynika jeden morał o wiele ważniejszy, niż pierwotne przesłanie, że rząd jest zły, kradnie nasze pieniądze i każe klasie robotniczej pracować dla siebie, zamiast w przemyśle. Należy szanować własność prywatną innych oraz państwa, nie niszczyć jej, bo wszyscy na tym tracą :) A na poważnie - wspomniano tu o finansowaniu robót publicznych. Jak, u diabła, miałoby funkcjonować państwo bez niezbędnej infrastruktury, sama by wyrosła? Co w tym złego, że rząd opłaca budowy z podatków?

  • @qba5775 To, że niezbędna infrastruktura to ta, której potrzebują mieszkańcy (truizm). A zatem mogą oni sami wydać swoje pieniądze na tężę infrastrukturę i naprawdę nie potrzebują, by najpierw ktoś ich okradł, część kasy wydał na siebie, a za pozostałe ochłapy łaskawie wybudował drogę (oczywiście u zaprzyjaźnionej firmy...).

  • @fadekrs Każde nowo zbudowane osiedle w Polsce jest dobrym przykładem tego, jak wspaniale mieszkańcy radzą sobie z budowaniem infrastruktury na własny użytek. Czy ziemia pod budowę drogi należy do państwa, miasta, gminy, osiedla, czy właścicieli posesji? Czy Nowak nie powinien wyłożyć więcej, bo większa część jego działki znajduje się przy drodze? Czy jeśli droga będzie skrótem na inne osiedle, to tamci też się powinni dołożyć? A w sumie, skoro płacimy czynsz, to niech spółdzielnia zapłaci...

  • @qba5775 Problemem, jak sam zauważyłeś, jest to, że własność nie jest jasno określona. W szczególności jeśli coś należy do "miasta", to nie ma konkretnego właściciela.

    Za drogę oczywiście powinien zapłacić właściciel terenu, na którym ta droga będzie się znajdowała.

  • Wojna działa stymulująco, ale jedynie na kraj, który czerpie z niej zyski, a sam nie dozna żadnych strat (np. USA w Iraku). Przecież szklarzowi opłaca się samemu wybić szybę, bo wtedy zarabia. Tak samo oczywistym jest, że Irak wychodzi na minus w wojnie bardziej niż Stany na plus, więc gospodarce światowej to się nie opłaca. Jednak Amerykanie myślą tylko o sobie, a wtedy jest to jak najbardziej opłacalne.

  • Obejrzałem pierwszą minutę filmu. Biorę kilka cegieł i idę na miasto pobudzać gospodarkę. Zostanę bohaterem!

  • hahha o kurwa ale dyskusja hahahaha :D

  • No dobrze, ale jedno można zauważyć. Chuligan wymusił na kucharzu ruch, a więc popędził gospodarkę. Kucharz musi raczej możliwie najprędzej okno załatać. Jeśli zaś chodzi o garnitur, mógłby kupić go i nawet za rok - ot cała różnica. Chuligan zmobilizował kucharza do ruchu i napędził w pewien sposób gospodarkę.

  • @RadaSs90

    Po pierwsze nie zmienia to faktu, że zbijanie szyby lub kradzież pieniędzy w podatkach to czyny niemoralne

    Po drugie nawet jeśli kucharz kupi garnitur za rok, to pobudzi gospodarkę za rok, a tak nie pobudzi jej za rok, bo stracił już kasę na szybę.

    Po trzecie jeśli kucharz nie kupuje garnituru, to trzyma kasę w banku, a to oznacza, że pośrednio pożycza ją komuś, kto tą kasę w coś zainwestuje.

  • Mit zbitej szyby ,mit to mit

  • Duże uproszczenie z tym bezrobociem. Gospodarka jest trochę bardziej skomplikowana. Poza tym filmik bardzo fajny!!!

  • Polecam przeczytać książkę "Ekonomia w jednej lekcji" Henry Hazlitt

  • więcej takich filmików na ekono.za.pl

  • wszystko pięknie i ładnie, tylko wciąż sprowadza się to wszystko do konsumpcjonizmu, czyli wydobycia, przetworzenia i zatrucia:

    -atmosfery

    -gleby

    -organizmów żywych

    każdy kij ma dwa końce, ale zazwyczaj z konsekwencjami których efekty widoczne są po długim czasie

  • @9kakaowiec9 Dlatego bardziej opłacalne jest, że gospodarka produkuje tylko rzeczy, które są ludziom użyteczne i potrzebne, a nie zatruwa środowiska ciągłym odbudowywaniem tego, co zostało zniszczone, nie sądzisz?

  • bzdura! p o t r z e b u j e m y d o b r y c h d r ó g żeby:

    -skrócić czas transportu

    -zwiększyć bezpieczeństwo transportu = zmniejszenie kosztów ubezpieczenia

    -zmniejszyć spalanie

    -zmniejszyć koszty amortyzacji pojazdów  itd....

    wszystkie tego typu ułatwienia to zarobek gigantyczne o s z c z ę d n o ś c i dla nas wszytkich

  • Jeśli masz odwagę brać odpowiedzialność za siebie, oraz bliskich – dołącz do ludzi sobie podobnych.

    Wbrew pozorom jest ich niewielu. Google: Platforma Komunikacyjna jednostek krytycznych.

  • mógłby mi ktoś odpisać? naprawdę mnie to interesuje...

  • ...podoba mi się kilp a nie Korwin.Zbyt wiele razy zaufałem ludziom,politykom,także moim miejscowym"elitom"-to tak na marginesie,co do polityki.Pewnie jestem naiwny...cóż.JKM -podzielam tylko jego kilka poglądów.To Tyle.

    Pozdrawiam serdecznie

    hej

  • Przedsiębiorcy różnicujący ładowarki do tel. kom. robią to samo co chuligan - mógłbym z powodzeniem używać starej ładowarki -może też być używana do ładowania innych urządzeń, np. aparatu. Analogicznie jest z informatykami piszącymi "wtyczki" - dotychczas oglądałem materiały wideo bez problemu, teraz muszę to zainstalować , która będzie mulić i psuć komputer, wiec wydam na serwis. Komplikowanie techniki bez poprawy wydajności/ceny/parametrów jest chuligaństwem kapitalistycznych przedsiębiorców

  • @CrystianMcOvsky Co znaczy kapitalistyczny przedsiębiorca? Obecnie mamy raczej socjalistycznych przedsiębiorców.

  • Znakomity clip krzyyysiek.Całkowicie popieram Twój punkt widzenia całej kwestii.Pozdrawiam

    hej

  • @blusior to czemu nie głosowałeś na Korwina Mikke ?

  • Bardzo fajny. Jaki jest link do oryginalnego filmiku bez polskich napisow?

  • 38 cymbałów zagłosowało na NIE, widać wiecej prawdy odnalezli u ewy drzyzgi

  • @lukaszb44

    Tusk siedzi i każe posłom minusować, aby nikt się nie czepiał że podnoszą VAT

  • @0kezeko piszesz bzdury jak poslamista

  • @ghettosuperstar17 part 2. Oczywiście przy wysokich podatkach zasadniczo efekt jest taki sam, tylko rządowi łatwiej jest uzyskiwać kolejne działki kredytu, nawet jeśli ma kłopoty. Poza tym rząd wchodzi w spiralę zadłużenia świadomie i stara się tak postępować by całkowita zapaść nastąpiła za kadencji opozycji albo przynajmniej żeby dało się to zwalić na opozycję. Partie interesuje głównie ta polityczna gierka bo ona daje im chleb i sens życia, a rząd się i tak zawsze wyżywi.

  • Pieniądz to powinien być towar taki sam jak wszystkie inne. Jak ktoś lubi trzymać pieniądze w skarpetce to dlaczego mu tego zabraniać? Jakoś nikt się nie czepia, że ludzie trzymają cenne obrazy na ścianach, zamiast wrzucić je do obiegu, płacąc nimi za garnitury, rozwalone szyby i inne dobra wymagające nakładu pracy. Kto powiedział, że najlepsza jest gospodarka gdzie krawiec zapierdala 24h/dobę żeby dostarczyć 10 garniturów dla jebniętych piekarzy robiących dla nich po 100 bochenków chleba.

  • To jest oczywiście prawda, ale nie w obecnym systemie monetarnym. Współcześnie piekarz g... ma, a nie wolne środki na garnitur. Jak chce nowy garnitur albo szybę to musi wziąć kredyt. Jak weźmie kredyt to musi spłacić kredyt+odsetki. Kredyt trafia do gospodarki, ale żeby spłacić odsetki to ktoś inny musi wziąć kredyt. Jeśli tego nie zrobi to piekarz splajtuje, za nim młynarz i całe społeczeństwo. Dlatego jak obywatele nie chcą brać kredytów to robi to za nich rząd, mówiąc że "stymuluje" rynek.

  • Myślę, że część "problemów" niektórych tu piszących rozwiązałaby sytuacja, w której nie łączyliby bogactwa z pieniądzem - środkiem wymiany, umową.

    Pozdrawiam

  • Do wszystkich mówiących rzeczy w stylu: 'Przecież szklarz mógłby kupić garnitur, a krawiec plony i byłoby tak samo jak w przypadku niewybijania szyby'. Przy nieskończenie dużej ilości wymian/zamówień możemy uzyskać każdą możliwą konfigurację. Chodzi o to że przy porównywaniu dwóch sytuacji należy wziąć taką samą liczbę wymian (które pochłaniają mniej więcej tyle samo czasu i energii)

  • Co do kiszenia pieniędzy na czarną godzinę:

    nikt normalny w tych czasach nie trzyma oszczędności w skarpecie jak może dostać kilka procent rocznie na lokacie.

    Pieniądze na lokacie są w obiegu bo banki je ciągle inwestują.

    Tak więc pieniądze rzadko kiedy są wyłączone z obiegu, a nawet jeśli to następuje deflacja bo ilość towarów na rynku nie zmienia się.

  • prawdopodobne tez jest ze piekarz podniesie minimalnie ceny :) wiec wszyscy idioci zaplaca za zbita szybke ;p

  • wszystko zależy od punktu widzenia. Dla szklarza im więcej wybitych szyb, tym lepiej.

  • @TheMullen1986 Azja nie ma żadnego monopolu na nic. Ja produkuję w Polsce i nikt mi nie każe przenosić produkcji. Wolny rynek rozwiązałby sprawę "marnego zastępstwa" w kilka tygodni lub dni.

  • new jobs in China maderfakerze

  • Co do destrukcji to sprawa jest oczywista, i chyba nawet lepiej nie podnosić tego tematu bo ktoś może jeszcze dojść do wniosku, że wcale oczywista nie jest. Natomiast szkodliwość rządowych interwencji w gospodarkę można by lepiej wytłumaczyć. Wydaje mi się że w tym filmiku doszło do niepotrzebnego pomieszania tych dwóch kwestii.

  • @TheMullen1986 Czolg jako czesc wiekszej grupy czolgow zajmuje bogate w zasoby naturalne tereny. Czolg zostaje zniszczony. Zasoby naturalne pozostaja do eksploatacji. Win-Win, chociaz lepiej nie dac sobie tego czolgu zniszczyc, ale niestety w dzisiejszych czasach wystarczy burak na dachu budynku z RPG

  • Comment removed

  • Comment removed

  • @TheMullen1986 A, że zwykle nie potrafi robić niczego tak dobrze jak jeździći strzelać czołgiem wytwarza się, wraz z osiągnięciem wysokiej liczby podobnych czołgistów presja by daćim zatrudnienie w postaci nowej wojny.

  • No nie koniecznie. Tak można od biedy ropatrywać to w jednym, zgodnym społeczeństwie, jak np. w idealnej komunie. Natomiast tu, jeżeli chuligan i szkalarz to bedzie spoleczeństwo (naród) A, a piekarz i krawiec to społeczeństwo (naród) B to widać, że w tej wąskiej relacji naród B jest w pewnym stopniu zależny od narodu A. Chuligan wspierany przez szklarza bogaci się kosztem piekarza, a krawiec jest w ogóle w dupie. Piekarz musi skorzystać z usług szklarza, natomiast garnitur jest luksusem.

  • No rzeczywiście, roboty publiczne w budownictwie nie mają żadnych wymiernych efektów. Po co komu droga, z której korzystają wszyscy, skoro można by kupić nową lodówkę, albo plazmę. Zbita szyba to nie to samo co np. wybudowany most. Ignoratio elenchi.

  • bzdury.To poprostu pokazuje przesuiecie przeplywu pieniadza. Sam systen monetarny jest zreszta oszukanczy ze szwej natury a takie ekonomiczne bełkoty mają za zadanie mącic ludziom w głowach. I jak widac robia skutecznie,

  • Ponad 131 tysiecy wyswietlen - wiec nie jest jeszcze tak zle :)

    Co do pomocy rządowej to jest jeszcze gorzej bo wiekszosc wydawanych przez rzad pieniedzy podatkowych jest zle lokowana i nie przynosi dlugoterminowych korzysci, a dodatkowo trzeba oplacac ludzi ktorzy decyduja co sie stanie z tymi pieniedzmi.

  • @TheMullen1986 Może i gdzieś odszedłem od tematu, ale jeżeli chodzi o to, co napisałeś na początku, czyli zwiększenie liczby kontenerów z Azji, to owo zwiększenie zwiększa także ilość etatów. Np. wśród krajowych spedytorów lub przy obsłudze portów. A jak trzebaby taki port rozbudować ze względu na zwiększony import, to ilośc zatrudnienia zwiększa się również w tysiącu innych branżach,.

  • @TheMullen1986 W warunkach wolnego rynku się wyrównuje - dokładnie tak samo jak w przyrodzie. Wolny rynek jest jedynym naturalnym systemem gospodarczym. A każde grzebanie w nim (np: ustanawianie jakiś regulacji lub koncesji) działa tak samo jak kij w mrowisku, a nawet gorzej. To jak zaburzenie ekosystemu. Gmeranie i sztuczne regulowanie dziedziny powoduje niszczenie kolejnych sfer gospodarki - taki efekt domina. Dlatego gospodarka na świecie powoli stacza się po równi pochyłej.

  • bullshit wojna napedza gospodarke bo nikomu w kraju ktory ja prowadzi nie niszczy szyb a robi miejsca pracy w fabrykach czolgow, amunicji i broni

  • @Pjekny Tak. I wojna ciągnie za sobą tak ogromne koszty, których nie sposób pokryć, w związku z czym robi się tysiące karabinów a nie piecze się chleba. To jest dobre? Jedź do Afganistanu i innych krajów objętych wojną popatrz.

  • @Pjekny taki fajny filmik, tak prosto to wytłumaczył, ale i tak są ćwoczki, które nie rozumieją :D

  • @Pjekny fabrykę czołgów najczęściej tworzy się przekształcając np. fabrykę traktorów. Ludzie co prawda produkują czołgi ale traktorów już nie ma. Dalej, wojna rzeczywiście napędza gospodarkę, bo rząd pożycza i wydaje na potęgę byle tylko ją wygrać. W skutek tego chwilowo mamy do czynienia z boomem ekonomicznym, ale każdą pożyczkę kiedyś trzeba spłacić i to z odsetkami (czytaj przyszłe pokolenia będą miały przerąbane).

  • @Pjekny I w zasadzie wojna nie ma tu nic dorzeczy. To to olbrzymie zadłużanie się państwa powoduje (chwilowe) napędzenie gospodarki. Wojna jest tylko pretekstem który sprawia, że społeczeństwo na to pozwala (no bo wiadomo, jak przegrają wojnę to przyjdzie wróg i ich powystrzela, więc ludzie mają nóż na gardle)

  • @85AoS popatrz na Hitlera. W dosc krotkim czasie praktycznie zlikwidowal bezrobocie, a nawet w momencie gdy juz zblizala sie jego porazka caly czas znajdowal w chuj zasobow zeby ja dalej prowadzic. Popatrz tez na Ameryke. Mezczyzni ruszyli na wojne, a kobiety w tym czasie zatrudnili w fabrykach amunicji. Co z tego wyniklo? Zaczatki rownouprawnienia w USA a popatrz jak Niemcy wygladaja dzis a jak Polska :P moze zle sformulowalem ze wojna napedza gospodarke. To inwazje tak ladnie dzialaja ^^

  • @Pjekny Teraz się zgodzę. Nie można jednak wtedy mówić o stabilności gospodarki czy jej samopodrzymywaniu się. Takie państwo rozwija się tylko napadając inne i jest uzależnione od tej grabieży. Jak to mówił agent Smith jest jak wirus, który musi wciąż się rozprzestrzeniać i niszczyć kolejne organizmy aby samemu przetrwać. Abstrahując od tego że musi wywoływać kolejne tragedie i zabijać kolejnych ludzi, to co gdy już nie będzie nikogo do obrabowania? Wtedy następuje upadek Cesarstwa Rzymskiego.

  • @TheMullen1986 Pewnie nie wysyłają całego statku tylko podrzucają te 100 kontenerów innej firmie. Dokładnie nie wiem, bo nie prowadzę firmy spedycyjnej. Ale jak uzbiera im się 3000TEU nadwyżki to biorą w leasing kolejny kontenerowiec i zarabiają stoczniowcy, hutnicy, bankierzy, spedytor, rafinerie, cateringowcy... wszyscy. W portach trzeba wybudować kolejne dźwigi. Więcej towarów na statkach, to więcej tirów wywożących towary z portów i więcej etatów dla kierowców. Na wolnym rynku korzysta każdy

  • Upraszczając: Na wolnym rynku każdy ma pracę ponieważ jest potrzeba obsłużyć każdego żyjącego człowieka. Bezrobocie wynosi około 3%, ale każdy bezrobotny jest bezrobotnym kilka dni, rzadziej tygodni, dopóki nie znajdzie zajęcia dla siebie. Długotrwałe bezrobocie istnieje tylko tam gdzie państwo z nim walczy czyli w socjalizmie.

  • Zauważcie że szybę kupi za pieniądze z odszkodowania, a na garnitur wyda za zarobione pieniądze, no chyba że nie jest ubezpieczony, co jest możliwe ale w dzisiejszym świecie rzadkie zjawisko ;p

  • np. może być przebicie opony w aucie. Takie działanie prowadzi do tego że społeczeństwo staje się biedniejsze bo musi wydawać pieniądze na naprawianie tych szkód (albo np na podatki) zamiast na jakieś dobra konsumpcyjne.

  • Comment removed

  • Nie koniecznie musiałby wydać pieniądze na garnitur. Może wydałby na piwo, może na wakacje, może na paliwo do samochodu...? Generalnie chodzi o to że takie działanie sztucznie napędza gospodarkę gdyż niszczy wytworzone dobra. Bardzo ciekawie jest to wyjaśnione w książce Orwella "rok 1984" (część druga, księga Gldosteina). Przez takie działanie społeczeństwo biednieje bo musi wydać pieniądze na szybę, ale - uwaga - jeżeli rozumować globalnie to szklarzowi np. też wyrządzono inną szkodę co...

  • Wszystko OK, o ile pan piekarz rzeczywiście miał zamiar wydać pieniądze na nowy garnitur. Inaczej jeśli teraz tak mówi a w rzeczywistości chciał oszczędności "kisić" w skarpecie.

    Ale faktem jest że każde niszczenie już wytworzonych rzeczy to strata dla ludzi którzy muszą własną pracę (czyli czas, czyli część życia) poświęcić na odbudowę zamiast na rozwój.

  • @HUMOREX

    Kiszenie w skarpecie dałoby miejsca pracy dla producentów skarpetek.

  • @xana29950 Nie musi. Uszycie własnej dużej skarpety to nic trudnego. Zwłaszcza dla człowieka oszczędnego.

  • @HUMOREX

    Jeśli są to skarpety wełniane, to stworzy to miejsca pracy dla producentów wełny, a w dalszej mierze dla bacy, który te owieczki sprzedał. Do robienia na drutach potrzebne są druty. Kupno drutów tworzy miejsca pracy dla przemysłu metalowego lub (i) wydobywczego. Wątpię, czy ktoś jest tak oszczędny, aby mieć własną kopalnię, hutę, pastwisko z owieczkami i sam wytwarzał wełnę.

  • @xana29950 "Skarpeta" to tylko przenośnia. Chodzi o zwykłe magazynowanie, zamrażanie pieniędzy, może być to woreczek foliowy, o wartości prawie równej zero a pojemność prawie nieograniczoną, i nikt nie zarobi na tych woreczkach i "skarpetach" tyle żeby zrównoważyć stratę dla gospodarki. Właśnie po to jest inflacja która zmusza do oddawania pieniędzy do banku żeby zmniejszyć jej wpływ albo inwestowanie w kolejne przedsięwzięcia.

  • @HUMOREX

    zamrożone pieniądze to nie jest żadna strata dla gospodarki. Te papierowe wydruczki, jeśli będą chowane przez oszczędnych w wartości dwakroć większej niż obecnie, to bank centralny niemal za darmo (koszt papieru i farby) wydrukuje następne miliardy wydruczków na rynek, a na skutek emisji tych wydruczków bank centralny zaoferuje natychmiast miliardowe kredyty dla chętnych na kredyt.

    NIE DA SIĘ KISIĆ PIENIĘDZY. Zaczynasz już powoli rozumieć tą prawdę czy jeszcze nie?

  • @darek1967 Nie da się bezkarnie drukować pieniędzy bez końca. Nie znasz jeszcze tej prawdy? Ile razy historia musi zatoczyć koło żeby ludzie w końcu to zrozumieli że to oszustwo zawsze w końcu kończy się katastrofą.

  • @HUMOREX

    niestety, nadal nie rozumiesz o czym .. rozmawiamy. Ty oraz inni narzekają, że problemem są ludzie, którzy "KISZĄ" pieniądze zamiast dać je w obieg. Ja mówię, że NIE DA SIĘ KISIĆ pieniędzy. Bank centralny statystycznie wie ilu "kisi" i TYLE WŁAŚNIE dodrukowuje (za parę groszy na papier i farbę drukarską), aby nie było efektu "kiszenia".

  • Oczywiście, w odróżnieniu od banku centralnego z czasów komuny (i nie tylko) drukującego "bilety NBP", prawdziwy bank centralny standardów zachodnich (czyli m.in. obecne NBP) MUSI wycofać nadmiar banknotów, gdy więcej jest rezygnujących z "kiszenia" a mniej tych, którzy właśnie zaczynają "kisić" banknoty pod poduszką. Był tylko jeden rok (parę lat temu), gdy NBP musiał wycofać parę mld PLN zamiast dodrukowywać.

  • 3-cia część mojego komentarza:

    W TYM jednak jest zawarty pewien rys omawianej tezy, z którym nie potrafią sobie poradzić ludzie nienawykli do statystyki (tej prawdziwej - dziedziny matematyki - a nie głupawego podsuwania wygodnych akurat danych).

  • 4-ta część mojego komentarza:

    Dla zwykłego śmiertelnika, jeśli piekarz wyda pieniądz papierowy na szklarza, to to jest dla niego ... konkret !!! Wydał kasę i ... uruchomił wydatki innych :)) (a guzik!).

    Ten sam szary śmiertelnik nie potrafi zrozumieć, że jakaś instytucja nadzorująca emisję papierowego pieniądza może "myśleć" za miliony piekarzy i szklarzy i może CAŁKOWICIE niwelować efekt "kiszenia pieniądza papierowego" przez miliony maluczkich.

    NIE DA SIĘ KISIĆ PIENIĄDZA ! Już łapiesz ?

  • @darek1967 Nie. Według mnie problemem są banki które "drukują" pieniądze.

  • @HUMOREX

    domyślam się, że tak właśnie myślisz. Tak jak większość podlegasz wpływom bełkotu plotkarsko-propagandowego i wierzysz w różne niestworzone bzdury, np. jakoby FED drukował olbrzymie sumy US-dolarów. To brednia, ale ludziska w nią wierzą i widzą rzekomy problem w takich ... nieistniejących działaniach.

    Wielu tu dyskutuje, ale ich argumenty i cała dyskusja nie mają najmniejszego sensu, gdy ludzie nie mają całościowego spojrzenia na temat.

  • NIE DA SIĘ "kisić" pieniędzy. W taką brednię wierzyli różnej maści keynesiści - efekty keynesistów widzimy dziś w USA i EU.

    Przy pieniądzu złotym, gdy chcesz stezauryzować nadwyżkę kupujesz złoto i dajesz kasę na cięzkią robotę kopaczy złota.

    Przy pieniądzu papierowym:

    - jeśli odłożysz w banku, to zaraz bank znajdzie kogoś innego, który wyda twoją nadwyżkę zanim zapracował na wydatki - on potem będzie musiał pracować w dwójnasób na spłatę długu.

  • cd. dla HUMOREX

    - jeśli poutykasz papierowe banknoty w skarpetki, to (oprócz rozruszania biznesu skarpetek :) bank centralny przejmie całkowicie twoje efekty pracy poprzez dodrukowanie popytu na dodatkowe "wydruczki" i zaraz w BC pojawią się aktywa - kredyt zaoferowany jakiemuś chętnemu na ten kredyt (choćby jakiemuś bankowi komercyjnemu). Oczywiście, jeśli wyjmeisz te swoje banknoty ze skarpet i wydasz, to BC powinien zaraz wycofac tą część banknocików z obiegu (dokładniej, zmniejszy dodruk)

  • @darek1967 W USA widzimy efekty oszustów którzy chcą dorobić się na swoim kłamstwie i pracy innych.

  • @HUMOREX

    analizę efektów działań nadzorowanego i chronionego przez urzędników państwowych systemu bankowego w USA, proponowałbym zostawić na dalsze etapy przyswajania ekonomii i systemu bankowego. Jednak za wysokie progi.

    Ja tutaj kilka dni temu wkleiłem tylko JEDNĄ uwagę o tym, że nie da się "kisić" pieniędzy.  To czyni nonsensownymi rozważania, że ktoś tam nie wydałby wypracowanych pieniędzy i dlatego akcja chuligana czy zniszcz.wojenne mogą być zbawienne, bo przyśpieszają wydanie tej kasy.

  • Oczywiście, te wszystkie rozważania, że "przyśpieszają", że to z pieniędzy ubezpieczyciel;a a nie społeczeństwa, że ... (dalsze ble ble) ... To wszystko  to bzdura !

    To tylko brak umiejętności rozumienia ekonomii całościowo. Dokładnie tą samą przypadłość mieli komuniści, dokładnie to samo mają socjaliści, keynesiści i inni lewicowcy.

    Zrozum tylko system pieniężny. Zrozum tylko tezę, że nie da się kisić pieniędzy, aI zrozumiesz o czym piszę.

  • To nie jest tak, że roboty publiczne nie rozwijajś gospodarki. Są tanie i rozbudowują sieć dróg.

  • Jasne, że pobudzają. Rozumowanie w filmie jest słabe. Wcale nie jest powiedziane, że piekarz kupiłby nowy garnitur, ponieważ jest to produkt ekskulzywny, którego nie trzeba mieć koniecznie (ktoś oszczędny zawsze może stwierdzić, że będzie używał jeszcze jakiś czas starego), podczas, gdy okno jest wydatkiem, który TRZEBA ponieść, a co za tym idzie uruchamia machinę rynkową natychmiast. Szkody pokrywane są z reguły natychmiast, dlatego rozkręcają gospodarkę.

  • Comment removed

  • @costigan19 Dobra, to załóżmy taką sytuację - chuligan zbija szybę, piekarz NIE MA pieniędzy na ani garnitur ani na szybę ani nie był ubezpieczony. Zamyka interes, zwalnia wszystkich ludzi a sam idzie pod most. Napędziło gospodarkę? Nie wiem jak można twierdzić że zniszczenia coś budują.

  • @TheMullen1986 Wybacz ale piszesz brednie!

    Oczywiście, że wzrost importu powoduje zwiększenie zatrudnienia w tym sektorze (i pokrewnych). Żaden importer nie pozwoli sobie na wydłużenie czasu realizacji ponieważ "czas to pieniądz" i woli on zatrudnić więcej pracowników aby w dzień załadować więcej tirów lub statków. Wszyscy socjaliści myślą od tyłu. Nie zatrudnia się ludzi aby zwiększyć ładowność, tylko zatrudnia się ze względu na zwiększony popyt na towar lub usługę.

  • Umm, cóż. Takie pytanie mam. Jak się ma rozbita szyba do robót publicznych? Rozumiem, że niszczenie kapitału (klęski żywiołowe, wydatki wojenne, wybijanie szyb) zawsze jest niekorzystne. Ale czy jego redystrybucja również musi być? Przecież nie zmienia się ilość kapitału (no, pomijając wydatki na sam proces, ale sprawność państwa to inna kwestia), tylko jego posiadacze i ew. to w co zostanie zainwestowany.

    Pewnie macie lepsze pojęcie na ten temat niż ja, więc pytam.

  • @TapOnX Do Twojego pierwszego komentarza. Generalnie chodzi właśnie o kwestię sprawności państwa, która sprawia że olbrzymia część pieniędzy się marnuje. Jeśli jednak przyjąć że aparat państwowy ma 100% skuteczność (co i tak z powodu podstawowych praw fizyki jest niemożliwe), to odpowiedź czemu redystrybucja jest niekorzystna znajdziesz w wykładzie zatytułowanym tu "Żyjemy w nieprawdopodobnym wyzysku" cz. 2 około 7 minuty (w ogóle polecam obejrzeć cały wykład bo warty jest obejrzenia).

  • @85AoS

    Ale przyznaj, w sytuacjach skrajnych (odbudowa powojenna, walka ze skutkami klęsk żywiołowych, inne sytuacje kryzysowe przez duże "k") ingerencja państwa może być kluczowa. Sam jestem zwolennikiem dość ograniczonego interwencjonizmu - jeśli państwo zapewnia warunki do sprawiedliwego rozwoju - wystarczy. Socjalne piramidy finansowe uważam już tylko za ołtarze czerwonego diabła. :) Wykład z pewnością obejrzę, dziękuję za odpowiedź. :)

  • Tak naprawdę ten filmik może ma racje bytu ale na zachodzie, ale nie w Polsce. Tak naprawdę jeżeli Polski przedsiębiorca otrzyma więcej zleceń to każe pracownikom więcej pracować, żeby zaoszczędzić, nawet jeśli mógłby przez to mieć problem z realizacją zamówień ( i tak do niego wrócą). Dlatego trzeba ich obciążać podatkami, proste :)

  • nie rozumiecie przesłania ignoranci..

    anyway... Great movie and You present it really simple and smart :) Gratz'

  • ten filmik to jedna wielka bujda...a jakby nie chcial kupic garnituru? tylko zgromadzic pienidze na koncie? a jakby np nie mial tych pieniedzy? nie pozyczyl by ich na garnitur? ale na szybe by juz pozyczyl bo jest to konieczne...duzo by wymieniac ale ludziom i tak da sie wmowic to co chca uslyszec

  • @ghettosuperstar17 pierdolisz, jeśli pożyczy to i tak musi oddać... będzie musiał spłacać ratami i będzie miał mniej pieniędzy na inne dobra. Pieniądze na koncie bank używa do inwestowania, nie siedzą bezczynnie. Pozatym kiedyś je przecież wyciągnie i wyda.

  • @Kox300 hamuj sie troche gosciu....bank inwestuje? w co? pozycza pieniadze i kupuje obligacje...i to ma napedzac rynek? Zrozum ze ludzie nie wydaja wszystkich pieniedzy odrazu...wiekszosc przedsiebiorcow ma zgromadzone jakies oszczednosci a "stluczona szyba" je uruchamia...bo koles musi wydac te pieniadze na szybe...a garnituru kupic nie musi bo bez niego przezyje...

  • @ghettosuperstar17

    Na mój rozum pożyczanie pieniędzy i kupowanie obligacji to całkiem sporo. Przecież wtedy ten kapitał jakoś "pracuje" - gdy z pomyślunkiem oddajesz kasę dobremu bankowi, to praktycznie tak jakbyś zainwestował. Tyle, że samo namacalne przedsięwzięcie zostaje wykonane przez ludzi, którzy pożyczyli od Twojego banku, nie przez Ciebie, dostajesz jednak z tego jakiś procencik.

  • @TapOnX kupywanie obligacji skarbu panstwa za ktore to panstwo lata ogromna dziure budzetowa rewelka (na pewno to napedza gospodarke). Co do pozyczania pieniedzy czy Ty aby na pewno wiesz o czym tu mowa?

  • @ghettosuperstar17

    1) Czemu akurat obligacje skarbu państwa? Czemu obligacje nieprzynoszące zysku? Pisałem "dobry" bank.

    2) Ta

  • @TapOnX 1. czy ja powiedzialem o obligacjach nie przynoszacych zysku? nie... Obligacje przynosza zysk jak najbardziej ale nie napedzaja gospodarki a o tym tu mowa...

    2. jakby CI to powiedziec zebys zrozumial... przyjmijmy calkiem przykladowo ze co roku milion ludzi pozycza miliard złotych...okej? pozyczaja zeby kupic auto albo wyremontowac mieszkanie, jednak 2 miliony ludzi woli odlozyc przez dluzszy czas te pieniadze zeby wyszlo im taniej i dopiero wyremontowac.

  • @TapOnX w tej sytuacji "zbita szyba" powoduje iz jakas czesc z tych 2 milionow (powiedzmy ze zbita szyba dotknela 10%) wiec 200tysiecy ludzi musi zaciagnac ten kredyt zeby wyremontowac "zbita szybe" bo jest to inwestycja konieczna a nie taka na ktora mozna spokojnie odkladac pieniadze. Nie koniecznie chodzi tu nawet o pozyczanie pieniedzy bo jest sporo osob ktore ma na koncie 50tys zlotych i zbiera dalej bo nie widzi sensu ich wydawania

  • @ghettosuperstar17

    No cóż, dzięki za cierpliwie tłumaczenie. Jednak wciąż mam parę wątpliwości:

    1) Jeśli państwo z pomyślunkiem łata dziurę budżetową obligacjami, to chyba napędza to gospodarkę - bo albo zmniejsza podatki, albo kasa ląduje w kieszeniach budżetówki/inwestycjach państwowych. Poza tym obligacje mogą emitować też inne podmioty gospodarcze, które te pieniądze dobrze zainwestują.

  • @TapOnX

    Obligacje, to tylko i wyłącznie rolowanie długu publicznego. Oznacza to, że (nie)rząd zaciąga kredyt na swoje wydatki, ale o spłatę kredytu nie musi się martwić - przerzuca ten obowiązek na przyszłe rządy,a często nawet przyszłe pokolenia. Krótko mówiąc - rząd zaciągnie kredyt za Twojej kadencji, a spłacisz go Ty i Twoje dzieci.

  • @zertaul

    No cóż - hej, czasem życie jest dziwką. ;) Zwłaszcza jeśli żyje się w takim czerwonogrodzie. Ale chodzi o samą zasadę.

  • @ghettosuperstar17

    2) Ale chyba bank operuje tymi zdeponowanymi pieniędzmi, m. in udzielając kredytów? Założenie konta nie musi być równoznaczne z "zakopaniem" kapitału. Jest w "najgorszym" razie formą bardzo bezpiecznej i słabo zyskownej inwestycji. Poza tym istnieje jeszcze inny czynnik - nikt nie oszczędza w nieskończoność, kiedyś nawet "zakopany" kapitał zacząłby pracować. Nie mam w tym wielkiego doświadczenia, oświeć mnie jeśli gdzieś popełniam błąd.

  • @TapOnX tak ale pieniedzy jest wiecej niz tych ktore sa pozyczane? juz wiesz o co chodzi? powiedzmy bank ma 100 milionow a pozycza 70 milionow bo wiecej nie ma zapotrzebowania na kredyt...Dokladnie napisales ze kiedys zaczalby pracowac a chodzi przede wszystkim o to zeby on pracowal teraz bo to pobudzi rynek...

  • @ghettosuperstar17

    No cóż, domyślałem się, że miałeś na myśli właśnie tę różnicę, ale nie byłem pewien. Wydaje mi się, że zapotrzebowanie na kredyty można zwiększyć łagodząc politykę ich przyznawania. Z drugiej strony bank też nie operuje wszystkimi pieniędzmi. Zbyt łagodne przyznawanie kredytów jest ryzykowne, z tej i innych przyczyn zostawia się rezerwę, o ile co wiem. Więc jak rozumiem, wszystko rozbijałoby się wokół upłynnienia "rezerwy ostrożności" (nie tylko w banku)?

  • @ghettosuperstar17

    Ale jest jeden problem - skoro dany podmiot cechuje się przezornością, by takową rezerwę mieć, to po wykorzystaniu zacznie ją odbudowywać, zamiast inwestować pieniądze. Czyli niszcząc kapitał... cóż - niszczymy go.

    A co do drugiej sprawy - czemu mają pobudzić rynek akurat teraz, a nie np. za dziesięć lat? Dzisiejszy rynek jest pobudzany przez oszczędności z przeszłości. OK, więcej wypracują jeśli zaczną jak najwcześniej, lecz to prowadzi już do kwestii ostrożności.

  • @TapOnX podmiot zacznie odbudowywac natomiast pieniadze rusza w obieg...i dostanie je np osoba ktora zamontowala ta szybe...skoro je dostanie to powiedzmy stwierdzi najwyzsza pora zrobic podjazd przed domem i zatrudni firme brukarska do tego aby wykonala podjazd, ta firma znowu majac wiecej zlece zatrudni dodatkowego pracownika ktory za zarobione pieniadze kupi sobie rower polskiej produkcji i tym samym uratuje fabryke przed bankructwem (to wszystko jest mega uproszczone ale chodzi o ten

  • @ghettosuperstar17

    OK, mechanizm rynkowy jest oczywisty. Ale tego jestem świadomy. Chodzi o to, że podmiot będzie odbudowywał oszczędności z pieniędzy, które normalnie by wydawał na inne rzeczy, zakładając że nie podnosi w nieskończoność rezerwy. Więc fakt, ruszą wcześniejsze oszczędności, ale zostaną zatrzymane pieniądze potrzebne na ich odbudowanie. Więc wracamy do punktu wyjścia, jest praktycznie tak jak widzimy na filmiku.

  • @TapOnX "Chodzi o to, że podmiot będzie odbudowywał oszczędności z pieniędzy, które normalnie by wydawał na inne rzeczy, zakładając że nie podnosi w nieskończoność rezerwy. Więc fakt, ruszą wcześniejsze oszczędności, ale zostaną zatrzymane pieniądze potrzebne na ich odbudowanie. Więc wracamy do punktu wyjścia" Wlasnie nie wracamy do punktu wyjscia bo pieniadze zostaly wydane i sa w obrocie co sprawia ze ludzie moga sie bogacic i nimi obracac (nowe miejsca pracy) a to co podmiot bedzie robil nie

  • @TapOnX ma wplywu na to ze te pieniadze "pobudzily gospodarke"

  • @ghettosuperstar17

    Ech. Zostały wydane te potrzebne na wstawienie szyby, ale nie zostały wydane inne. Piekarz, jeśli miał oszczędności i wydał je na szklarza, pomyśli sobie "Ci chuligani! Co jeśli zniszczą mi coś jeszcze?". Przyciśnie więc pasa, nie kupi sobie garnituru, o którym marzy. Gdyby mu nie zbili okna, pobudziłyby gospodarkę pieniądze, które teraz musi wydać na odbudowę oszczędności.

  • @TapOnX zbyt doslownie bierzesz "zbita szybe" a jakby mu zdmuchlo dach z calej piekarni i domu to musial by wylozyc z 50tysiecy zl a garnituru za tyle nie kupi to sa tylko przyklady ktore maja Ci uzmyslowic...to ze on bedzie odbudowywal swoje srodki nie ma znaczenia, pisalem juz o tym ze 2 razy. Znaczenie ma ze on wydal pieniadze na "zbita szybe" i dalej te pieniadze kraza sobie gdzies miedzy innymi ludzmi co napedza wlasnie gospodarke...

  • @ghettosuperstar17

    Jak to nie ma znaczenia odbudowywanie środków? Podobno pieniądze mają krążyć, a przecież wtedy on je będzie zatrzymywał. Jeśli jakiś logicznie postępujący podmiot chce mieć rezerwę "na czarną godzinę", to po jej stracie będzie ją odbudowywał.

  • @TapOnX ale kto inny dostanie te pieniadze...trudno mi Ciebie przekonac wiec po prostu sie poddaje, zbita szyba napedza gospodarke jest to fakt a was da sie zmanipulowac prostym filmikiem bo nie patrzycie na skutki jednego i drugiego pozdrawiam wszystkich zachwyconych tym filmikiem i kazdego ktory uwaza go za "swieta prawde" i tak chetnie wysyla tu i tam i wkleja linki na wykopie czy innych forach:)

  • @ghettosuperstar17

    Wiesz, ja też się poddaję, bo to już nie ma sensu - ja mówię swoje, ty swoje. Jak do słupa. W ciągu ostatniego tygodnia nie dałeś żadnego, nowego argumentu, który by miał potwierdzić to co mówisz, ani czytelnego kontrargumentu zaprzeczającego moim rozważaniom o odbudowie oszczędności. I nie mów mi, że jestem "zmanipulowany" - już prędzej ty jesteś, bo twierdzisz wbrew zdrowemu rozsądkowi, że zniszczenie kapitału jest pożyteczne.

  • @TapOnX Ty mowisz o pozytecznosc i o kapitalach i o glupotach moze jeszcze wysun teze ze jak piekarz wyjdzie to dostanie zawału...to by bylo dopiero nie pozyteczne...daje teze "zbita szyba" napedza gospodarke bo piekarz musi wydac te pieniadze...twoim kontrargumentem jest to ze za ta kase moglby kupic garnitur....ale nie zauwazasz tego ze on moze a nie musi...a szybe zmienic musi...dlatego wiec napedza rynek pompujac w niego pieniadze...robiac to teraz a nie za 10 lat kupujac garnitur...

  • @ghettosuperstar17

    Nie, moim kontrargumentem jest to, że jeśli posiada niepracujące rezerwy bezpieczeństwa (przecież logicznie myślący człowiek trzyma kasę innego rodzaju w banku gdzie pracuje i jeszcze mu procentuje), to logicznym następstwem ich straty będzie próba odbudowy tych rezerw. Oczywiście, że nie musi ich odbudowywać. Ale to naraża go na problemy - bo jeśli wybiją mu drugą wtedy, to nie będzie miał co zrobić i może wypaść z biznesu.

  • @TapOnX

    Oczywiście dla uproszczenia pomijam fakt, że w prawdziwym życiu mógłby wziąć w takiej sytuacji kredyt. Gdybyśmy brali pod uwagę kredyty itp. mówilibyśmy nie o rezerwie bezpieczeństwa piekarza, tylko o rezerwie bezpieczeństwa banku, w którym trzyma pieniądze.

  • @TapOnX

    I nie chodzi mi tu o roztrząsanie scenariuszy na miarę apokalipsy, zawału itp. Po prostu nie jestem pewien, czy bierzesz pod uwagę to, dlaczego w ogóle trzyma się jakiekolwiek znaczące pieniądze poza obiegiem, jako 100% bezpieczną (no, pomijając inflację itp.) rezerwę. Oczywiście, gdyby wydarzenia losowe się nie zdarzały i cały kapitał mógłby bezpiecznie pracować, głupio byłoby tak oszczędzać. Ale to już utopia, jeśli nie wizja raju.

    Ale nam flamewar wyszedł :D

  • @TapOnX nie no spoko Twoje podejscie jest calkiem okej widac ze jestes "gosciem" na poziomie. no ale nasze zdanie sie troche rozbiega, wedlug mnie on pobudzi gospodarke w tym momencie kiedy wyda pieniadze...pozniej jezeli bedzie oszczedzal to i tak gospodarka bedzie juz pobudzona, co najwyzej nie wpusci w nia kolejnej dawki kapitalu, lecz pieniadze beda juz krazyc miedzy innymi...rownie dobrze moze kupic garnitur ale tego nie musi zrobic. Znacznie lepiej pobudzic gospodarke obnizka podatkow pzdr

  • @ghettosuperstar17

    Ja przyznam, też lepiej zrozumiem, co miałeś na myśli. Faktycznie, lepiej jest włożyć większą sumę od razu niż jej ułamki w pewnym przedziale czasu. Tyle, że moim zdaniem od finalnej wartości kapitału należy odjąć jeszcze wartość kapitału zniszczonego. A usunięcie negatywnych skutków "rozbicia" warto zostawić kredytom, ratom, bankom. Ja tak myślę przynajmniej. A co do podatków, tu się zgadzamy :)

  • @ghettosuperstar17 przy obecnym systemie monetarnym nie da się trwale pobudzić gospodarki przez obniżkę podatków. Banki wychodzą z atrakcyjną ofertą do zarządcy kapitału. W przypadku obniżki podatków banki wyjdą z ofertą tanich kredytów do podmiotów prywatnych. Społeczeństwo w początkowej fazie ostro się nimi zaciągnie, ale w końcu straci bodźce do brania kolejnych. W efekcie uruchomiona zostanie fala bankructw. Fachowo nazywa się to przegrzaniem gospodarki.

  • @ghettosuperstar17

    "Fakt" wybitej szyby - Fakt, który przeczy logice i którego nikt jeszcze chyba nie widział.

    "Kto inny dostanie te pieniądze". "Kto inny" dostałby pieniądze, które on teraz będzie oszczędzał, na wypadek gdyby zbili u inną szybę. Poza tym nawet gdyby już nie oszczędzał, wartość "wypracowana" przez te wydane oszczędności najprawdopodobniej nie przekroczy wartości zniszczonego kapitału (przecież proces nie musi być 100% efektywny).

  • @ghettosuperstar17

    Kiedy sytuacja ekonomiczna jest lepsza? Normalnie, czy po przejściu huraganu? Jasne, wzrost jest szybszy niż normalnie, bo ludzie się odbudowują i wzrasta konsumpcja, ale czy ogólna wartość kapitału będzie przez to większa w stosunku do sytuacji gdzie huraganu nie było? Nie, bo trzeba jeszcze wliczyć to, że spora część tego kapitału zostaje zniszczona.

  • @TapOnX ale chodzi o ten mechanizm) i to jest wlasnie napedzanie gospodarki...pytasz czemu tego nie zrobic za 10 lat? bo jak zrobisz to teraz to za 10 lat w wyniku tego "napedzenia" gospodarka bedzie na wiele wiekszym poziomie i ludzie beda bogatsi i beda wiecej kupowac etc. na Tej samej zasadzie dziala obnizka podatków lecz jest o wiele bardziej skuteczniejsza...

  • Czyli Rząd to "chuligan"? ;]

  • @lacquer666 chuligan i złodziej ;)

  • @drAgU66 To co, łapiemy i zamykamy go? ;]

  • podsumowując filmik ma sens ale tylko pod warunkiem że piekarz rzeczywiście chciał wprowadzić pieniądze do obiegu a nie oszczędzać i gromadzić na czarną godzinę;)

  • no to ja powiem tak : trzeba było głosować na Korwina :p

  • co z tego że zielona wyspa skoro jesteśmy biednym narodem? jeśli tak tu u nas wesoło to ciekawe co Ci wszyscy Polacy robią za granicą. Niemcy mają ujemny wzrost gospodarczy ale pomimo tego żyją jakoś w dostatku. Te zielone hasełka to populizm. Jeśli chodzi o FED to niech sobie kontroluje nawet Polskę ale niech w zamian zrobi nam taki dobrobyt jaki mają w Stanach

  • Za pewne większość ludzi jest świadoma szkód przedstawionych w filmie...Lecz nadal nieświadomie będą zabiegać o bezpłatne szkolnictwo, bezpłatną służbę zdrowia, bezpłatne in vitro itp. "bo im się należy".

  • Można w ten sposób zadać pytanie: Czym różni się dobrobyt od socjalizmu ?...W socjalizmie nie trzeba być ambitnym, pracowitym, zdolnym ani uczciwym, a w zasadzie to nic nie trzeba robić, bo o socjalizm nie trzeba specjalnie walczyć . A jak jest w przypadku dobrobytu ? Do brobyt ma to do siebie, że im dłużej się na niego czeka tym puźniej przychodzi . O DOBROBYT TRZEBA WALCZYĆ !

  • Majnun, puknij się w głowę czerwony kolego, Państwo marnuje 40% pieniędzy jakie do niego wpływa, żeby wydać 1000zł musi dostać 1400, popatrz ilu mamy urzędników, 3 razy tyle co za Gierka.

    Kamil, oszczędza pieniądze, ale chyba po to by je kiedyś wydać, prawda? A to, że FED kontroluje Amerykę jest wiadomo niemal od 100lat, wrzucanie pieniędzy do ognia uważasz za dobre posunięcie? Tylko dlatego byliśmy zieloną wyspą na mapie Europy, że nasz rząd bał się czegokolwiek dotykać i zrobił

  • Najlepszą rzecz jaką państwo może zrobić- czyli nie zrobił nic dla gospodarki, nie przyłożył do niej swojego palucha.

    Istnieje coś takiego jak skrajności, przeciwieństwa, dualizmy- zło/ dobro czarny/ biały, noc/ dzień, podatki/ wzrost gospodarczy

  • drugi raz się z tym stykam , pierwszy raz kilka lat temu : w jakiejś miejscowości syn bił szyby w autach , a ojciec miał autoszyby warsztat ;]

  • ekonomiści... wiadomo że lepiej kupić garnitur niż zapłacić za szybę tylko co jeśli piekarz wcale nie zamierzał kupić garnituru i oszczędzał? W ten sposób zamroził pieniądze, gdy mu wybili szybę musiał zapłacić i nakręcił gospodarkę. Wiele z nas ma jakieś oszczędności, gdybyśmy zaczęli wszyscy konsumować byłby to potężny zastrzyk dla gospodarki, w końcu receptą FED na kryzys było wpompowywanie dolarów żeby pobudzić gospodarkę.

  • @kamilw3 Cała sytuacja to tylko przypuszczenie. Można iść dalej i zapytać co gdyby piekarz nie posiadał zamrożonych pieniędzy. Przecież szybę musi wstawić! Najprawdopodobniej podniósłby cenę swoich wyrobów, ludzie wydaliby więcej pieniędzy na pieczywo i musieliby zaoszczędzić na czymś innym. Na zbitej szybie tracą i konsumenci i producenci. Ot, cała filozofia.

  • Dlatego robi się podatki progresywne, i pobiera od bogatych pieniądze które i tak byłyby martwe. Ale ani w przypadku Kowalskiego ani Kulczyka, nie dojdzie do sytuacji aby 100% dochodu brało udział w tworzeniu popytu i miejsc pracy. Inaczej jest w przypadku państwa, które konsumuje 100% swojego dochodu. Dlatego pieniądze znajdujące się w posiadaniu państwa, wydatkowane na roboty publiczne, zawsze będą bardziej korzystne dla gospodarki niż te same pieniądze znajdujące się w prywatnych rękach.

  • @Majnun71 Takich przykładów jak R. Branson jest więcej. Ale przewagę prywatnego nad państwowym widać nie tylko w sferze przedsiębiorstw. Na przykład szkolnictwo wyższe. Porównajmy polskie uczelnie państwowe z prywatnym Harvardem czy MIT, które są spółkami akcyjnymi. A co z firmami strategicznymi? Koleje brytyjskie wyraźnie pokazały, że prywatny może być nowoczesny, punktualny, bezpieczny i zapewniać swoim obywatelom powszechny dostęp do usług komunikacyjnych.

  • @Majnun71

    Mam 2 tony złota w piwnicy a za rok 2009 zarobiłem 0 PLN , mój sąsiad w piwnicy ma 0 sztabek złota a za rok 2009 zarobił 150 k PLN ? kto płaci podatek dochodowy ?

    bogaty ? czy ten który chce być bogaty w przyszłości ? pomyśl czasami kilka chwil zanim zaczniesz pociskać pierdoły na necie bo aż głowa boli !!!!

  • Pożywka dla naiwnych. Film zapomina o podstawowej regule ekonomii: wraz ze wzrostem dochodu spada udział konsumpcji w dochodzie. Kowalski wyda 90% swojego dochodu na konsumpcję a 10% zaoszczędzi, podczas gdy Kulczyk 10% skonsumuje a 90% zaoszczędzi. Ponadto konsumpcja Kulczyka różni się od konsumpcji Kowalskiego, ta pierwsza pobudza rynek konsumpcji luksusowej który jest stargetowany na ułamek społeczeństwa, podczas gdy druga na rynek konsumpcji robotniczej stargetowany na większość ludzi.

  • @Majnun71 Owszem, może i na konsumpcję wyda tylko 10%, co nie znaczy, że pozostałe 90% schowa pod pierzynę. Bo jeśli je zainwestuje to znaczy wykreuje nowe miejsca pracy. Policz ile osób zatrudnionych jest w firmach, których udziałowcem jest Kulczyk. Jestem pewny, że jest dużo skuteczniejszy od państwowych molochów. I tak to działa. Nieskuteczność firm państwowych widać było w PRL-u, a dziś widać na przykładzie PKP czy LOT-u. R. Branson na swoich liniach lotniczych Virgin zarabia, a LOT traci.

  • @Majnun71

    Ty pseudo ekonomisto nawet nie rozróżniasz dóbr kapitałowych od dóbr konsumpcyjnych !! ani nie widzisz, że istnieje struktura produkcji, które ma wiele etapów !! twoje wypociny to typowe brednie, które każdy idiota powtarza raz za razem !!

  • Tylko ,że tak naprawdę wydając kasę na dobra nie tworzymy nowych miejsc pracy, a jedynie ściągamy więcej rzeczy z Chin i innych krajów...

  • @qnaman przecież widzisz co kupujesz.... kupuj polskie...

  • widzicie, nie zbijajcie szyb

  • w sumie dla mnie to nic nowego , ale moze pobudzi do myslenia co poniektorych ktorzy nabieraja sie na utopie i puste obietnice, oby nas bylo jak najwiecej :)

  • hahahaaha bekar can spend his money , dont need to break glass and pay another man to repair it and taxes

  • @roymakkaypl bekar taa...

  • no ale piekarz musial wydac pieniadze na zbita szybke.

    wiec inni co prawda by zarabiali ale piekarz by tracil czy inni ludzie :)

  • Tak czy owak ten filmik ma świetną oglądalność już po 2 dniach. A przecież nie jest o katastrofie, powodzi, krzyżach, ani żadnych innych tematach zastępczych. Tylko pogratulować,A to że budzi kontrowersje i dyskusje to bardzo dobrze. Przynajmniej nikt się nie nudzi oglądając i daje trochę do przemyślenia

  • @GieeReLmonter :D

    proponuje zebys sobie spalil dom. Bedziesz mial MEGA wplyw na gospodarke

  • @kombajndosalatek ahhaha jezu jaki debil

  • gorzej jak chuligan rozpierdoli lawke a panstwo gowno z tym zrobi...