intelektualna MASTURBACJA - uniesienia w obcowaniu z własną myślą, choć pełne roboty to życia nie poczyna; jest to absolutnie bezpieczne - z tego nic się nie urodzi!
Nie mam miejsca na obszerną polemike. No coz pomysl, niezly. Najwiekszy przeskok to nastapił miedzy krokiem I a II. Skad do cholery druga plec? I kto wpadl na pomysl zeby sie przerobic. Poza tym ta pierwsza komorka nie miała bladego pojecia, ze jest jednoplciowa, ona nawet nie wiedziala, ze sa plcie. Film powinien odpowiedziec na pytanie jak w drugim kroku powstala druga plec, a nie jak z juz powstalych plci rozwinela sie cala reszta. Odp brak. Pytanie pozostaje otwarte.
Krok ten trudno jest wyjaśnić nie wnikając w podobieństwo genetyczne. Otóż korzystne jest rozmnażanie się z osobnikami które są różne genetycznie od nas. A więc dowolny mechanizm rozpoznawania pewnych różnic bochemicznych byłby korzystny. Nie o razu ustaliły się dwie płci. Mogło ich być więcej - bo znane są organizmy typu okrzemki, gdzie wyróżnia się kilka płci (bodaj 8) i to tylko biochemicznie.
A więc pewne różnice biochemiczne mogły być rozpoznawane jako markery płci. Wiemy o tym, bo istnieją gatunki, gdzie tak wygląda sprawa płci teraz.
Potem dopiero zostały wprowadzone różnice morfologiczne. Ale to już później. Wybór dwóch płci mógł być uwarunkowany odpowiednim zróżnicowaniem, ale jednocześnie nie był marnotrawstwem, ale może akurat przypadkiem te organizmy przetrwały, bowiem jednocześnie miały inne cechy korzystne. Nie wiem.
Wszystko ok poza jednym malym bledem otoz toczek (volvox) nie jest organizmem wielokomorkowym. Jest on kolonia komorek zmieniajacych sie w czasie i przestrzeni(wewnatrz powstaja nowe komorki). Aktualnie uczeni uwazaja, ze toczek jest pomostem pomiedzy organizmami wieli i jednokom.
Jest to kolonia organizmow jednokomorkowych, ktore na potrzeby koloni ulegaja czesciowej specjalizacji (pseudotkanki)
Jasne, dlatego przetlumaczylem jako 'wielokomorkowy glon' jako w miare neutralne okreslenie miedzy 'kolonia jednokomorkowcow' a 'wielokomorkowy organizm'. Niestety forma tego filmiku wymaga wielu uproszczen dla latwiejszego zrozumienia. Dzieki za wnikliwosc! :)
Terminem który można dość bezpiecznie stosować jest "wyspecjalizowana kolonia", czyli kolonia z podziałem ról. Toczek to oczywiście kolonia, ale kolonia mocno już zorganizowana.
dzieki za filmik. Takich filmikow zdecydowanie brakuje w polskim internecie. Czekam z niecierpliwoscia na kolejne, szczegolnie bezposrednio polezmizujacych z mitami kreacjonizmu(szczegolnie tego najbardziej radykalnego) :)
Nie ma problemu :) Przez najblizsze miesiace zamierzam przetlumaczyc wszystkie filmy CDK007 oprocz tych politycznych a potem.. Thunderf00t? Potholer54? zobaczymy :)
This comment has received too many negative votesshow
a jak te prymitywne wielokomórkowce 'wpadły na pomysł' rozmnażania płciowego? wydaje mi się że z punktu widzenia bezmyślej masy organicznej poszukiwanie partnera do duplikacji jest conajmniej niepragmatyczne. co 'skłoniło' trochę węgla, azotu, tlenu itd. do poczynienia tak doniosłego kroku jak wymiana informacji genetycznej z innym osobnikiem. wygląda na to że pionier miał niezły 'pomysł'.
Rozmnazanie plciowe poprzedza wielokomorkowosc . Tu nic nie 'wpada na pomysl' - pojawia sie jakas cecha w drodze mutacji i jest faworyzowana. Rozmnazanie plciowe NIE jest niepragmatyczne poniewaz zwiekszenie roznorodnosci sluzy ewolucji i przetrwaniu gatunku. Polecam filmik "O pochodzeniu Zycia" do objasnienia podstaw ewolucji
w pragmatycznym organiźmie zachodzi mutacja której efektem jest powstanie narządu zdolnego do (w jakikolwiek sposób) rozmnażania? czy też powstaje mechanizm który pozwala na reprodukcję z innym osobnikiem (bo w tym cały jest ambaras żeby dwoje chciało naraz)? poszukiwanie partnera do rozmnożenie jest niepragmatycze z punktu widzenia komórki w zupie. z punktu widzenia ewolucji jest.
obejrzałem. co ma piernik do wiatraka? ja pytam o płeć a ty odsyłasz mnie do filmu o powstaniu życia. ??? o co chodzi? mogę zadać pytania dotyczące tamtego 'filmiku'. czy wtedy odeślesz mnie gdzieś indziej?
Mąke :) Ja rozumiem, analfabetyzm wtorny, czasem sie przytrafi nierozumienie 'ten' i 'tamten'.. W 'o pochodzeniu zycia' masz glowne zasady ewocucji a w 'ewolucji plci' masz poczatki plci. Mam wrazenie ze oba ominely Cie szerokim lukiem. Zwlaszcza gdy piszesz o pragmatycznym organizmie w pierwotnej zupie i poszukiwaniu partnera u jednokomorkowcow..
nie ma to jak mierna próba uniknięcia polemiki lub niemożność wysunięcia jednego czy dwóch argumentów mogących przekonać analfabetę takiego jak mnie. problem polega na tym że pomiędzy mono a stereo nie ma nic pośredniego a tego typu tezy są serwowane w obu filmach (ku mojemu rozbawieniu). natomiast farsą jest nazwanie rachunku prawdopodobieństwa bzdurą. a jeżeli chodzi o termodynamikę to z nią ostrożnie bo II zasada nie daję zbyt wielkich szans życiu.
To ze zapewne liznales szczypty erystyki lub nie daj boze - filozofii, nie zmienia tego zes zwyklym trollem. Po raz kolejny takie standardowe "nie ma to jak.." i "ku mojemu rozbawieniu..", niedlugo moze i bedzie mi dane uswiadczyc "zal mi Cie.." lub czegos rownie kiepskiego. Probujesz zarzucic czytajacych pseudo-fachowym belkotem z ktorego nic nie wynika. Ja sie nie czuje w obowiazku wplatywania sie w meandry dyskusji 'do nikąd' na forum publicum.
o co chodzi? za co te obelgi? każdego kto ma odmienne zdanie tak traktujesz? czy tylko bełkoczących analfabetów z powieści tolkiena? nic osobistego panie omnibus. czasem człowiek się myli a ja jestem tu żeby ci pomóc.
"a jeżeli chodzi o termodynamikę to z nią ostrożnie bo II zasada nie daję zbyt wielkich szans życiu." Jeżeli tak uważasz to świadczy jedynie o tym, że nie masz zielonego pojęcia o drugiej zasadzie termodynamiki. Według Twojej interpretacji tej zasady krzepnięcie wody jest niemożliwe, ponieważ w wyniku tego procesu zmniejsza się entropia wody i dochodzi do uporządkowania chaotycznie poruszających się cząsteczek dając heksagonalny układ krystalograficzny
z mojej interpretacji tak nie wynika. powstanie zycia powoduje zmiane entropii ukladu zamknietego dowolnie rozumianego (skala jego wplywu jest dyskusyjna). kazdy uklad dazy do rownowagi czyli maksymalizacji entropii natomiast zycie (to w perspektywie) daje bezosobowej naturze (ciezko sie obejsc bez jej personifikowania) ciezki orzech do zgryzienia. to bedzie cos co bedzie burzyc fizyczny lad. nie lubie filozofii ale w tym przypadku ciezko sie o nia nie otrzec. a zielone pojecie to mam
Nic nie rozumiem z tego co piszesz. Może lepiej powinieneś zająć się właśnie filozofią (która nawiasem mówiąc jest całkowicie poza moimi zainteresowaniami).
intelektualna MASTURBACJA - uniesienia w obcowaniu z własną myślą, choć pełne roboty to życia nie poczyna; jest to absolutnie bezpieczne - z tego nic się nie urodzi!
jerubaal3333 1 month ago
na treść w pierwszych sekundach większość kreacjonistów panicznie wyłączyła komputery. XD
Szy626 2 years ago 6
Nie mam miejsca na obszerną polemike. No coz pomysl, niezly. Najwiekszy przeskok to nastapił miedzy krokiem I a II. Skad do cholery druga plec? I kto wpadl na pomysl zeby sie przerobic. Poza tym ta pierwsza komorka nie miała bladego pojecia, ze jest jednoplciowa, ona nawet nie wiedziala, ze sa plcie. Film powinien odpowiedziec na pytanie jak w drugim kroku powstala druga plec, a nie jak z juz powstalych plci rozwinela sie cala reszta. Odp brak. Pytanie pozostaje otwarte.
sierotka84 2 years ago
Krok ten trudno jest wyjaśnić nie wnikając w podobieństwo genetyczne. Otóż korzystne jest rozmnażanie się z osobnikami które są różne genetycznie od nas. A więc dowolny mechanizm rozpoznawania pewnych różnic bochemicznych byłby korzystny. Nie o razu ustaliły się dwie płci. Mogło ich być więcej - bo znane są organizmy typu okrzemki, gdzie wyróżnia się kilka płci (bodaj 8) i to tylko biochemicznie.
TheAniaHS 2 years ago
A więc pewne różnice biochemiczne mogły być rozpoznawane jako markery płci. Wiemy o tym, bo istnieją gatunki, gdzie tak wygląda sprawa płci teraz.
Potem dopiero zostały wprowadzone różnice morfologiczne. Ale to już później. Wybór dwóch płci mógł być uwarunkowany odpowiednim zróżnicowaniem, ale jednocześnie nie był marnotrawstwem, ale może akurat przypadkiem te organizmy przetrwały, bowiem jednocześnie miały inne cechy korzystne. Nie wiem.
TheAniaHS 2 years ago
ŚWIETNA robota! Dzięki.
norrt 3 years ago 2
Wszystko ok poza jednym malym bledem otoz toczek (volvox) nie jest organizmem wielokomorkowym. Jest on kolonia komorek zmieniajacych sie w czasie i przestrzeni(wewnatrz powstaja nowe komorki). Aktualnie uczeni uwazaja, ze toczek jest pomostem pomiedzy organizmami wieli i jednokom.
Jest to kolonia organizmow jednokomorkowych, ktore na potrzeby koloni ulegaja czesciowej specjalizacji (pseudotkanki)
Pozdrawiam
Jeschua85 3 years ago
Jasne, dlatego przetlumaczylem jako 'wielokomorkowy glon' jako w miare neutralne okreslenie miedzy 'kolonia jednokomorkowcow' a 'wielokomorkowy organizm'. Niestety forma tego filmiku wymaga wielu uproszczen dla latwiejszego zrozumienia. Dzieki za wnikliwosc! :)
jbujko 3 years ago
Terminem który można dość bezpiecznie stosować jest "wyspecjalizowana kolonia", czyli kolonia z podziałem ról. Toczek to oczywiście kolonia, ale kolonia mocno już zorganizowana.
TheAniaHS 2 years ago
dzieki za filmik. Takich filmikow zdecydowanie brakuje w polskim internecie. Czekam z niecierpliwoscia na kolejne, szczegolnie bezposrednio polezmizujacych z mitami kreacjonizmu(szczegolnie tego najbardziej radykalnego) :)
koguar 3 years ago
Nie ma problemu :) Przez najblizsze miesiace zamierzam przetlumaczyc wszystkie filmy CDK007 oprocz tych politycznych a potem.. Thunderf00t? Potholer54? zobaczymy :)
jbujko 3 years ago
This comment has received too many negative votes show
a jak te prymitywne wielokomórkowce 'wpadły na pomysł' rozmnażania płciowego? wydaje mi się że z punktu widzenia bezmyślej masy organicznej poszukiwanie partnera do duplikacji jest conajmniej niepragmatyczne. co 'skłoniło' trochę węgla, azotu, tlenu itd. do poczynienia tak doniosłego kroku jak wymiana informacji genetycznej z innym osobnikiem. wygląda na to że pionier miał niezły 'pomysł'.
vonSupremo 3 years ago
Rozmnazanie plciowe poprzedza wielokomorkowosc . Tu nic nie 'wpada na pomysl' - pojawia sie jakas cecha w drodze mutacji i jest faworyzowana. Rozmnazanie plciowe NIE jest niepragmatyczne poniewaz zwiekszenie roznorodnosci sluzy ewolucji i przetrwaniu gatunku. Polecam filmik "O pochodzeniu Zycia" do objasnienia podstaw ewolucji
jbujko 3 years ago
w pragmatycznym organiźmie zachodzi mutacja której efektem jest powstanie narządu zdolnego do (w jakikolwiek sposób) rozmnażania? czy też powstaje mechanizm który pozwala na reprodukcję z innym osobnikiem (bo w tym cały jest ambaras żeby dwoje chciało naraz)? poszukiwanie partnera do rozmnożenie jest niepragmatycze z punktu widzenia komórki w zupie. z punktu widzenia ewolucji jest.
vonSupremo 3 years ago
Czy ty w ogole obejrzales ten filmik..?
jbujko 3 years ago
obejrzałem. co ma piernik do wiatraka? ja pytam o płeć a ty odsyłasz mnie do filmu o powstaniu życia. ??? o co chodzi? mogę zadać pytania dotyczące tamtego 'filmiku'. czy wtedy odeślesz mnie gdzieś indziej?
vonSupremo 3 years ago
Mąke :) Ja rozumiem, analfabetyzm wtorny, czasem sie przytrafi nierozumienie 'ten' i 'tamten'.. W 'o pochodzeniu zycia' masz glowne zasady ewocucji a w 'ewolucji plci' masz poczatki plci. Mam wrazenie ze oba ominely Cie szerokim lukiem. Zwlaszcza gdy piszesz o pragmatycznym organizmie w pierwotnej zupie i poszukiwaniu partnera u jednokomorkowcow..
jbujko 3 years ago
nie ma to jak mierna próba uniknięcia polemiki lub niemożność wysunięcia jednego czy dwóch argumentów mogących przekonać analfabetę takiego jak mnie. problem polega na tym że pomiędzy mono a stereo nie ma nic pośredniego a tego typu tezy są serwowane w obu filmach (ku mojemu rozbawieniu). natomiast farsą jest nazwanie rachunku prawdopodobieństwa bzdurą. a jeżeli chodzi o termodynamikę to z nią ostrożnie bo II zasada nie daję zbyt wielkich szans życiu.
vonSupremo 3 years ago
To ze zapewne liznales szczypty erystyki lub nie daj boze - filozofii, nie zmienia tego zes zwyklym trollem. Po raz kolejny takie standardowe "nie ma to jak.." i "ku mojemu rozbawieniu..", niedlugo moze i bedzie mi dane uswiadczyc "zal mi Cie.." lub czegos rownie kiepskiego. Probujesz zarzucic czytajacych pseudo-fachowym belkotem z ktorego nic nie wynika. Ja sie nie czuje w obowiazku wplatywania sie w meandry dyskusji 'do nikąd' na forum publicum.
jbujko 3 years ago
o co chodzi? za co te obelgi? każdego kto ma odmienne zdanie tak traktujesz? czy tylko bełkoczących analfabetów z powieści tolkiena? nic osobistego panie omnibus. czasem człowiek się myli a ja jestem tu żeby ci pomóc.
vonSupremo 3 years ago
Comment removed
sychu84 3 years ago
Comment removed
sychu84 3 years ago
von Supermo
"a jeżeli chodzi o termodynamikę to z nią ostrożnie bo II zasada nie daję zbyt wielkich szans życiu." Jeżeli tak uważasz to świadczy jedynie o tym, że nie masz zielonego pojęcia o drugiej zasadzie termodynamiki. Według Twojej interpretacji tej zasady krzepnięcie wody jest niemożliwe, ponieważ w wyniku tego procesu zmniejsza się entropia wody i dochodzi do uporządkowania chaotycznie poruszających się cząsteczek dając heksagonalny układ krystalograficzny
sychu84 3 years ago 2
z mojej interpretacji tak nie wynika. powstanie zycia powoduje zmiane entropii ukladu zamknietego dowolnie rozumianego (skala jego wplywu jest dyskusyjna). kazdy uklad dazy do rownowagi czyli maksymalizacji entropii natomiast zycie (to w perspektywie) daje bezosobowej naturze (ciezko sie obejsc bez jej personifikowania) ciezki orzech do zgryzienia. to bedzie cos co bedzie burzyc fizyczny lad. nie lubie filozofii ale w tym przypadku ciezko sie o nia nie otrzec. a zielone pojecie to mam
vonSupremo 3 years ago
Nic nie rozumiem z tego co piszesz. Może lepiej powinieneś zająć się właśnie filozofią (która nawiasem mówiąc jest całkowicie poza moimi zainteresowaniami).
sychu84 3 years ago 2
szkoda.
vonSupremo 3 years ago