Słuchałem kiedyś Tedego za czasów potyczki z Onarem jarałem się, potem przestałem jego nowe działa w ogóle nie podchodziły pod mój żywioł, o Peji nie będę pisał chociaż lubię jego nuty i szanuję go, ale ta płytka jest w porządku mam nadzieję, że ten poziom zostanie utrzymany i znów do tracklisty będę 'chciał' dodawać nuty Tedego :>
WFD odjebało kawał dobrej roboty. Oby tak dalej!
GuguPPP 8 months ago
Słuchałem kiedyś Tedego za czasów potyczki z Onarem jarałem się, potem przestałem jego nowe działa w ogóle nie podchodziły pod mój żywioł, o Peji nie będę pisał chociaż lubię jego nuty i szanuję go, ale ta płytka jest w porządku mam nadzieję, że ten poziom zostanie utrzymany i znów do tracklisty będę 'chciał' dodawać nuty Tedego :>
myLoVzOm 8 months ago
świetny kawałek. wfd. warto było czekać.
pocztaniemoja 8 months ago