wg liberałów edukacja to towar jak każdy inny. nie stać rodziców na edukację swoich dzieci, to znaczy że rodzice są niezaradnymi leniami. nie wolno więc im pomagać, by nie powielać "złych" genów, patologii społecznej.
Ja się z tym nie zgadzam, ale niestety młodzież współczesna została poddana praniu mózgu w szkołach. rośnie nam pokolenie bezdusznych bandytów
chyba według najbardziej skrajnych odłamów. większość ludzi, jakich znam, którzy określają się jako 'liberałowie' lub 'libertarianie', będą zwolennikami bonów edukacyjnych, zamiast publicznego (czyli nie działającego) szkolnictwa, sterowanego odgórnie. jest duża różnica między oddolną, rynkową kontrolą edukacji, a skazywaniem wszystkich mniej zdolnych na banicję społeczną.. chociaż znajdą się i tacy, ale to margines.
Ja mam 20 lat i nie wiem, czy jeszcze łapię się pod "współczesną młodzież", ale zapewniam Cię, że nikt nigdy niczego takiego mnie nie uczył. Wręcz przeciwnie. Więc chyba nie jest aż tak źle :).
Zprywatyzujmy szkoły, a pieniądzę z podatków zostawmy ludziom, bo gdyby nie podatki, to każdego byłoby stać na zapewnienie edukacji swoim dzieciom. I nie mowcie mi ze biedne dzieci nie będo szkoły chodzić. Publiczna edukacja jest kilkakrotnie droższa niż prywatna! W publicznej edukacji wszyscy ludzie muszą utrzymywać armię urzędników-pasożytów, którzy nic dobrego nie robią, a biorą pensję. Komunizm to chory ustrój!
"Każde dziecko ma prawo do edukacji!" Ale nie każde chce i może z niego skorzystać...
mariusz1239 2 years ago
vote...YES!!!!!
Danone147 2 years ago
wg liberałów edukacja to towar jak każdy inny. nie stać rodziców na edukację swoich dzieci, to znaczy że rodzice są niezaradnymi leniami. nie wolno więc im pomagać, by nie powielać "złych" genów, patologii społecznej.
Ja się z tym nie zgadzam, ale niestety młodzież współczesna została poddana praniu mózgu w szkołach. rośnie nam pokolenie bezdusznych bandytów
Thorsupremecommander 2 years ago
chyba według najbardziej skrajnych odłamów. większość ludzi, jakich znam, którzy określają się jako 'liberałowie' lub 'libertarianie', będą zwolennikami bonów edukacyjnych, zamiast publicznego (czyli nie działającego) szkolnictwa, sterowanego odgórnie. jest duża różnica między oddolną, rynkową kontrolą edukacji, a skazywaniem wszystkich mniej zdolnych na banicję społeczną.. chociaż znajdą się i tacy, ale to margines.
axiluss 2 years ago
Ja mam 20 lat i nie wiem, czy jeszcze łapię się pod "współczesną młodzież", ale zapewniam Cię, że nikt nigdy niczego takiego mnie nie uczył. Wręcz przeciwnie. Więc chyba nie jest aż tak źle :).
Aithne1989 2 years ago
Jestem przeciwnikiem publicznej edukacji.
Zprywatyzujmy szkoły, a pieniądzę z podatków zostawmy ludziom, bo gdyby nie podatki, to każdego byłoby stać na zapewnienie edukacji swoim dzieciom. I nie mowcie mi ze biedne dzieci nie będo szkoły chodzić. Publiczna edukacja jest kilkakrotnie droższa niż prywatna! W publicznej edukacji wszyscy ludzie muszą utrzymywać armię urzędników-pasożytów, którzy nic dobrego nie robią, a biorą pensję. Komunizm to chory ustrój!
4zoolook 2 years ago
masz rację...aż płakać się chce na ten zanik etyki w społeczeństwie...
Eteignoir 2 years ago