najlepszy koncert, największy szał. szkoda, że po 3 piosence tłum na rękach mnie przekazał ochroniarzom. straciłam przytomność i koncert mojego życia...TTwTT a byłam jakieś 3 głowy od sceny.
jak dla mnie najlepszy koncert tego Open'era, miałam super miejsce, blisko sceny, ale bardziej z boku więc było czym oddychać:)(nie jak na Arctic;/)...dla mnie najcudowniejszy moment był gdy zagrali "On Call", który mam nagrany na dyktafonie;)...w ogóle zagrali wszystkie moje ulubione kawałki (no może oprócz "Milk");z radością wybrałabym sie jeszcze na ich koncert...
piszecie ze czekaliscie godzine? ja czekałam 4godziny! zmiażdzyli mi żebra i stopy, podnosiłam mdlejące laski i generalnie ledwo tam żyłam ale dla tych 4 facetów mogłabym tam stać nawet tydzien^^ dali świetny koncert jak zawsze zreszta.:) już czekam na ich koncert gdzies blisko w Europie i jade bez zastanowienia!:)
Racja :) KOL to był najlepszy koncert Open'era razem z Faith No More. Nie było show, bo nie każdy zespół to szołmeni, tacy jak np. Prodigy. Zagrali i wyszli a co mieli zrobić? Nie było nawet czasu na bis, bo za chwile wchodzilo Plcebo. To akurat było do dupy rozplanowane. Ale ogólnie zajebioza była i tyle.
Stary, ale bzdury piszesz. Nie widziałem FNM ale Prodigy to kicha jak cholera. Minimum grania live i w ogóle tylko dużo hałasu i fuckingx2092304823048. Za to Kings of Leon - zajob. Świetna nagłośnieni i wszyscy grają jak się patrzy. Dla nich to rutyna. ale jakbyś jebał tyle koncertów co oni też byś podobnie do tego podchodził. Caleb bardzo fajnie się zachował i było widać, że im się podobało. A Prodigy bieda na maksa.
This comment has received too many negative votesshow
Nie ma czego zalowac... Kings Of Leon byli, zdaje sie, najbardziej wyczekiwanym zespolem na calym festiwalu, a nie zrobili wcale zadnego super show. Wyszli, zaspiewali i poszli. Takich festiwali jak ten to oni jeszcze musza 20 zagrac w wakacje. Oczywiscie wiem, ze zaraz fanatycy KOL mnie zjada, ale jestem bezstronnym komentatorem. Nie sluchalem KOL a zobaczyc ich chcialem zeby ewentualnie sie przekonac do ich muzyki. Niestety, brakuje im jeszcze lata swietlne do Faith no More albo Prodigy.
Czekałam pod sceną ponad godzinę i warto było bo to był po prostu koncert życia. Szkoda że była taka mała przerwa między KOL a Placebo i nie było czasu na bis :(
Przegapiłam, przegapiłam, przegapiłam.. ;<<<
MrsVanilliowa 2 years ago 2
najlepszy koncert, największy szał. szkoda, że po 3 piosence tłum na rękach mnie przekazał ochroniarzom. straciłam przytomność i koncert mojego życia...TTwTT a byłam jakieś 3 głowy od sceny.
yourlipsgrowcold 2 years ago
jak dla mnie najlepszy koncert tego Open'era, miałam super miejsce, blisko sceny, ale bardziej z boku więc było czym oddychać:)(nie jak na Arctic;/)...dla mnie najcudowniejszy moment był gdy zagrali "On Call", który mam nagrany na dyktafonie;)...w ogóle zagrali wszystkie moje ulubione kawałki (no może oprócz "Milk");z radością wybrałabym sie jeszcze na ich koncert...
Aerina83 2 years ago
piszecie ze czekaliscie godzine? ja czekałam 4godziny! zmiażdzyli mi żebra i stopy, podnosiłam mdlejące laski i generalnie ledwo tam żyłam ale dla tych 4 facetów mogłabym tam stać nawet tydzien^^ dali świetny koncert jak zawsze zreszta.:) już czekam na ich koncert gdzies blisko w Europie i jade bez zastanowienia!:)
6xxxAGACIAxxx9 2 years ago
ja czekałam od kiedy tylko bramy otworzyli... ale było warto xD
agatkei 2 years ago
Tak, juz wiem - po knocked up :D
magda881020 2 years ago
to jest crawl
magda881020 2 years ago
Comment removed
karolnowicki 2 years ago
a ma ktos moze ten filmik z konca (po black thumbnail) na ktorym Caleb gra na keyboardzie???? z przyklejona do czola kostka:D dobrze slyszalam?
magda881020 2 years ago 2
kostka na czole była wczesniej :D
patoola76 2 years ago
kostka!!!! mi wmawiali, że chyba mi się przewidziało, ze mnie chyba za bardzo ścisneli pod sceną a skubany przykleił ją tam na dobre 30 sec=) no!!
zawsze najlepsi!
offstanding 2 years ago
ja mam ale, nie moge go obrocić o 90 stopni :D (jest pionowy)
majka7 2 years ago
nawet kuuuufaaa nie macie pojęcia jak wam kurcze zazdroszcze ! xD oczywiscie tym ktorzy tam byli ;D
same zarąbiste kapele grające indie (głównie) czyli coś dla mnie...a ja - siedziałam z tyłkiem w domu i aż w brzuchu ściskało... ;P
ale nigdy więcej ! ! ! ;D
chociaż kolejny tak zarąbisty może nie być.. ;P bo to był pogrom z tego co widziałam =]
ojj zaaaazdroszcze ;D
2787324 2 years ago
było BOSKO !!! mam nadzieje, ze wrócą !!!
tesTOSTERon12345 2 years ago
if you want us, we'll be back.
a potem pokazałam mu serduszko i caleb powiedział : sorry, I've got a girlfriend. MEGA! :D
Eveline12345678 2 years ago
MEGA :D
Juxiine 2 years ago
Koncery byl cudowny! głupi sie przyznać ale słyszałam ich na Opene'rze 1 raz i odrazu sie zakochałam!!! ńigdy tego nie zapomna ;)
25Latika1 2 years ago 2
Racja :) KOL to był najlepszy koncert Open'era razem z Faith No More. Nie było show, bo nie każdy zespół to szołmeni, tacy jak np. Prodigy. Zagrali i wyszli a co mieli zrobić? Nie było nawet czasu na bis, bo za chwile wchodzilo Plcebo. To akurat było do dupy rozplanowane. Ale ogólnie zajebioza była i tyle.
KOL górą!!!
Juxiine 2 years ago
Stary, ale bzdury piszesz. Nie widziałem FNM ale Prodigy to kicha jak cholera. Minimum grania live i w ogóle tylko dużo hałasu i fuckingx2092304823048. Za to Kings of Leon - zajob. Świetna nagłośnieni i wszyscy grają jak się patrzy. Dla nich to rutyna. ale jakbyś jebał tyle koncertów co oni też byś podobnie do tego podchodził. Caleb bardzo fajnie się zachował i było widać, że im się podobało. A Prodigy bieda na maksa.
PEACE dla wszystkich fanów KOL!
johny85 2 years ago 9
This comment has received too many negative votes show
Nie ma czego zalowac... Kings Of Leon byli, zdaje sie, najbardziej wyczekiwanym zespolem na calym festiwalu, a nie zrobili wcale zadnego super show. Wyszli, zaspiewali i poszli. Takich festiwali jak ten to oni jeszcze musza 20 zagrac w wakacje. Oczywiscie wiem, ze zaraz fanatycy KOL mnie zjada, ale jestem bezstronnym komentatorem. Nie sluchalem KOL a zobaczyc ich chcialem zeby ewentualnie sie przekonac do ich muzyki. Niestety, brakuje im jeszcze lata swietlne do Faith no More albo Prodigy.
sohaa 2 years ago
bylo mega!!!!<3 tylko milk nie zagrali:(
mycharlotteromance 2 years ago 2
ach... też czekałam na milk, ale mimo wszystko było bosko:D:D:D
8nikadomi7 2 years ago
Czekałam pod sceną ponad godzinę i warto było bo to był po prostu koncert życia. Szkoda że była taka mała przerwa między KOL a Placebo i nie było czasu na bis :(
Juxiine 2 years ago
Jak dla mnie najlepszy koncert openera, opłacało się czekać na nich pod sceną godzinę, każdy kto był z przodu wie jak Hardo było :))
chudzyy 2 years ago 6
świetna jakość filmiku.
KINGS OF LEON <3 koncert masa. i nie trzeba mowic wiecej .. :)
Bamboosh92 2 years ago 3
"If U want us, we will back" - kto wie, o co kaman, ten wie ;>
intheflesh1977 2 years ago 5
i mnie tam nie było;(!!!!!!!!!!!
martus1617 2 years ago
jest czego załowac..
arturooo23 2 years ago