Znów przeszłość całą mam przed oczyma, I kiedy cisza nastanie w krąg,
Po Andersena sięgam lub Grimma I dawne bajki czerpię dziś z ksiąg. I czytam, aż sen oczy zmruży I przymknie zmęczone powieki, Zaznaję cudownej podróży, W kraj mglisty, bezbrzeżnie daleki... Znużony do snu chylę głowę, Upaja mnie sen oszołomnie.. W samotne wieczory zimowe Ja bajki tak lubię ogromnie...
A czasem smętne moje dumanie Przerywa nagle cudna dziewczyna, Usta mi daje na przywitanie, A potem czule szeptać zaczyna Że nie opuści mnie nigdy w życiu, W szczęścia godzinie ni w doli złej, Że kocha mocno, tęskni w ukryciu, A ja cichutko tak nucę jej: "Mów dalej, mów dalej, dziewczyno, Że wiecznie mnie będziesz kochała, Że chwile miłosne nie miną, Żeś moja na zawsze i cała, Że miłość twa tak jest bezmierną, Mów dalej, że będziesz mi wierną: Ja bajki tak lubię ogromnie!..."
Ach, rysunki Pana Szancera. Postaci zatrzymane w ruchu, emocje wymalowane na twarzach , damy w pysznych toaletach, kolory i próby naśladowania niedoścignionego Mistrza. Czytanie i oglądanie, oglądanie i czytanie. Najpiękniejsze wspomnienie dzieciństwa.
Wspaniałe wykonanie Pana Adama Astona! Piękne, bo kiedy słucham, patrzę dziecinnym wzrokiem na świat...szkoda, że to trwa dopóki płynie piosenka. Ja, chcę wrócić do tamtego świata, tamtego myślenia, tamtych obrazów, zapachów...Piękny, ponadczasowy utwór! Dziękuję
Och, co za zbieg okoliczności: czytałem wczoraj tekst tej piosenki w książce "Dymek z papierosa" (wspomnienia z kabaretów przedwojennych - nota bene w kabarecie śpiewał tę piosenkę Stanisław Ratold), a dzisiaj ją słyszę! Serdeczne podziękowania!
Szkoda tylko, że nie mogę nigdzie znaleźć dwóch ostatnich zwrotek tego wiersza, tę, którą śpiewał Kazimierz Marysi w "Bożej Podszewce". Niewiele znam piosenek, które w tak trzeźwy, a jednocześnie tak czuły sposób opowiadały o kobiecym sercu. Przez to czuję się nie jak przedstawicielka gatunku niewdzięcznych wrednot, a ulotnych i płochych motyli. Zawsze to przyjemnie łechce próżność niewieścią.
How beautiful! The stories I loved as a child! Lovely colorful illustrations. Singing should be brought back into the home. We have too many technological distractions today
Ah, Grzegorz .... i mnie rowniez wpedziles w ten bardzo sentymentalny nastroj. Moja ulubiona ksiazka w dziecinstwie, zarazem pierwsza jaka sama z wielkim wysilkiem i uparcie czytalam byly "Basnie" z rysunkami Szancera, ktore niesamowicie na fantazje tak mlodej czytelniczki dzialaly. Aston i te rysunki!!!!!!! Ah....
Też myślę że to jest słodkie i czarodziejskie połączenie. Szancer ukształtował wyobraźnię całego mojego pokolenia. Gdy już jako stary koń trafiłem kiedyś do czeskiej Pragi, na teren dawnej dzielnicy żydowskiej - wspaniale zachowanej - miejscami miałem wrażenie, że wędruję uliczkami i wśród domków z ilustracji Szancera.
Beautiful music which sounds like an enchanting, relaxing lullaby, and marvellous illustrations that every child and adult would love. I like the sensible spelling of Pinokio. :)
Hi D., The song's text is very simple and it adds to it's beauty: : it just expresses the n ostalgy for the chilhood, when old nanny used to sit by the little boy's bed, to tell all those stories about the knights and the princesses... The refrain is just a silmpe calling: "Don't stop, please, keep talking... I like the fairytales so much..."
Dzięki, Januszu. Moje pokolenie wychowywało się na ilustracjach Jana Marcina Szancera i to na zawsze ukształtowało naszą wyobraźnię. Wydanie "Baśni" Andersena oraz "Pinokia" z tymi bajkowymi obrazkami - pokrytymi cienkim szeleszczącym, pergaminem, bo tak się kiedyś książki w Polsce wydawało - były dla mnie najcenniejszymi skarbami w naszej domowej bibliotece.
No niestety moje pokolenie wychowało się na komputerze ale cóż. książki do dziś są najcenniejszymi klejnotami w każdym domu bo co to za bajka w telewizji jak w książce można ją sobie wyobrażać i w ten sposób dobrze się bawić
Thank you Lana. It's one of the loveliest lullabies in Poland - and, unfortunately, all but forgotten by the newer generations. My Mother used to sing it sometimes in my very early childhood.
Dziś czar dzieciństwa jeno wspominam, I często, kiedy siedzę samotnie,
Marzeń przędziwo znów snuć zaczynam, Czar, który minął tak niepowrotnie.
hertel86 10 hours ago
Znów przeszłość całą mam przed oczyma, I kiedy cisza nastanie w krąg,
Po Andersena sięgam lub Grimma I dawne bajki czerpię dziś z ksiąg. I czytam, aż sen oczy zmruży I przymknie zmęczone powieki, Zaznaję cudownej podróży, W kraj mglisty, bezbrzeżnie daleki... Znużony do snu chylę głowę, Upaja mnie sen oszołomnie.. W samotne wieczory zimowe Ja bajki tak lubię ogromnie...
hertel86 10 hours ago
hertel86 11 hours ago
Ach, rysunki Pana Szancera. Postaci zatrzymane w ruchu, emocje wymalowane na twarzach , damy w pysznych toaletach, kolory i próby naśladowania niedoścignionego Mistrza. Czytanie i oglądanie, oglądanie i czytanie. Najpiękniejsze wspomnienie dzieciństwa.
nenuse1 6 months ago
Wspaniałe wykonanie Pana Adama Astona! Piękne, bo kiedy słucham, patrzę dziecinnym wzrokiem na świat...szkoda, że to trwa dopóki płynie piosenka. Ja, chcę wrócić do tamtego świata, tamtego myślenia, tamtych obrazów, zapachów...Piękny, ponadczasowy utwór! Dziękuję
Agdnar 1 year ago
Och, co za zbieg okoliczności: czytałem wczoraj tekst tej piosenki w książce "Dymek z papierosa" (wspomnienia z kabaretów przedwojennych - nota bene w kabarecie śpiewał tę piosenkę Stanisław Ratold), a dzisiaj ją słyszę! Serdeczne podziękowania!
RRS1980PL 1 year ago
Szkoda tylko, że nie mogę nigdzie znaleźć dwóch ostatnich zwrotek tego wiersza, tę, którą śpiewał Kazimierz Marysi w "Bożej Podszewce". Niewiele znam piosenek, które w tak trzeźwy, a jednocześnie tak czuły sposób opowiadały o kobiecym sercu. Przez to czuję się nie jak przedstawicielka gatunku niewdzięcznych wrednot, a ulotnych i płochych motyli. Zawsze to przyjemnie łechce próżność niewieścią.
HikoShinju 2 years ago
Dziękuję, niezawodny Nadawco.Nie słyszałam tego od wieków.Pozdrawiam.
niezapominajka444 2 years ago
How beautiful! The stories I loved as a child! Lovely colorful illustrations. Singing should be brought back into the home. We have too many technological distractions today
akmediascope 2 years ago
Le passe--est-ce qu'il y a plus du passe?
ChristophePhilippe 2 years ago
Beautiful version of the universal nostalgia for our fantasized childhood memories.
barbcard 2 years ago
pan Szancer pieknie malował
niestety dzisiaj liczy sie abstrakcja jakies zniekształcone postacie nie to co kiedyś...
wspaniała piosenka!
prezes01201 2 years ago
Exotic, hypnotic, and other-worldly. Great music, like this, needs no explanation.
AnwarAloysius 2 years ago 5
Thank you. You got the very thing! Thanks
240252 2 years ago
Ah, Grzegorz .... i mnie rowniez wpedziles w ten bardzo sentymentalny nastroj. Moja ulubiona ksiazka w dziecinstwie, zarazem pierwsza jaka sama z wielkim wysilkiem i uparcie czytalam byly "Basnie" z rysunkami Szancera, ktore niesamowicie na fantazje tak mlodej czytelniczki dzialaly. Aston i te rysunki!!!!!!! Ah....
julitajuli 2 years ago
Też myślę że to jest słodkie i czarodziejskie połączenie. Szancer ukształtował wyobraźnię całego mojego pokolenia. Gdy już jako stary koń trafiłem kiedyś do czeskiej Pragi, na teren dawnej dzielnicy żydowskiej - wspaniale zachowanej - miejscami miałem wrażenie, że wędruję uliczkami i wśród domków z ilustracji Szancera.
240252 2 years ago
Beautiful music which sounds like an enchanting, relaxing lullaby, and marvellous illustrations that every child and adult would love. I like the sensible spelling of Pinokio. :)
dzheger 2 years ago 3
Hi D., The song's text is very simple and it adds to it's beauty: : it just expresses the n ostalgy for the chilhood, when old nanny used to sit by the little boy's bed, to tell all those stories about the knights and the princesses... The refrain is just a silmpe calling: "Don't stop, please, keep talking... I like the fairytales so much..."
240252 2 years ago
i do not understand it,but i like it =)
hartnell114 2 years ago 2
Hi, and thank you for your comment! Please, read explanation about the text I've just given to Dzegher :-)
240252 2 years ago
Piękne bajki i baśnie polskie jeszcze nie tak dawno temu kołysały mnie do snu.
Wspaniale wykonane wideo.
Aston jakzwykle sentymentalnie i pięknie zaśpiewał.
Dziękuje.
janusz110 2 years ago
Dzięki, Januszu. Moje pokolenie wychowywało się na ilustracjach Jana Marcina Szancera i to na zawsze ukształtowało naszą wyobraźnię. Wydanie "Baśni" Andersena oraz "Pinokia" z tymi bajkowymi obrazkami - pokrytymi cienkim szeleszczącym, pergaminem, bo tak się kiedyś książki w Polsce wydawało - były dla mnie najcenniejszymi skarbami w naszej domowej bibliotece.
240252 2 years ago 2
No niestety moje pokolenie wychowało się na komputerze ale cóż. książki do dziś są najcenniejszymi klejnotami w każdym domu bo co to za bajka w telewizji jak w książce można ją sobie wyobrażać i w ten sposób dobrze się bawić
janusz110 2 years ago
Hello Grzegorz - I really like this upload since it reminds me of my childhood. Aston is phenomenal as always. The artwork - super!!! Thanks!!!
tango3721 2 years ago
Thank you Lana. It's one of the loveliest lullabies in Poland - and, unfortunately, all but forgotten by the newer generations. My Mother used to sing it sometimes in my very early childhood.
240252 2 years ago
Grzegorz moj Polski Przyjaciel,
Piękna piosenka, cudowny śpiew, piękne baśnie, wykwintne sztuki.
Tak mówi księżniczka genia
genia106 2 years ago
Oh Genia, My Księżniczka... Ja bajki tak lubie ogromnie...
240252 2 years ago