Bardzo utożsamiam się z tą mową panie Andrzeju. Szczególnie zwróciły moją uwagę słowa o przyjmowaniu kościoła jako ladacznicy i oblubienicy i jako takiego miłowanie. Tak samo o nadziei, że nawet tą moją, naszą nadzieją mogę błądzić i umieć to udźwignąć i z pokorą pamiętać (zachować - ostać się w nadziei).
Jestem wdzięczny za tą mowę... bardzo, bardzo dziękuję
Piękne są Twoje słowa. Mogę pisać TY bo jestem chyba Twoją cioteczną ciotką (pozdrowienia dla Mamy i Beaty) H. z Częstochowy. (mam adzieję, że się nie mylę?)
A gdzie Twój habit? Czy to pomyłka czy dziwy zbieg okoliczości.
Bardzo utożsamiam się z tą mową panie Andrzeju. Szczególnie zwróciły moją uwagę słowa o przyjmowaniu kościoła jako ladacznicy i oblubienicy i jako takiego miłowanie. Tak samo o nadziei, że nawet tą moją, naszą nadzieją mogę błądzić i umieć to udźwignąć i z pokorą pamiętać (zachować - ostać się w nadziei).
Jestem wdzięczny za tą mowę... bardzo, bardzo dziękuję
68krzysztof 1 year ago
Bravo !
krysia71224 3 years ago
Piękne są Twoje słowa. Mogę pisać TY bo jestem chyba Twoją cioteczną ciotką (pozdrowienia dla Mamy i Beaty) H. z Częstochowy. (mam adzieję, że się nie mylę?)
A gdzie Twój habit? Czy to pomyłka czy dziwy zbieg okoliczości.
himko627 3 years ago