Added: 3 years ago
From: sychu84
Views: 3,730
Sort by time | Sort by thread (beta)

Link to this comment:

Share to:

All Comments (134)

Sign In or Sign Up now to post a comment!
  • Ja wierzę w wielkiego Ju-Ju znad górki xD

  • Nic nie odpowiedział jak zawsze ten sam argument bez sensu.

    Powiedziała co jeśli się mylisz ale Dawkins dalej swoje.

    A ja zaprawdę powiadam wam że on się na 100% poryje i już nie będzie miał nic od gadania.

  • kobieta zadała celne pytanie bo to co głosi Dawkins jako fakt (chociażby ewolucja) to tylko teoria, do tego ze słabym przebiegiem dowodu. Dawkins oczywiście jako bardzo ograniczona osoba musi uciekać się do obrażania innych. Poziom jego odpowiedzi równy jest jego poglądom. Zerowy. Aleksandrze, to był może diss tylko dlatego, że średni poziom dissu jest taki sam: obrazić za pomocą głupich słuchaczy którzy poprzez autorytet osoby która pieprzy trzypotrzy uważa, że koleś zostął pojechany.

  • @Shottedsheriff Ewolucja "to tylko teoria, do tego ze słabym przebiegiem dowodu" ? Podważ jeden szczegół FAKTU ewolucji. Mała podpowiedź: nie można udowadniać czegoś co nie istnieje. To na wypadek gdybyś obalił istnienie ewolucji i zaczął udowadniać istnienie boga.

  • @Shottedsheriff Do tego Dawkins nikogo tu nie obraża. Mówi "my" nie ty. To, że kobieta zadała dość głupie pytanie to wyłącznie jej wina. Mimo wszystko zadam je tobie. Co jeśli ty się mylisz?

  • @ardvark84 to nie jest głupie pytanie, a normalne, tu Dawkins zachował się jak ostani cham, bez względu czy się z nim zgadzam czy też nie.

    a "jesli się mylę" to cóż, nie pierwszy raz i nie ostani, to akurat żaden wstyd. wstydem jest udupianie słabszych.

    jeszcze Dawkins nie wyrósł z tego co wskazuje ze jest miernotą.

  • @1antyk Nikt tu słabszych nie "udupiał" kolego... Padło pytanie i padła odpowiedź a jeżeli założyłeś że nie można wyrażać poglądów w inteligentny sposób to twój problem...

  • @ardvark84 jak tego udupiania nie widzisz... to co ja mogę? i jeszcze to nazywasz inteligentnym sposobem, to fakt, wolę zostać ze swoim problemem niż go nie mieć.

  • @1antyk Czujesz, że zostały obrażone uczucia religijne twoje lub tej pytającej? To straszne...

  • @ardvark84 wiesz... lubię cynizm, masz tylko to do obrony? wskazałem jedynie ze Dawkins jest w tym zachowaniu miernotą i tyle, i gdybym nie obraził twoich uczuć poglądowych tobyś się nie odezwał.

    wielkich ludzi własnie po tym mozna poznac jak się odnoszą do tzw słabszych. ale kazdy ma swój święty obrazek. pozdrawiam. a mnie to rybka jakie ma o mnie zdanie ktoś z takich cieniasów.

    no więc korzystaj z życia bo drugiego mieć nie będziesz."każdemu według wiary" nieprawdaż? hehe

  • @1antyk Nie obraziłeś mnie w żadnym stopniu a odezwałem się bo zobaczyłem błąd w twojej wypowiedzi. Może ty stojąc na miejscu Dawkinsa powiedziałbyś, że jeżeli się mylisz to skończysz w piekle a kobieta zadająca pytanie byłaby bardziej zadowolona ale jak wiemy Dawkins nie wierzy w te rzeczy dlatego w logiczny sposób uświadomił jej jak mylili się ludzie wierzący w różnych bogów i że wiara w danego boga zależy od miejsca i czasu w jakim się żuje. Przecież to proste

  • @ardvark84 ty też mnie nie obraziłeś, ani Dawkins, ba nawet mam miłować swoich wrogów :)

    ale jesli ty byś mnie zapytał czy się mylę to powiedziałbym ze jest taka możliwość i nie wiem co wtedy

    z resztą po tym poznaję prawdziwych naukowców.

    bo o to chodziło tej kobiecie a nie o to by streścił swoje wywody.

    "że wiara w danego boga zależy od miejsca i czasu w jakim się żuje. Przecież to proste" własnie o tym dyskutuję pośrednio na innym kanale. bo to jest proste.

  • @1antyk Po prostu nie podoba ci się jego wypowiedź i masz prawo się z nią nie zgadzać. Jednak nie obraził on nikogo tak jak twierdzisz i dlatego nie ma sensu dyskutować nad tym. Jeżeli Dawkins miałby tam posługiwać się językiem naukowym w odpowiedzi na takie pytania wyglądałoby to dość dziwnie. Musiałby tej kobiecie wszystkie swoje poglądy przedstawić a i tak ona pytałaby a co jeśli na księżycu żyją słonie...

  • @ardvark84 :) na pewno mamy inne zdania na ten temat. na pewno. ale ja mam inne określające chamstwo bez użycia tzw brzydkich słów co już wcześniej ci napisałem pisząc o inteligentnej formie. ze jak już to wolę nie mieć takiej formy.

    (ale teraz się nią posłuże) i uważam ze nie musiał wszystkiego wykładać, ale czego sie spodziewać po inteligencji a nie po mądrości. ;)to dwie rózne sprawy. a w tej drugiej Dawkins (moim zdaniem) ma duuuuuze braki.

  • @1antyk OK s końcu piszesz "moim zdaniem" czyli wyrażasz swoją opinię z zaznaczeniem że ktoś inny może mieć inną. Teraz jest ok.

  • @ardvark84 :) hej.

  • to był diss ostateczny.. tylko chyba nie do każdego to dotrze, niestety.

  • Odpowiem za panią dociekliwą:)

    Jeśli myli się kreacjonista to nic nie traci

    Jeśli myli się ateista to traci życie wieczne

    Jeśli każdy może się mylić to wolę się mylić jako kreacjonista

  • @wesolykazio Zakład Pascala to marny argument i pułapka logiczna. Co jeżeli mylisz się w odniesieniu do innych bogów i bóstw w które ludzie wierzyli na przestrzeni wieków?

  • Jeżeli Bóg istnieje to wszyscy ateiści się mylą i tracą życie wieczne.

    A co z kreacjonistami którzy przecież wierzą w różnych Bogów?

    Jeśli istnieje prawdziwy Bóg, który porozumiewał i porozumiewa się z ludźmi to istnieje prawdziwa religia

    jeśli istnieje prawdziwa religia to można ją odnaleźć

    jeśli można ją odnaleźć to warto szukać

    jeśli warto szukać to niewarto bronić uparcie tradycji (religii przodków)

    jeśli szukamy i nie bronimy ślepo tradycji odnajdujemy prawdziwą religię i życie wieczne

  • @wesolykazio Twój argument wykłada się już na pierwszym założeniu: "Jeśli istnieje prawdziwy Bóg, który porozumiewał i porozumiewa się z ludźmi to istnieje prawdziwa religia". Nawet gdyby jakikolwiek Bóg istniał to nie oznacza, że "prawdziwa religia" istnieje. Nie bierzesz pod uwagę również, że "prawdziwa religia" może już nie istnieć lub dopiero zaistnieć. Dalsze wnioski zupełnie tracą ciężar przy tak absurdalnym założeniu początkowym.

  • Napisałem: "jeżeli istnieje prawdziwy Bóg, który porozumiewał i porozumiewa się z ludźmi". Tylko w wypadku komunikowania się Boga z ludźmi i przekazywaniu im informacji o Nim i o sposobie Jego wielbienia można mówić o religii. Nie ma religii bez porozumiewaniu się z Bogiem, nie ma religii - nie ma tej dyskusji. Wiara w Boga oznacza wiarę w to, że mówi ludziom prawdę i jest wszechmocny a wiec jest w stanie zadbać by prawda nie umarła razem z religią, która się na prawdzie opiera.

  • @wesolykazio No to masz niemały problem bo zdecydowana większość wyznań, religii i kultów twierdzi, że ma nie tylko autentyczny kontakt z Bogiem ale ma go również również na wyłączność będąc tą "jedyną i prawdziwą religią". Każda z nich charakteryzuje jego osobę/osoby w inny sposób, przypisując mu różny zestaw atrybutów i chech charakteru w równie absurdalny i urągający zdrowemu rozsądkowi sposób starając się udowodnić swoje racje. Nie łudź się, że Twoja jest wyjątkiem...

  • @wesolykazio OK, kiedy umrzesz(co miejmy nadzieję nnie będzie prędko) pójdziesz na sąd ostateczny i powiesz bogu, że nie wiedziałeś czy on istnieje ale wolałeś wierzyć na wszelki wypadek i myślisz, że on cie za to wynagrodzi? Po co wam wierzącym te bajki o wiecznym życiu?Macie wszyscy po jednym życiu a jak się nie podoba to i tak drugiego podejścia nie będzie.

  • Ciekawe czy Pan Dawkins obiektywnie zbadał teorie mówiącą o istnieniu Boga i analizował dowody naukowe pod jej kontem. Jeśli nie, to znaczy, że jest nieobiektywnym ignorantem podążającym za łatwowiernością innych ewolucjonistów.

    Panie Dawkins, skrajności są złe, to domena ludzi słabych, proszę otworzyć umysł na wiele rozwiązań i je analizować obiektywnie.

  • @wesolykazio "Ciekawe czy Pan Dawkins obiektywnie zbadał teorie mówiącą o istnieniu Boga"

    Cz obiektywne zbadałeś dowody teorii mówiącej o istnieniu wróżek? Jak takie badanie i naukowy dowód przeczący istnieniu wróżek wygląda?

  • Każda wiara, czy to w ewolucję czy w Boga, która nie ma poparcia w obiektywnej analizie dowodów oraz teorii jest łatwowiernością.

    Ktoś może przyjąć teorię jako prawdę bo wydaje mu się logiczna,

    ktoś może analizować dowody ale tylko w odniesieniu do jednej teorii,

    ktoś może analizować dowody w obrębie różnych teorii ale nie jest obiektywny w wyniku uprzedzeń czy presji otoczenia

    - jednak w ten sposób nie szuka prawdy ale pozostaje łatwowierny.

  • @wesolykazio "Każda wiara, czy to w ewolucję czy w Boga"

    Ewolucja nie opiera się na wierze ale jest konkluzją wyciągniętą w świetle zebranych danych i wyników badań. Jest w pełni falsyfikowalnym naukowym paradygmatem niosącym ze sobą praktyczne aplikacje i zupełnym przeciwieństwem wiary religijnej.

  • jednak wierzymy, że to co widzimy jest realne. Wierzymy naukowcom, że ich badania są rzetelne, wierzymy lekarzom, że obudzimy się po operacji jednak zdarza się, że i tu możemy się mylić.

    Pytanie zatem w co wierzyć?

    Obecnie przedstawia się każdą wiarę jako łatwowierność ale czy zawsze zawierzenie zmysłom jest łatwowiernością. Uważam, że wiara to zaakceptowanie pewnych informacji jako prawdy w oparciu o obiektywną analizę dowodów i teorii.

  • Spodziewałem się czegoś więcej po Panie Richardzie a tu w odpowiedzi mamy paplaninę, która świadczy o bardzo płytkim spojrzeniu na religie.

    Oczywiste jest to, że w większości ludzie wierzą w to do czego przywykli, do czego zostali zindoktrynowani przez instytucje bądź społeczność hałdującą tradycji.

    Tak naprawdę wszystko co wiemy jest oparte na wierze. To co widzimy to interpretacja naszego mózgu na informacje płynące z oka a wiemy, że łatwo obecnie nas oszukać (iluzjoniści, technika 3D itd.)

  • Dawkins mówi że każdy może sie mylić ale on NIE. Bo jest wszechwiedzący, a dla ateistów autorytet.

  • @romcio1974 typowy skretyniały wierzący o przewrotnej logice. nie wyrywaj zdania z kontekstu "każdy może się mylić co do potwora spagetti, jednorożca, magicznego czajnika" coś takiego powiedział RD - każdy może się mylić kiedy bierze coś na wiare i nie ma DOWODÓW że to prawda. Dlatego ateizm jest najpewniejszy bo opiera się na nauce i dowodach, a raczej braku dowodów na istnienie bogów i bóstw. w nauce aby teza była prawdziwa trzeba ją udowodnić.

  • @IvQ Nauka ma dowody, ale darwinizm na którym opiera się Dawkins w większości jest teorią i przypuszczeniem jak było. Odkrywa się ząb zwierzęcia a potem pokazuje się teorię jak wyglądał bez żadnych dowodów.

  • @romcio1974 nie masz pojęcia o czym mówisz. poczytaj trochę na ten temat i dopiero się wypowiadaj. tylko nie czytaj bzdur z radia maryja czy tv trwam ale naukowe książki.

  • @IvQ Rozmawiałem już z ludźmi o twoich poglądach i ich argumenty kończyły się przy 4 ripoście.

  • @romcio1974 pewnie dlatego, ze z debilami sie nie dyskutuje

  • @IvQ poziom twoich wypowiedzi już dużo o tobie mówi

  • @romcio1974

    Przecież wyraźnie mówi, że mylić się może każdy. Więc i on. Nie szalej, ten pan nie ugryzie Cię w piętę tylko dlatego, że Ty masz życzenie wierzyć w Boga Chrześcijan - ty zaś gryziesz go dlatego, że on zapewne nie ma wiary w Boga Chrześcijan. Co za tym idzie - postępujesz niegodnie jak na chrześcijanina przystało, gdyż gryzienie w piętę jest ...nie po chrześcijańsku. Ergo- on może być lepszym Chrześcijaninem nie gryząc Cie w piętę - nie będąc zdeklarowanym Chrześcijaninem.

  • @plecaczekpioniera Co do "gryzienia w piętę" przez Dawkinsa to dla mnie są te wszystkie filmiki umieszczone na YouTube przez niego i jego zwolenników. A druga sprawa: żeby być chrześcijaninem trzeba wpierw wierzyć w Boga a nie wyśmiewać się z Niego i jego wiernych. Więcej konsekwencji życzę...

  • pan Richard Dawkins się nie myli. Boga nie ma w żadnej postaci, bóg nie istnieje, ponieważ gdyby istniał to by miał jedno imię jedną postać, a nazw bogów jest wiele jak i wiele jest ich postaci. bóg to tylko iluzja, ludzkie urojenie. wielu się ze mną nie zgodzi ale wielu mnie poprze

  • pan Richard Dawkins się nie myli. Boga nie ma w żadnej postaci, bóg nie istnieje, ponieważ gdyby istniał to by miał jedno imię jedną postać, a nazw bogów jest wiele jak i wiele jest ich postaci. bóg to tylko iluzja, ludzkie urojenie. wielu się ze mną nie zgodzi ale wielu mnie poprze

  • @haltis1212 bbóg to słowo klucz, synonim, niematerialne utopijne wyobrażenie przez człowieka pewnej indywidualnej wartości w którą wierzy (czytaj-przyjmuje jako prawdziwą) a ucielesnienie go do postaci człowieczej jest sprawką kleru i tylko na niekorzysc ludzi, dla mnie bóstwem jest miłośc i nauka traktuje te zjawiska jako swojego "boga " które traktuje jako pr\awdziwe i niepodważalne, bo ich doświadczam.

  • @isia1konkretna w swojej wypowiedzi miałem na myśli boga jako cos w co wierzą ludzie wyznający jakieś religie. Bo przecież każdy może powiedzieć że ma swojego boga... co nie?

  • Dawkins dobrze odpowiedział... Zadziwia mnie ta bezczelność i ignorancja wyznawców większości religii - na świecie jest ich ponad 10 tysięcy, a mimo to wyznawcy każdej z nich wierzą niezbicie (mimo braku jakichkolwiek dowodów) że pozostałe 999,999 to ściema i tylko oni się nie mylą... Przytaczając słowa Dawkinsa "A co jeśli się mylisz?"

    Pozdro dla myślących i na pohybel fanatykom :P

  • Jest..Ardipitek najstarszy przodek człowieka małpo podobny,wygląda jak małpa,wzrost jak człowiek,chodzi jak człowiek.:)

  • na podstawie zębów potrafisz powiedzieć, że chodził jak człowiek :D ostatnim razem wykopaliście ząb świński i z niego wymyśliliście sobie człowieka z Piltdown. to jest żart a nie nauka !

  • trochę się pomyliłem. ogniwo wymyślone z zęba świni to Człowiek z Nebraski. a człowieka z Pittdown to był miks kości małpy i człowieka.

  • @pjwroc to o czym mówisz to dawno obalone i udowodnione OSZUSTWO.

    nie podniecaj się tak

  • Czyli w sumie, wierzysz z powodu strachu przed śmiercią. Ja tam wolę żyć ze świadomością, że pójdę do piachu i będzie on ostatnią rzeczą jaką zobaczę. Niż łykać takie zmyślone pierdoły na temat życia wiecznego.

  • tego piachu to już raczej nie zobaczysz, albo wierzysz że go zobaczysz - o zgrozo ;). Agnostyk pozdrawia.

  • Jak na razie każdy argument prawdziwości istnienia Boga jest równoznaczny z prawdziwością istnienia różowego Jednorożca rezydującego w krainie tęczowych miast z czekolady i posiadającego wszechmoc na całym bytem oraz sądzącego każdego zmarłego wg intensywności wiary w niego. Nie trzeba udowadniać nieistnienia Boga ale trzeba dowodów na jego istnienie, aby była mowa o wiedzy a nie o wierze.

  • Mit to coś co nie znalazło potwierdzenia realności bytu, czyli znów mylisz pojęcia.

    Bycie ateistą oznacza patrzeć na życie bez wiary w gusła i polegać na nauce która przedstawia prawdę na temat funkcjonowania świata. Bóg jak najbardziej może istnieć, ale bóg „religijny czyli np. katolicki nie ma prawa istnieć przez irracjonalną wizję jego osoby przez którą przeczy sobie jako bogu.

  • @Anubharak "Bycie ateistą oznacza patrzeć na życie bez wiary w gusła i polegać na nauce która przedstawia prawdę na temat funkcjonowania świata." a to poleganie na nauce nie raz pokazało ze też trzeba uważać w różne jej gusła. czekajmy na nowego Einsteina! niech zburzy mury naszej ciemnoty!

    jakie to wszystko religijne i podobne.

  • Bób w religiach (np. katolicyzm) jest podobny do człowieka i rządzą nim ludzkie emocje czyli nie jest bogiem, jest „nadczłowieka z magiczną różdżką. Prawdziwy Bóg (będąc doskonały) nie podlegałby jakimś schematom i nie potrzebowałby religii (ślepo) czczących go. Prace naukowe 120 badaczy wczesnego chrześcijaństwa? Daj źródło prac tych badaczy. Chyba mylimy pojęcia nauki i spekulacji naukowych, a nawet mitu.

  • Wszechświat jest niewiarygodnie ogromny niemal bezsensem jest twierdzić że bóg zapomniał o jego reszcie i skoncentrował się na „narodzie wybranym na tej małej planetce. Czy bóg tworzy każdego człowieka na swoje podobieństwo mimo że dzieci dziedziczą geny swoich rodziców i wyglądają potem podobnie do nich często także z chorobami genetycznymi? Jest mnóstwo argumentów przeczących istnieniu „religijnych bóstw

  • "guru sekty ateistów" tak właśnie mówi członek sekty ślepych wyznawców wszechmocnego jednorożca. Sorry za urazę ale śmieszy mnie taki zamknięty w bezpodstawnych poglądach umysł. Zamiast badać realia świata to łatwiej darować sobie wysiłek i uznać swoje racje za prawdę ostateczną. Ateizm to z grubsza racjonalizm. Większość kreacjonistów boi się śmierci w sensie końca istnienia dlatego potrzebują boga który zapewni im dalsze życie.

  • Źródło historyczne rozumiem jako źródło podające dokładnie 'kto, co, gdzie, kiedy'...

    Dlatego nigdzie nie stwierdzam, że Ziemia ma 6000lat... lecz twierdzę, że jest młoda- co nie wyklucza tych 6000lat!

  • W takim razie co oznacza pojęcie młoda? Bo na pewno nie 4-5 miliardów lat, co jest naukową teorią.

  • Ja jestem pewien, że Bóg istnieje nie na podstawie tego, ze obserwuję Go stojącego za moimi plecami lecz na podstawie Jego działania, które statystycznie można opisać w badanej populacji, w porównaniu z grupa kontrolną.

  • Więc to opisz bo bez tego to puste słowa. Ja mogę powiedzieć, że obserwuję działanie wróżek zębuszek.

  • Dla mnie ateizm jest mitem, ale także oczywiście jest i swiatopoglądem. Ateizm jest czymś, co odrzuca istnienie Stwórcy, także ateizm funkcjonuje na kanwie historii.

    Sama wątpisz w to, ze 'nie ma Boga'....

  • Wątpię to zbyt wielkie słowo. Uważam, że nie istnieje, ale zakładam możliwość pomyłki. Tak jak większość osób traktuje inne "mityczne" stworzenia. Wierzymy, że nie istnieją wampiry, ale może się mylimy?

    Ateizm jak i teizm nie może być mitem - światopogląd istnieje realnie może co najwyżej być oparty na mitycznych przesłankach. Stwierdzenie że katolicyzm jest mitem byłoby śmieszne i nielogiczne - tak samo hinduizm i ateizm.

  • Haha - Moge to zmierzyć łokciem ewentualnie licząc to na stopy... Do cego wtedy dojdziemy? Jeśli jesteś tego taki pewien, to daj nam chociaż jakiś obraz tego co zobaczymy...

  • Jeśli zaobserwuję taką rzecz, najpierw poszukam metody na zbadanie i zrozumienie jej, a nie polecę od razu po ratunek do bożka. Jeśli wiem, że czegoś nie rozumiem, to oznacza to jedynie, że nie wiem wystarczająco dużo na ten temat. W tej chwili tworzenie drzew semantycznych to dla mnie magia, ale to oznacza tylko tyle, że muszę poszukać dalszych informacji i przyłożyć się do zanalizowania ich. WIERZĘ (!) że wkrótce to się zmieni :)

  • Czyli co? Zobaczymy to czego nie widzimy? Dowiemy się o tym czego nie wiemy - tak? :D

  • Nie wiem do której wypowiedzi to się tyczy...

  • Pytałam o źródła historyczne nie w sprawie wieku Ziemi, ale w sprawie Jezusa. Sam stwierdziłeś, że jest to postać szeroko udokumentowana historycznie, więc proszę o teksty źródłowe - wystarczy tytuł i rok, znajdę dokument.

  • Dowiem się dokładnie i odpiszę ws.Jezusa z Nazaretu.

    ....jednak nie będę szukać pośród wypocin licznych guru sekty ateistów.

  • Oczywiście, nie domagam się opracowań "tendencyjnych", ani ŻADNYCH opracowań, tylko samych tekstów źródłowych np. kronikarzy z początków naszej ery.

  • i jak wygląda sprawa tych tekstów źródłowych? Przecież miały być liczne, więc przedstawienie kilku nie powinno być problemem.

  • Jeśli zdołasz zaobserwować i zbadać to czego nie możesz zmierzyć 'ekierką i cyrklem' to przestaniesz być ateistą.

  • utytułowani

  • a co z postaciami historycznymi z początków chrześcijaństwa? Przecież stu-kilkudziesięciu badaczy wczesnego chrześcijaństwa ma pewność, że istniały.

    Jak te fakty naukowe się mają do mitologii greckiej i rzymskiej?

  • No i co z tego wynika, że istniały? Mahomet też istniał i co z tego?

    To, że istnieli ludzie wierzący w jakieś idee i propagujący je (np. zwolennicy teorii flogistonu czy poszukujący kamienia filozoficznego alchemicy) nie oznacza, że idee te są prawdziwe. Paweł z Tarsu (w przeciwieństwie do Jezusa z Nazaretu) to postać bez wątpienia historyczna. Tylko co z tego?

    Fakty mają się podobnie - fakt istnienia mitów świadczy o tym, że istniał ktoś kto je wymyślił.

  • Kwestionujesz istnienie Jezusa z Nazaretu??

  • Mój 465 przodek w linii męskiej też najprawdopodobniej nie jest postacią historyczną a istniał bez wątpienia.

    Nie kwestionuje istnienia Jezusa ani tej tezy nie potwierdzam. Zresztą ma to niewielkie znaczenie bo co w tym dziwnego, że istniał sobie Jezus? Człowiek jak każdy. Kaznodzieja jakich było w tamtym okresie wielu.

  • Nie ma zbyt wiele faktów historycznych potwierdzających życie Jezusa a już prawie wcale dotyczących szczegółów jego życia i boskich przejawów. Przeciwnie - lektura np. listów św. pawła sugeruje, że nie wiedział on o Jezusie "gdyby istniał Mesjasz" - tak nie pisze osoba, która znała Jezusa i wierzyła w jego boskość. Co więcej - życiorys opisany w NT przypomina do złudzenia popularne mity, wydaje się więc być w przeważającej części zapożyczeniem.

  • Co może oznaczać, że nawet jeśli istniał, to ktoś dopowiedział to, co wypadało powiedzieć o bóstwie, mesjaszu czy bohaterze. Wiemy na pewno, że dokonywano cenzury i wycinek tekstu NT, więc takie manipulacje nie są dziwne. Przykładem są np. różne historie narodzenia Jezusa opisane przez różnych autorów ewangelii- którzy nota bene nigdy go nie spotkali i imiona apostołów to "ściema".

  • Radziłbym Ci nie czytać o Biblii tylko ze źródeł redagowanych przez dość inteligentnych, manipulujących Tobą przywódców sekty ateistów.

  • Biblia to nie jest wiarygodne źródło historyczne, bowiem wielokrotnie rozminęła się z prawdą. Chyba że uważasz, że bóg faktycznie kazał zabijać mieszkańców miast w pień...

    Pytam o inne teksty źródłowe - historyczne.

  • Ja nigdzie nie napisałem i nigdy nie twierdziłem, ze Biblia jest wiarygodnym źródłem HISTORYCZNYM.

    Nieładnie tak imputować twierdzenia...

  • Dlatego pytam o te dokumenty potwierdzające historyczną prawdę o Jezusie. Dziwisz się że w to można wątpić, w takim razie pewnie masz informacje o jakiejś świetnej dokumentacji. Pytam o tekst źródłowy, nie o interpretacje i "religijne wypocinki" czy też "ateistyczne wypocinki"

  • Mitem to jest ateizm. To właśnie jest mit. Mit niczym mit 'grecki', że 'nie ma Boga'.

    A nawet istnieje odłam tej ateistycznej 'mitologii', że człowiek nie ma żadnej duszy.

    Kochanie, kwestionujesz prace naukowe ok.120 badaczy wczesnego chrześcijaństwa.

  • Ateizm nie może być mitem, bowiem jest to światopogląd. Mitem może być tylko coś, w co się wierzy lub nawet nie, ale funkcjonuje jako opowieść na kanwie historii. Jak Krak.

    Wymień w takim razie jeden tekst źródłowy który wspomina coś więcej o Jezusie niż tylko "założyciel sekty". Taka wzmianka nie jest lepsza od kultu Fruma.

  • Dodam do pełnego wyjaśnienia. Ateizm może być "mylnym" poglądem, nie przeczę, że mogę się mylić nie wierząc w boga. Ale sam ateizm nie jest mitem i mitem być nie może, tak samo jak mitem nie jest katolicyzm. Mitem natomiast jest Mojżesz, Adam i Ewa, Krak, Herakles itd.

  • Co więcej - określenie mit nie implikuje z marszu "nieistnienia", bowiem istnieją mity oparte na wydarzeniach faktycznych, ale zmienione przez pokolenia. Na przykład króla Popiela prawdopodobnie oparto na kanwie faktycznego najazdu plemienia na osadę. Czyli coś było, ale nie do końca to o czym mówimy.

  • Mierzycie ten świat mózgiem, ekierkami i cyrklami a to czego nie zmierzycie uważacie, że nie istnieje. I to jest żałosne. To jest dramat.

    Ale ja się cieszę, że wierzący będą żyć od was statystycznie dłużej i będą pobierać emerytury waszym kosztem (dłużej od was).

  • Ateiści są dla mnie ignorantami. Ślepymi na prawdopodobieństwa.

    Po prostu.

    To co wypełnia wasze ateistyczne umysły jest abstrakcją bez jakiegokolwiek(!) prawdopodobieństwa.

  • Wiem, ze podstawa mojej wiary jest bardzo silna, bo budowana sukcesywnie na empirycznej obserwacji zjawisk otaczających. Jest bardzo uprawdopodobniona. Nie wierzyłbym gdybym nie widział takich prawdopodobieństw. Moja wiara to nie jest wiara 'w zeusa'.

  • Sądze, że nawet on tego nie rozumie:p

    PS. Dawkins jak zawsze ładna odpowiedź.

  • wiara w rodzinę, że mi zawsze pomoże,

    w uczciwość kontrahenta,

    w to, że jutro wstanę o 5.00 rano i będę się uczyć------ to są "wróżkizmy"

  • Wiara w rodzinę która pomoże opiera się na realnym doświadczeniu, bowiem mogłeś liczyć na rodzinę wielokrotnie. Kontrahenta pewnie sprawdzasz - prosisz o referencje, dokumenty, zbierasz opinie, plany na jutro to też kwestia powtarzalności planowania. Ale wiara w tego typu zdarzenia nie jest tożsama z wiarą w bożka, bowiem tamte zdarzenia miały miejsce wielokrotnie w przeszłości, a bożka nigdy realnie nie doświadczyłeś. Nie widziałeś, nie słyszałeś.

  • z "wróżkizmem" można porównać "wiarę w miłość", w to, że nie zdradzi np.żona.

    Wiara w miłość, w danego człowieka, że nie zawiedzie w momencie próby. To są "wróżkizmy".

  • 1.gdyby urodziła się w Indiach to także mogłaby być chrześcijanką. Ludzie zmieniają wyznanie, nawracają się na inne, nawet "NAWRACAJĄ" SIĘ NA ATEIZM.

    2.

    Ateista wierzy w próżnię, pustkę, w Nicość.

    Silne przeświadczenie o Nicości. To jest też urojenie.

  • Ateizm jest w takim samym stopniu wyznaniem jak wyznaniem jest nie wierzenie we wróżki (awróżkizm).

    To co robisz jest znane psychologii i nazywa się "projekcja".

  • Nie.

    Co innego jest wróżkizm a co innego światopogląd na sferę duchową która otacza człowieka i świat. Ateiści mają silne przeświadczenie, że jest wszechogarniająca świat pustka duchowa, że poza materią świata nie ma nic. I ta pustka jest niewypełniona. Czyli w ujęciu intelektualnym tę pustkę stanowi jakaś Nicość.

    Skąd wziąłeś ten wróżkizm??? hehehe

  • Nie.

    Co innego jest teizm a co innego światopogląd na sferę magiczną, która otacza człowieka i świat. Awróżkiści mają silne przeświadczenie, że jest wszechogarniająca świat pusta magiczna, że poza materią świata nie ma nic magicznego. I ten świat jest niewypełniony czarami. Czyli w ujęciu intelektualnym tę pustkę stanowi Nicoś.

    PS Widzę, że nie masz pojęcia czym jest ateizm.

  • Wybacz, ale Ty masz jakieś przeświadczenie (z tego co piszesz, wnioskuję), że każdy MUSI w coś wierzyć, jakby wiara była nieodłącznym czynnikiem egzystencji, a to jest po prostu smutny żart.

  • Wiara jest nieodłącznym składnikiem egzystencji myślącego człowieka. Pod wpływem emocji, sugestii, abstrakcji, urojeń.

    W mniejszej skali wierzysz w przyszłość, w miłość, w wierność, w ludzi a w dużej skali w pustkę duchową, wszechogarniającą Nicość.

  • "Wiara jest nieodłącznym składnikiem egzystencji myślącego człowieka."

    Aha, no tak. Dobrze wiedzieć, jak to mówią. Wiara częścią myślącego człowieka, niechże będzie. (Matrix mnie zasysa, ale ja się nie poddaję)

    Co do tych pomniejszych wiar. Zgodzę się z jednym - ludźmi. Pod tym względem, jestem utopikiem wręcz. Mam zbyt dużo "wiary" w ludzi. I to jest jedyna WIARA w moim życiu. Reszta to pewniki, lub znaki zapytania, jednak rozłączne z wiarą.

  • Motłoch reaguje owacjami na manipulację.

    -Każda religia mówi o Stwórcy nawet jeśli będzie to Wielki Ju-Ju to chrześcijanie uważają taki lud afrykański za wierzący w Boga lecz nie w pełni.

    A widocznie Dawkins nie może zrozumieć, że religia najprawdziwsza jest ta, która wydaje najdoskonalsze owoce...

    To jest bardzo logiczne- do czego doprowadził islam, do czego hinduizm, a do czego chrześcijaństwo?

  • "Za wierzący w Boga, lecz nie w pełni?" Że co? Wierzą w połowę boga? Chodzi ci może ,że wierzą w boga, ale nie w tego co trzeba. Przepraszam, poczytaj biblię ,a się dowiesz jak bóg każe traktować innowierców. Co do twojej logiki... Nie mogę jej zrozumieć. Do czego doprowadził islam?

  • Chyba chodzi ci o terroryzm. Co widzisz złego w hinduizmie? Chrześcijaństwo? To że 1/2 populacji wierzy w coś to nie znaczy, że to jest prawda. Skoro połowa populacji wierzy w horoskopy, to znaczy ,że przepowiednie są prawdziwe? Szczególnie jak sprawdzają się tylko w 50%...

  • Dwie różne bóstwa. Co jeśli się mylisz co do któregoś z nich? ;-)

  • Religie pozachrześcijańskie też określają świat jako dzieło Stwórcy-absolutu.

    Więc co to za odpowiedź udzielona kobiecie chrześcijance? Że gdyby była hinduską to co- to by nie uznawała absolutnego Stwórcy?

    ...motłoch bije brawo.... za tanią manipulację.

  • Motłoch to jesteś ty ze swoją tanią chrześcijańską zgrają ignorantów i nieuków. Dla twojej niewiedzy kolejne pozdrowienia. Hinduizm = henoteizm. Jeden bóg ,ale już nie zawsze ten sam. Jak to się ma do chrześcijaństwa?

  • czyli co?

    legalizacja aborcji i pedalskich adopcji??

  • jak byłem mały to samo powiedziałem starszym... wtedy usłyszałem o dnich jedyne sensowne słowa na tematy religijne. A mianowicie są różne kultury i różnie pojmują świat a ten sam bóg dla jednych staje się wielką rodzinką z tatuśkiem rzucającym piorunami a dla innych robi sobie 3w1 ;P jedynie ważna jest ta cała dobroć/miłość itp

    a że do tego dochodzą różne ludzkie odchyły to mamy to co mamy :/

  • a najśmiejszniejsze jest to że ta książka jest interpretowana jak komu pasuje... to pomińmy, tamto to zinterpretujmy ale to już bardziej dosłownie trzeba traktować :D

  • Dla wierzących chrześcijan ta tzw.książka (szczególnie Nowy Testament) jest ponadczasowym przesłaniem, jest symboliką możliwa do odczytania poprzez osobisty kontakt z Absolutem. Nie wiem jak to wytłumaczyć ale chodzi mi o to, żebyś pan nie właził z buciorami w prywatne życie chrześcijan.

  • Religia to coś co towarzyszy człowiekowi od dawna, ciekawe zjawisko, zawsze ma ochotę wpływać na moralność człowieka. Jest to ważna rzecz, gdyż kiedyś powiązania istniały tylko np w kręgach rodziny, klanu, to wobec nich należało być dobrym, religie rozszerzyły to do np bliźnich itd. Innymi słowy, dogmaty religijne pod naciskiem nauki już tak się zmieniły, że to co obecnie można zaobserwować to jedynie cień dawnej świetności - tu mówię o chrześcijaństwie.

  • oczywiście sychu zgadzam się w 100 % z Tobą, tylko ateiści to ludzie myślący (inaczej)

    :)

  • Drodzy Ateisci, zapomnialbym, ze mam dla was dobra nowine :)

    Zgodnie z tym co napisano w tymze nowym testamencie, jezeli bedziecie dobrymi ludzmi, to (zakladajac ze niebo istnieje) pomimo tego, ze nie wierzycie, taki biskup, jezeli gorzej od was postepowal bedzie wam z wdziecznoscia nogi myl ...

    Ot taka straszna ta wiara naszych przodkow :)

    p.s.

    Nie uwazam sie za osobe wierzaca tylko za raczej agnostyka

  • jerema111 & sychu84:

    Tak na wasze "pytanie/argument" również tam możecie znaleźć odpowiedz :P

    Po prostu uwazam, za zalosne ciagle zonglowanie identycznymi argumentami ktore w wiekszosci juz 2 tysiace lat temu zostaly jednoznacznie obalone :)

    Mam szacunek do ateistow, szczegolnie do tych ktorzy przynajmniej staraja sie myslec, nie zakladam z gory, ze to ja mam racje, jednak nie znalazlem jak dotad zadnego argumentu ktorego nie mozna by w sposob logiczny obalic.

  • Po pierwsze Pan Dawkins odpowiada pytaniem na pytanie:nawet tego nie skomentuje,kto ma rozum ten zrozumie. Po drugie i najważniejsze odpowiedz na pytanie Pana Dawkinsa znajduje się w Ewangelii,konkretnie w listach. Tak,ludzie od zarania dziejow zadaja sobie takie same pytania(w tym geniusze o umyslach niewyobrazalnych dla nas) i znajduja na nie odpowiedzi.Kto chce sie zachowywac jak owca w stadzie i slepo wierzyc(bo ateizm to tez wiara)niech wierzy,lub otworzy oczy i sam zacznie myslec,czytac

  • Myśle, że dywygacje na podobnym poziomie odbywają się wśród klasy robotniczej pod budką z piwem, z tą małą różnicą, że nie w garniturach i bez prof przed nazwiskiem ;)

  • dokładnie tak jak Dawkins przez przypadek został ateistą i nie wierzy w Boga. No przecież gdyby urodził się w średniowiecznej skandynawi to w co by wierzył jak nie w Thora ;)

  • TYle ze wtedy nie mial by do dyspozycji tylu osiagniec naukowych jaki ma teraz

  • hehe, dawkins jest wielki, streścił wieki w 1 minute,

  • podał bardzo dobra odpowiedz ;] widać masz za mało rozumku żeby go zrozumieć ale nie martw się twój bóg cie i tak kocha ! xD

  • A użytkownik sychu84 ma sprytnie zakamuflowane, ale jednak dobrze widoczne symbole masońskie w swoim awatarze.

    To wszystko wyjaśnia.

  • on jest moim idolem!!!!

  • Richard jak zawsze inteligenta odpowiedź;)

Loading...
Alert icon
0 / 00Unsaved Playlist Return to active list
    1. Your queue is empty. Add videos to your queue using this button:
      or sign in to load a different list.
    Loading...Loading...Saving...
    • Clear all videos from this list
    • Learn more