Jeżeli ktoś wymawia magiczne formuły nad naleśnikiem i mówi że jest to ciało Elvisa Presleya - nazwiemy go szaleńcem. Jeśliby gdzieś na wyspach Pacyfiku kilka osób praktykowało to szaleństwo czy mówilibyśmy o tym bez cienia drwiny? Jeżeli ktoś wymawia magiczne formuły nad kawałkiem pszennego ciasteczka i mówi że to ciało faceta który żył dwa tysiące lat temu, to nazywamy go .. księdzem i będziemy oczekiwać szacunku dla .... "przekonań religijnych"? RELIGIE NIE ZASŁUGUJĄ NA SZCZEGÓLNY SZACUNEK!
This has been flagged as spam show
Jeżeli ktoś wymawia magiczne formuły nad naleśnikiem i mówi że jest to ciało Elvisa Presleya - nazwiemy go szaleńcem. Jeśliby gdzieś na wyspach Pacyfiku kilka osób praktykowało to szaleństwo czy mówilibyśmy o tym bez cienia drwiny? Jeżeli ktoś wymawia magiczne formuły nad kawałkiem pszennego ciasteczka i mówi że to ciało faceta który żył dwa tysiące lat temu, to nazywamy go .. księdzem i będziemy oczekiwać szacunku dla .... "przekonań religijnych"? RELIGIE NIE ZASŁUGUJĄ NA SZCZEGÓLNY SZACUNEK!
PoparcieNie 1 month ago
Coś czuję, że się wybiorę w 2010 r. :D Małym problemem jest tylko odległość.. 400 km... ale damy radę :D
michalborecki 2 years ago 3