Dlaczego w filmie jest porównanie akurat do zegarka?
„Czy ma sens to o czym mówię?” (po co to pytanie?)
Czy tu jest jakiś rodzaj konfliktu fizyka z biologiem i kilkoma innymi zawodami, jak to przy wielu innych dziedzinach wiedzy? Czy jest tu coś więcej...?!
Na wiele sposobów można rozumieć słowa, dlatego pomimo ogromu wiedzy, wniosek z tego jeden – jeśli człowiek błądzi, skąd wiadomo, która wiedza jest tą właściwą...?!
Po obejrzeniu całego filmu, jakie wnioski można mieć po tych słowach?!
„informacja, którą zaprezentuję dziś wieczorem jest informacją wzmacniającą osobowość” (o jaką osobowość tu chodzi? I po co jakąś osobowość wzmacniać? Komu jest jakas osobowość potrzebna? Czy to jest przekaz do osobowości, czy do człowieka?)
„jesteście właściwie kontrolowani przez swoje postrzeganie otoczenia” (Dlaczego kontrolowani? W jakim kontekście kontroli wiadomo, że przez "swoje" postrzeganie?)
założmy że: jestem szczesliwy, spelniam moje pragnienia, mam kobiete ktora kocham, zycie jest cudowe, jestem wolnomyslicielem i artysta- co nastepuje: zachorowałem na raka? dlaczego?
@gutsfucking Proste. Spełniasz swoje pragnienia, czyli palisz, pijesz alkohol i żresz "gówna" typu McDonalds, KFC i hamburgery 'z budki'. Oprócz tego nie masz pojęcia, czym karmione są indyki, kurczaki i inne zwierzęta, które spożywasz na przyrządzony przez Twoją ukochaną, Ciebie, lub Twoją mamę niedzielny obiad. Twierdzenie zwolenników "filozofii" NEW AGE, że sam powodujesz sobie choroby swoimi myślami i wibracjami swego umysłu i serca, bądź też leczysz się przy ich pomocy, to życzenie głupiego
@gutsfucking Jesteś tym co jesz. Rak jest 'kompilacją' tego co jesz i tego, czego masz niedobór - czyli nie zjadasz w pożywieniu.
Oczywiście, jak najbardziej, dochodzi do tego również kwestia psychoneuroimmunologii. CO to tego nie ma dwóch zdań. Polecam literaturę z tej świeżej, własnie tworzącej się dziedziny medycyny. Czyli - jeśli zachorujesz na raka, będąc bardzo szczęśliwą osobą, to gdy wpadniesz w depresje z powodu choroby, to prawdopodobnie leczenie będzie trudniejsze. Ale to nie reguła.
@RavGasnyj rozumiem. ale tez nie w przypadku kazdego tak jest, niektorzy sa niedozywieni i mowia (skrajne przypadki) ze pobieraja energie z kosmosu i nie choruja. skutecznym ponoc sposobem na zapobiegania raka jest witamina b17 pewnie slysale so niej? i typie ktory zostal ukarany za to przez sad. poza tym duzo osob pali papierosy twierZac ze je lubi, i nie choruja na raka krtani ani pluc.
@gutsfucking Oczywiście. Ta kwestia jest wybitnie nie-czarno-biała. Na to składa się wiele czynników. Wszystko jest osobnicze, nasze organizmy różnią się od siebie nawzajem. Jednym alkohol szkodzi, jednym nie. Tak samo jednym palenie tytoniu może bardzo zaszkodzić, a drudzy żyją 90 lat paląc fajki.. Jest bardzo różnie. Są czynniki subiektywne jak i obiektywne, na które w żaden sposób nie mamy wpływu.
@RavGasnyj podobnie jak stwierdzenie, że za nasze zdrowie odpowiada wyłącznie biologia i chemia; w dość dużej mierze zależy od tego w co "wierzy twój organizm"
@Eastlin86 Być może "wiara twojego organizmu" jest wyłącznie biologią, lub mówiąc bardziej szczegółowo chemią. I niczym poza tym?
W co wierzy twój organizm, czyli co myśli twoja głowa. Jednakże nie jest tak, że rzeczywistość materialną - czyli w tej konkretnej kwestii nasz organizm - jesteśmy w stanie modyfikować podług świadomej, bądź nieświadomej woli. Oprócz życia w subiektywnym świecie umysłu, 'żyjemy, poruszamy się i jesteśmy' w rzeczywistości obiektywnej, nie podlegającej naszej woli.
@RavGasnyj Zajrzyj do filmu The Living Matrix. Nie upieram się że jest absolutnie tak, albo tak, na 100%, uważam tylko że rozdzielanie - jak to ujmujesz -"subiektywnego umysłu i obiektywnej rzeczywistości" w gruncie rzeczy stwarza więcej komplikacji i jest trochę sztuczne. Kto tworzy rzeczywistość? Powstaje sama z siebie? :) Dla mnie to trochę nielogiczne, chociażby dlatego iż żyjąc tutaj wprowadzamy "swoje myśli w czyn". O czymś takim jak "Obiektywna Rzeczywistośś" polemizowałabym ;)
Ewolucja jest tylko w obrębie gatunku! Poza nie wychodziła, nie wychodzi i nie wyjdzie. Jest na to miliony dowodów! Zapytasz się pokaż? Spójże w lustro, lub pomyśl jakim cudem zaraz napiszesz ciętą ripostę "małpko" :) przypadkowo masz taki mądry mózg? Przypadkiem ziemia jest w odpowiedniej odległości? Itd, itd...
Ewolucja jest tylko w obrębie gatunku! Poza nie wychodziła, nie wychodzi i nie wyjdzie. Jest na to miliony dowodów! Zapytasz się pokaż? Spójż w lustro, lub pomyśl jakim cudem zaraz napiszesz ciętą ripostę "małpko" :) przypadkowo masz taki mądry mózg? Przypadkiem ziemia jest w odpowiedniej odległości? Itd, itd...
@starshielder chyba nie maja sensu próby udowodnienia przez ciebie tego wszystkiego o czym mówi Lipton bo do tego trzeba miec troche wiecej inteligencji niz taboret. Nie tlumacz tego koledze likeapossum bo on tego i tak nie zalapie. Nie moze udowodnic 'naukowo' swojego istnienia to co dopiero wymagac od niego zrozumienia troche trudniejszych rzeczy. Nie marnuj na niego energii. Szkoda mi takich ludzi, wszystkich by chcieli zamykac w psychiatrykach od razu...
Cóż to za popelina? Komórka może działać po zniszczeniu DNA? Naprawdę? Niezła beka. Jak gościu siedzi po uszy w mitach, to nie powinien ściemniać, że jego wynurzenia mają jakikolwiek związek z nauką.
@starshielder Jakie praktyczne dośwadczenie? Tem facet robi podstawowe błędy. Genom nie jest zwyczajnym spisem części. Genom zawiera przepis na cały organizm, a kontrola genetyczna jest podstawowym mechanizmem, z którego bierze się kontrola metaboliczna i sygnałowa. Dowody na to są niezliczone i nie jest to żadne "założenie". Czerwone krwinki nie mają jądra, ale one działają w bardzo stabilnym środowisku, pełnią prostą funkcję i nie potrafią się mnożyć. Poza tym, mają DNA mitochondrialne.
@LikeAPossum geny pokryte są białkami regulującymi. Sygnał z otoczenia reguluje te białka i to decyduje jaki gen jest odczytywany, a jaki nie jest. Czy twoje pliki na dysku same decyduję, że się odczytają? :) Plan zawiera więcej niż tylko to co jest odczytywane. Przykład tutaj zawarty do doświadczenie Johna Cairnsa z enzymem laktazy. To tylko wstęp do całego zagadnienia powstawania DNA i mutacji pod wpływem zmiany otoczenia. Kontrola sygnałowa jest w membranie, a nie w DNA.
@starshielder Te białka, które przyłączają się do DNA są produkowane na podstawie informacji zawartej w DNA i przyłączają się w miejscach zależnych od sekwencji tego DNA (promotorów, etc), więc co tutaj reguluje? Wszystkie białka, rybozymy (i inne aktywne elementy, o których Bruce nie wspomniał), w tym te w błonie komórkowej, są zakodowane w DNA. Mówić, że białka kontrolują DNA, to tak jakby mówić, że samochód kontroluje kierowcę.
Wytłumacz mi bliżej, czego według Ciebie dowiódł Cairns.
@LikeAPossum No widzisz, nie wiesz co stworzyło DNA i rozumiesz, że coś musiało to zrobić, a jednak uważasz że to DNA steruje wszystkim. Obejrzyj do końca to dowiesz się czego dowiódł Cairns. DNA nie jest pierwotnym źródłem informacji. Poczytaj sobie o polach morficznych i rezonansie morficznym Ruperta Sheldrake'a to się dowiesz paru rzeczy i wyjdziesz z tego przestarzałego modelu. Samoorganizujące się pole elektromagnetyczne jest źródłem całego życia tutaj i jego poszczególnych komponentów.
@starshielder DNA nie mogło być źródłem informacji na samym początku życia. Prawdopodobnie poprzedzało je RNA. Tak, czy inaczej, DNA tę funkcję przejęło.
Obejrzałem to do końca i usłyszałem więcej kłamstw i pochopnie wyciąganych wniosków. Dotarłem do przeglądu na ten temat w Nature. To nie prawda, że mutacje w eksperymencie Cairns'a skupiły się tylko, czy preferencyjnie na genie laktozy. Były _losowe_.
@starshielder Zwróć uwagę, że na płytce rozpostarto 10^8 bakterii, a poprawnie udało się zmutować tylko kilku. Poza tym, były dwa eksperymenty z dwoma różnymi drobnymi (drobnymi!) mutacjami psującymi laktazę. W pierwszym wszystkie bakterie obumarły. Eksperyment Cairns'a sugeruje, że pod wpływem stresu bakterie mogą zwiększyć prawdopodobieństwo mutacji. Nie ma żadnych dowodów na kierunkowość tych zmian, a już na pewno nie na to, że Twoje przekonania mogą na to wpływać!
@LikeAPossum Płytek było kilka. Mutacje nastąpiły tylko w obecności laktozy. Masz tu prosty przykład, że mutacja następuje pod wpływem otoczenia. Ilu komórkom się udało poprawnie zmutować to kwestia tego jak dużo informacji otrzymały z zewnątrz. Jeśli mówisz, że coś jest losowe, to nie jest to żadna nauka. Nie istnieją losowe zdarzenia. Jakby było inaczej nie miałbyś sprzętu elektronicznego ani praw fizyki. To co nauka tłumaczy jako "losowe" jest tym czego jeszcze nie rozumie.
@starshielder Mniejsza o to w jakim dokładnie znaczeniu te mutacje są losowe. Ważne jest to, że nikt nie wykazał, że są w jakikolwiek sposób ukierunkowane. Możliwe jest, że bakterie pod wpływem silnego stresu, kiedy nie mają już nic do stracenia, wchodzą stan hipermutacyjny zwiększając częstotliwość mutacji. Natomiast nie otrzymują żadnej informacji z otoczenia. Nic takiego nie wykazano. Wbrew temu co powiedział Lipton mutacje wystąpiły w całym genomie, nie tylko w genie laktazy.
@LikeAPossum nie ma zjawisk losowych. Wszystko wskazuje na mutacje skokowe, pod wpływem zmiany środowiska. Wszystkie formy żywe są zbudowane wg proporcji phi. Nie ma form pośrednich, wskazujących na ciągłość mutacji, mamy za to jednorodne gatunki i typy. To wskazuje na mutacje w wyniku zmian rezonansu magnetycznego. Czy do Ciebie nie dociera to, że mutacje zaszły W TRAKCIE eksperymentu? Nikt nie wie nawet po co były inne mutacje, ale już nazywają je losowymi. To jest śmiechu warta nauka.
@starshielder Różnica pomiędzy metodą naukową, a pseudonauką jest taka, że skuteczność tej pierwszej jest demonstrowalna nawet dla największych sceptyków. Nie było by samolotów, szczepionki na czarną ospę, youtube i większości rzeczy, na które się natykasz w życiu, gdyby nie ta "przestarzała" metoda naukowa. Jeżeli Twoje twierdzenia mają jakąkolwiek wartość, to chciałbym zobaczyć jakąś demonstrację.
@LikeAPossum Twój problem polega na tym, że widząc taką demonstrację nie jesteś tego w stanie ogarnąć i jest to dla Ciebie tak nieprawdopodobne, że nazywasz to przypadkiem dla psychiatry, a potem (mówiąc metaforycznie) mówisz mi, że możesz mi wyjaśnić jak działa maszyna parowa. Ja wiem jak działa maszyna parowa (porównanie do eksperymentu z bakterią E. Coli). Ale mnie interesuje rozwój, a nie czczenie tego co już jest znane i zamykanie się przed nowymi odkryciami.
@starshielder Na przykład, jeżeli twierdzisz, że zachodzą kierunkowe zmiany genetyczne pod wpływem rezonansu magnetycznego (cokolwiek miało by to znaczyć). Ok, nie mówię, że nie. Wobec tego wykonaj lub wskaż mi eksperyment, w którym za pomocą rezonansu magnetycznego możesz osiągnąć coś, co dla geno-centrycznej biologii jest trywialne: Weź dzikie, nie zmodyfikowane genetycznie, bakterie E. coli i spraw, żeby świeciły same z siebie na zielono. Wtedy pewnie będzie o czym rozmawiać.
@LikeAPossum to "cokolwiek by to miało znaczyć" jest głównym powodem, dla którego uporczywie trzymasz się słowa "losowe". Po prostu nie masz wytłumaczenia, więc sięgasz po nic nie tłumaczące uproszczenie. To dalej prowadzi Ciebie do twierdzenia, że geny kontrolują życie, ponieważ nie wiesz co kontroluje geny. Myślę, że "eksperyment planeta Ziemia" i rezonans Schumanna wystarczy? To zaczyna powoli być jak nauka wiązania butów. google: "mutacja w polu elektromagnetycznym"
@starshielder Nie wystarczy. Napisałem jaki eksperyment by mnie przekonał, że coś jest na rzeczy. Myślę, że to dosyć rozsądny test, skoro nawet "przestarzała" biologia to potrafi za pomocą swoich metod. Weź ten rezonans Shumana, czy jakiś inny i zrób tak, żeby E. coli świeciły na zielono, albo napisz emaila do Liptona z pytaniem dlaczego on czegoś takiego nie przeprowadził. Jeżeli nikt nie jest w stanie zrobić takiej prostej rzeczy, to nie dziw się, że nauka ignoruje te wszystkie opowieści.
Kilka wieków temu nauka śmiała się z pomysłu, że Ziemia jest okrągła. Powód? Nie rozumieli pojęcia grawitacji. Teraz problem jest identyczny, ponieważ dzisiaj skleryczałe instytucje "nauki" nie rozumieją pojęcia energii i wibracji.
@starshielder Ten człeniu to już standard szpitala psychiatrycznego. Sraczka fałszywych anegdot. Pasteur zrobił bardzo prosty eksperyment, który czasami dzieci robią w szkole. Jakoś nikomu nic nie rośnie. Może sam go powtórz i się przekonaj?
Nie mam zamiaru niczego więcej oglądać ani kontynuować tej dyskusji dopóki nie pokażesz mi jak promieniowaniem sprawiłeś, że E. coli świeci się na zielono. Ja Ci mogę opisać jak to się robi w prawdziwej nauce. Tymczasem, daj spokój. Pozdro.
@LikeAPossum mam się zachwycać świecącą bakterią, kiedy mogę rezonansem zamienić geny kaczki w geny kury? (do tego nie doszedłeś, bo wyłączyłeś film, racja?) Oczywiście wszystko co wykracza poza Twoje małe pudełko nadaje się do psychiatryka. Sprawdziłeś pod mikroskopem czy faktycznie nic tam nie wyrosło? Nie. Bo po co? Po co w ogóle słuchać tych, którzy to sprawdzili? Oni przecież burzą tak starannie ułożony obrazek :( i zmuszają do myślenia :( i przyznania się do braku wiedzy o enukleacji :(
@starshielder W eksperymencie Cairns'a potrzebna była zmiana JEDNEGO nukleotydu w DNA, żeby uaktywnić laktazę. Udało się to kilku bakteriom na sto milionów obecnych. W poprzednim eksperymencie, w którym potrzebna była zmiana trzech nukleotydów żadna bakteria nie przeżyła. To na prawdę nie robi aż takiego wrażenia!
Wejdź sobie na artykuł Brakujące_ogniwo_ewolucji w wikipedii, jeżeli chcesz zobaczyć pośrednie formy gatunków.
@LikeAPossum natura nie usuwa nukleotydów z organizmów w sztuczny sposób by potem sprawdzić czy zostaną odtworzone w wyniku stresu. To co natura robi, to dostarcza informacji w postaci promieniowania kosmicznego wywołującego konkretne zmiany. 10 lat temu też zadowalał mnie rysunek takiej rybki. Gdyby to była prawda mielibyśmy TERAZ same formy przejściowe mutujące "losowo". Nie istniałyby gatunki i rodzaje. Nie ma takich form, bo to środowisko wywołuje POTRZEBNE zmiany, a nie sam organizm.
@starshielder Czekam na Twoją odpowiedź na temat eksperymentu. Chcę zobaczyć jak się dostarcza informację do żywych komórek za pomocą promieniowania elektromagnetycznego. Mniejsza o gadanie. Niech wyniki mówią same za siebie!
@starshielder Na koniec jeszcze chciałbym się odnieść do stosunku jaki Lipton ma do nauki. Dużo opowiadał o tym jak to nauka jest niczym więcej niż religią i posługiwał się wyciągniętymi z kontekstu zdaniami z publikacji, żeby to udowodnić. Zapewniam Cię, że wyniki badań, które obalają obowiązujące poglądy są _promowane_ w nauce. Ale to mają być twarde wyniki, a nie bajanie i myślenie życzeniowe.
A ja mam dowód na to wszystko w postaci mojego życia i nic na to nie poradzisz. Nie zmienisz tego choćbyś nie wiem jak chciał. Twój sposób myślenia kieruje Ciebie na egzystencjalne maltuzjańskie dno, tam gdzie wszystko wydaje się smutne i nieprawdopodobne. Zdaję sobie sprawę, że większość ludzi teraz tak myśli. I zgadnij co jeszcze. Większość tych komórek w eksperymencie po prostu obumarła, tak jak mówisz :) Ale te, które przetrwały rozwinęły nowe kolonie we wszystkich szalkach. Zdejmij okulary.
@starshielder Ludzie są marnymi obserwatorami i interpretatorami faktów dlatego, wybacz, ale argument z 'mojego życia' nie robi na mnie wrażenia. Metoda naukowa została opracowana jako obiektywny sposób oddzielania prawdy od ściemy. To, czy coś jest prawdą czy nie, nie zależy od tego, czy coś mi się podoba czy nie. Oczywiście możesz się oszukiwać, żeby uniknąć egzystencjalnego bólu, ale ja nie potrafię. Mimo to mam się świetnie.
@LikeAPossum wybacz, ale naukowa metoda, którą Ty popierasz nie ma zastosowania w moim życiu. Moje życie jest faktem, a tzw. naukowe metody są wynikiem marnych obserwacji i interpretacji, jak sam mówisz. Konwencjonalna nauka została sprzedana i podąża za kasą, a nie za prawdą. Niedawno wybiło 6 lat odkąd nie wiem co to jest ból egzystencjany i to nie wynika z wiary, ale z wiedzy, czego Tobie też życzę.
@starshielder Jeżeli NIC nie jest w stanie zmienić Twojego zdania, to po co szukasz potwierdzenia w liptonowskiej pseudonauce? Wytknąłem mu dwa kłamstwa, które leżą u fundamentów jego "teorii": komórki nie mogą od tak sobie żyć bez DNA i mutacje w eksperymencie Cairns'a nie skupiły się na genie laktazy. Mam wrażenie, że jakoś Ciebie to ominęło w tej dyskusji. Obawiam się, że różnica między nami nie polega na tym co myślimy, ale _jak_ myślimy.
@LikeAPossum ja nie szukam potwierdzeń w niczym, tylko same do mnie przychodzą. Obawiam się, że sposób naszego myślenia dzieli co najmniej dystans 200 lat. Znajdź sobie w sieci artykuł 'Mądrość bez DNA', bo Twoja wiedza jest na poziomie z XVIII wieku. Jeżeli logika i wnioski z praktycznych eksperymentów nie przekonują Ciebie tak bardzo jak teoretyczne gdybanie to nie widzę sensu w dalszej dyskusji. Projekt ludzkiego genomu okazał się porażką z dokładnie takich przyczyn jakie pokazuje Lipton.
@starshielder Owszem, boli mnie kiedy ktoś zafałszowuje naukę, żeby mamić ludzi, którzy nie mają specyficznej wiedzy.
Oczywiście fenotyp zależy zarówno od czynników genetycznych jak i środowiskowych. To, że w mediach lubią pisać, że znaleziono gen na coś tam, to nie jest już wina naukowców. Jeżeli jakiś gen powiązano z jakimś efektem, to znaczy, że istnieje związek przyczynowo-skutkowy, ale nie koniecznie pełny. Czynników może być, i często jest, wiele.
@LikeAPossum mnie boli, kiedy ktoś zna teorię w kawałkach i popełnia podstawowe błędy próbując wymusić wyższość przepisu nad działającą strukturą, która nim zarządza. Pierwotne organizmy nie miały jądra, tak jak pierwsze komputery nie miały dysków twardych. Otoczenie tworzy przepis DNA, a nie odwrotnie. Więc jak to było? Najpierw powstał dysk twardy, który potem zbudował sobie system operacyjny i wytworzył resztę podzespołów komputera? To, że człowiek go wybudował to jakaś herezja ;-)
@starshielder Jądro to tylko fizyczny sposób organizacji DNA. Bakterie oczywiście nie posiadają jąder, ale przecież posiadają DNA! Nie wiadomo o żadnych organizmach, które nie posiadają DNA. Nawet wirusy posiadają własne DNA lub kodujące RNA.
Ja nie wiem jak powstało życie. Na pewno DNA nie było na samym początku, ale również na pewno nie było wtedy białek. One potrzebują się wzajemnie. Jeszcze nikt nie widział, żeby białko było w stanie dostarczyć gdzieś informacji na temat własnej konstrukcji.
Wyjaśnienia i podobne, jednakowe nawet wnioski to dorobek wielu nauk...Fascynujące. Dotychczas koncentrowałam się głównie na fizyce kwantowej. Z biologią komórkową nie miałam jeszcze styczności...
This has been flagged as spam show
Dlaczego w filmie jest porównanie akurat do zegarka?
„Czy ma sens to o czym mówię?” (po co to pytanie?)
Czy tu jest jakiś rodzaj konfliktu fizyka z biologiem i kilkoma innymi zawodami, jak to przy wielu innych dziedzinach wiedzy? Czy jest tu coś więcej...?!
Na wiele sposobów można rozumieć słowa, dlatego pomimo ogromu wiedzy, wniosek z tego jeden – jeśli człowiek błądzi, skąd wiadomo, która wiedza jest tą właściwą...?!
malinkack 4 months ago
This has been flagged as spam show
Po obejrzeniu całego filmu, jakie wnioski można mieć po tych słowach?!
„informacja, którą zaprezentuję dziś wieczorem jest informacją wzmacniającą osobowość” (o jaką osobowość tu chodzi? I po co jakąś osobowość wzmacniać? Komu jest jakas osobowość potrzebna? Czy to jest przekaz do osobowości, czy do człowieka?)
„jesteście właściwie kontrolowani przez swoje postrzeganie otoczenia” (Dlaczego kontrolowani? W jakim kontekście kontroli wiadomo, że przez "swoje" postrzeganie?)
malinkack 4 months ago
Jeżeli wciąż ktoś poszukuje pytań, polecam zobaczyć sobie wykłady pana Nassim'a Haramein'a.
dayvan91 9 months ago
SUPER FILM!!! DZIĘKI ZA WKŁAD PRACY W TŁUMACZENIE:)
13kleofas 9 months ago
Ciekawa spójna teoria, jestem za, warto wypróbować, nic nie kosztuje ;]
nepenthesx 1 year ago 3
Dziękuję bardzo za film i pozdrawiam
antkiem 1 year ago
Dziękuję za tłumaczenie. Bardzo fajnie. Pozdrawiam
antkiem 1 year ago
dobra ja mam pytanie:
założmy że: jestem szczesliwy, spelniam moje pragnienia, mam kobiete ktora kocham, zycie jest cudowe, jestem wolnomyslicielem i artysta- co nastepuje: zachorowałem na raka? dlaczego?
gutsfucking 1 year ago
@gutsfucking Proste. Spełniasz swoje pragnienia, czyli palisz, pijesz alkohol i żresz "gówna" typu McDonalds, KFC i hamburgery 'z budki'. Oprócz tego nie masz pojęcia, czym karmione są indyki, kurczaki i inne zwierzęta, które spożywasz na przyrządzony przez Twoją ukochaną, Ciebie, lub Twoją mamę niedzielny obiad. Twierdzenie zwolenników "filozofii" NEW AGE, że sam powodujesz sobie choroby swoimi myślami i wibracjami swego umysłu i serca, bądź też leczysz się przy ich pomocy, to życzenie głupiego
RavGasnyj 1 year ago
@RavGasnyj zalozmy ze nie jem tego gowna, ale co mowisz mi ze rak jest przez jedzenie? a co z twierdzeniem lao tsy-jestes tym o czym myslisz?
gutsfucking 1 year ago
@gutsfucking Jesteś tym co jesz. Rak jest 'kompilacją' tego co jesz i tego, czego masz niedobór - czyli nie zjadasz w pożywieniu.
Oczywiście, jak najbardziej, dochodzi do tego również kwestia psychoneuroimmunologii. CO to tego nie ma dwóch zdań. Polecam literaturę z tej świeżej, własnie tworzącej się dziedziny medycyny. Czyli - jeśli zachorujesz na raka, będąc bardzo szczęśliwą osobą, to gdy wpadniesz w depresje z powodu choroby, to prawdopodobnie leczenie będzie trudniejsze. Ale to nie reguła.
RavGasnyj 1 year ago
@RavGasnyj rozumiem. ale tez nie w przypadku kazdego tak jest, niektorzy sa niedozywieni i mowia (skrajne przypadki) ze pobieraja energie z kosmosu i nie choruja. skutecznym ponoc sposobem na zapobiegania raka jest witamina b17 pewnie slysale so niej? i typie ktory zostal ukarany za to przez sad. poza tym duzo osob pali papierosy twierZac ze je lubi, i nie choruja na raka krtani ani pluc.
gutsfucking 1 year ago
@gutsfucking Oczywiście. Ta kwestia jest wybitnie nie-czarno-biała. Na to składa się wiele czynników. Wszystko jest osobnicze, nasze organizmy różnią się od siebie nawzajem. Jednym alkohol szkodzi, jednym nie. Tak samo jednym palenie tytoniu może bardzo zaszkodzić, a drudzy żyją 90 lat paląc fajki.. Jest bardzo różnie. Są czynniki subiektywne jak i obiektywne, na które w żaden sposób nie mamy wpływu.
RavGasnyj 1 year ago
@RavGasnyj podobnie jak stwierdzenie, że za nasze zdrowie odpowiada wyłącznie biologia i chemia; w dość dużej mierze zależy od tego w co "wierzy twój organizm"
/watch?v=T4Ca2C01ios
Eastlin86 1 year ago
@Eastlin86 Być może "wiara twojego organizmu" jest wyłącznie biologią, lub mówiąc bardziej szczegółowo chemią. I niczym poza tym?
W co wierzy twój organizm, czyli co myśli twoja głowa. Jednakże nie jest tak, że rzeczywistość materialną - czyli w tej konkretnej kwestii nasz organizm - jesteśmy w stanie modyfikować podług świadomej, bądź nieświadomej woli. Oprócz życia w subiektywnym świecie umysłu, 'żyjemy, poruszamy się i jesteśmy' w rzeczywistości obiektywnej, nie podlegającej naszej woli.
RavGasnyj 1 year ago
@RavGasnyj Zajrzyj do filmu The Living Matrix. Nie upieram się że jest absolutnie tak, albo tak, na 100%, uważam tylko że rozdzielanie - jak to ujmujesz -"subiektywnego umysłu i obiektywnej rzeczywistości" w gruncie rzeczy stwarza więcej komplikacji i jest trochę sztuczne. Kto tworzy rzeczywistość? Powstaje sama z siebie? :) Dla mnie to trochę nielogiczne, chociażby dlatego iż żyjąc tutaj wprowadzamy "swoje myśli w czyn". O czymś takim jak "Obiektywna Rzeczywistośś" polemizowałabym ;)
Eastlin86 1 year ago
ale siara !!!!!
wapawelek 1 year ago
This has been flagged as spam show
Ewolucja jest tylko w obrębie gatunku! Poza nie wychodziła, nie wychodzi i nie wyjdzie. Jest na to miliony dowodów! Zapytasz się pokaż? Spójże w lustro, lub pomyśl jakim cudem zaraz napiszesz ciętą ripostę "małpko" :) przypadkowo masz taki mądry mózg? Przypadkiem ziemia jest w odpowiedniej odległości? Itd, itd...
kaczap 1 year ago
Ewolucja jest tylko w obrębie gatunku! Poza nie wychodziła, nie wychodzi i nie wyjdzie. Jest na to miliony dowodów! Zapytasz się pokaż? Spójż w lustro, lub pomyśl jakim cudem zaraz napiszesz ciętą ripostę "małpko" :) przypadkowo masz taki mądry mózg? Przypadkiem ziemia jest w odpowiedniej odległości? Itd, itd...
kaczap 1 year ago 2
@starshielder chyba nie maja sensu próby udowodnienia przez ciebie tego wszystkiego o czym mówi Lipton bo do tego trzeba miec troche wiecej inteligencji niz taboret. Nie tlumacz tego koledze likeapossum bo on tego i tak nie zalapie. Nie moze udowodnic 'naukowo' swojego istnienia to co dopiero wymagac od niego zrozumienia troche trudniejszych rzeczy. Nie marnuj na niego energii. Szkoda mi takich ludzi, wszystkich by chcieli zamykac w psychiatrykach od razu...
KabakBydle 1 year ago 8
Polecam film PLANETE : Życie ze sztucznej komórki
(Jeszcze na Youtube go nie ma)
TheBrunoboss 1 year ago
Polecam wszystkim film PLANETE : Życie ze sztucznej komórki
(Narazie jeszcze na Youtube go nie ma)
TheBrunoboss 1 year ago
Cóż to za popelina? Komórka może działać po zniszczeniu DNA? Naprawdę? Niezła beka. Jak gościu siedzi po uszy w mitach, to nie powinien ściemniać, że jego wynurzenia mają jakikolwiek związek z nauką.
LikeAPossum 1 year ago
@LikeAPossum czy to aż tak boli, kiedy praktyczne doświadczenie rozbija w drobny mak Dawkinsowo/Darwinowskie bajkopisarstwo?
starshielder 1 year ago 2
@starshielder Jakie praktyczne dośwadczenie? Tem facet robi podstawowe błędy. Genom nie jest zwyczajnym spisem części. Genom zawiera przepis na cały organizm, a kontrola genetyczna jest podstawowym mechanizmem, z którego bierze się kontrola metaboliczna i sygnałowa. Dowody na to są niezliczone i nie jest to żadne "założenie". Czerwone krwinki nie mają jądra, ale one działają w bardzo stabilnym środowisku, pełnią prostą funkcję i nie potrafią się mnożyć. Poza tym, mają DNA mitochondrialne.
LikeAPossum 1 year ago
@LikeAPossum geny pokryte są białkami regulującymi. Sygnał z otoczenia reguluje te białka i to decyduje jaki gen jest odczytywany, a jaki nie jest. Czy twoje pliki na dysku same decyduję, że się odczytają? :) Plan zawiera więcej niż tylko to co jest odczytywane. Przykład tutaj zawarty do doświadczenie Johna Cairnsa z enzymem laktazy. To tylko wstęp do całego zagadnienia powstawania DNA i mutacji pod wpływem zmiany otoczenia. Kontrola sygnałowa jest w membranie, a nie w DNA.
starshielder 1 year ago
@starshielder Te białka, które przyłączają się do DNA są produkowane na podstawie informacji zawartej w DNA i przyłączają się w miejscach zależnych od sekwencji tego DNA (promotorów, etc), więc co tutaj reguluje? Wszystkie białka, rybozymy (i inne aktywne elementy, o których Bruce nie wspomniał), w tym te w błonie komórkowej, są zakodowane w DNA. Mówić, że białka kontrolują DNA, to tak jakby mówić, że samochód kontroluje kierowcę.
Wytłumacz mi bliżej, czego według Ciebie dowiódł Cairns.
LikeAPossum 1 year ago
@LikeAPossum No widzisz, nie wiesz co stworzyło DNA i rozumiesz, że coś musiało to zrobić, a jednak uważasz że to DNA steruje wszystkim. Obejrzyj do końca to dowiesz się czego dowiódł Cairns. DNA nie jest pierwotnym źródłem informacji. Poczytaj sobie o polach morficznych i rezonansie morficznym Ruperta Sheldrake'a to się dowiesz paru rzeczy i wyjdziesz z tego przestarzałego modelu. Samoorganizujące się pole elektromagnetyczne jest źródłem całego życia tutaj i jego poszczególnych komponentów.
starshielder 1 year ago
@starshielder DNA nie mogło być źródłem informacji na samym początku życia. Prawdopodobnie poprzedzało je RNA. Tak, czy inaczej, DNA tę funkcję przejęło.
Obejrzałem to do końca i usłyszałem więcej kłamstw i pochopnie wyciąganych wniosków. Dotarłem do przeglądu na ten temat w Nature. To nie prawda, że mutacje w eksperymencie Cairns'a skupiły się tylko, czy preferencyjnie na genie laktozy. Były _losowe_.
LikeAPossum 1 year ago
@starshielder Zwróć uwagę, że na płytce rozpostarto 10^8 bakterii, a poprawnie udało się zmutować tylko kilku. Poza tym, były dwa eksperymenty z dwoma różnymi drobnymi (drobnymi!) mutacjami psującymi laktazę. W pierwszym wszystkie bakterie obumarły. Eksperyment Cairns'a sugeruje, że pod wpływem stresu bakterie mogą zwiększyć prawdopodobieństwo mutacji. Nie ma żadnych dowodów na kierunkowość tych zmian, a już na pewno nie na to, że Twoje przekonania mogą na to wpływać!
LikeAPossum 1 year ago
@LikeAPossum Płytek było kilka. Mutacje nastąpiły tylko w obecności laktozy. Masz tu prosty przykład, że mutacja następuje pod wpływem otoczenia. Ilu komórkom się udało poprawnie zmutować to kwestia tego jak dużo informacji otrzymały z zewnątrz. Jeśli mówisz, że coś jest losowe, to nie jest to żadna nauka. Nie istnieją losowe zdarzenia. Jakby było inaczej nie miałbyś sprzętu elektronicznego ani praw fizyki. To co nauka tłumaczy jako "losowe" jest tym czego jeszcze nie rozumie.
starshielder 1 year ago
@starshielder Mniejsza o to w jakim dokładnie znaczeniu te mutacje są losowe. Ważne jest to, że nikt nie wykazał, że są w jakikolwiek sposób ukierunkowane. Możliwe jest, że bakterie pod wpływem silnego stresu, kiedy nie mają już nic do stracenia, wchodzą stan hipermutacyjny zwiększając częstotliwość mutacji. Natomiast nie otrzymują żadnej informacji z otoczenia. Nic takiego nie wykazano. Wbrew temu co powiedział Lipton mutacje wystąpiły w całym genomie, nie tylko w genie laktazy.
LikeAPossum 1 year ago
@LikeAPossum nie ma zjawisk losowych. Wszystko wskazuje na mutacje skokowe, pod wpływem zmiany środowiska. Wszystkie formy żywe są zbudowane wg proporcji phi. Nie ma form pośrednich, wskazujących na ciągłość mutacji, mamy za to jednorodne gatunki i typy. To wskazuje na mutacje w wyniku zmian rezonansu magnetycznego. Czy do Ciebie nie dociera to, że mutacje zaszły W TRAKCIE eksperymentu? Nikt nie wie nawet po co były inne mutacje, ale już nazywają je losowymi. To jest śmiechu warta nauka.
starshielder 1 year ago
@starshielder Różnica pomiędzy metodą naukową, a pseudonauką jest taka, że skuteczność tej pierwszej jest demonstrowalna nawet dla największych sceptyków. Nie było by samolotów, szczepionki na czarną ospę, youtube i większości rzeczy, na które się natykasz w życiu, gdyby nie ta "przestarzała" metoda naukowa. Jeżeli Twoje twierdzenia mają jakąkolwiek wartość, to chciałbym zobaczyć jakąś demonstrację.
LikeAPossum 1 year ago
@LikeAPossum Twój problem polega na tym, że widząc taką demonstrację nie jesteś tego w stanie ogarnąć i jest to dla Ciebie tak nieprawdopodobne, że nazywasz to przypadkiem dla psychiatry, a potem (mówiąc metaforycznie) mówisz mi, że możesz mi wyjaśnić jak działa maszyna parowa. Ja wiem jak działa maszyna parowa (porównanie do eksperymentu z bakterią E. Coli). Ale mnie interesuje rozwój, a nie czczenie tego co już jest znane i zamykanie się przed nowymi odkryciami.
starshielder 1 year ago 14
@starshielder Na przykład, jeżeli twierdzisz, że zachodzą kierunkowe zmiany genetyczne pod wpływem rezonansu magnetycznego (cokolwiek miało by to znaczyć). Ok, nie mówię, że nie. Wobec tego wykonaj lub wskaż mi eksperyment, w którym za pomocą rezonansu magnetycznego możesz osiągnąć coś, co dla geno-centrycznej biologii jest trywialne: Weź dzikie, nie zmodyfikowane genetycznie, bakterie E. coli i spraw, żeby świeciły same z siebie na zielono. Wtedy pewnie będzie o czym rozmawiać.
LikeAPossum 1 year ago
@LikeAPossum to "cokolwiek by to miało znaczyć" jest głównym powodem, dla którego uporczywie trzymasz się słowa "losowe". Po prostu nie masz wytłumaczenia, więc sięgasz po nic nie tłumaczące uproszczenie. To dalej prowadzi Ciebie do twierdzenia, że geny kontrolują życie, ponieważ nie wiesz co kontroluje geny. Myślę, że "eksperyment planeta Ziemia" i rezonans Schumanna wystarczy? To zaczyna powoli być jak nauka wiązania butów. google: "mutacja w polu elektromagnetycznym"
starshielder 1 year ago
@starshielder Nie wystarczy. Napisałem jaki eksperyment by mnie przekonał, że coś jest na rzeczy. Myślę, że to dosyć rozsądny test, skoro nawet "przestarzała" biologia to potrafi za pomocą swoich metod. Weź ten rezonans Shumana, czy jakiś inny i zrób tak, żeby E. coli świeciły na zielono, albo napisz emaila do Liptona z pytaniem dlaczego on czegoś takiego nie przeprowadził. Jeżeli nikt nie jest w stanie zrobić takiej prostej rzeczy, to nie dziw się, że nauka ignoruje te wszystkie opowieści.
LikeAPossum 1 year ago
@LikeAPossum
watch?v=JsqvzlP9VPk&feature=related
watch?v=8xbDLPtSLrc&feature=related
Witaj w XXI wieku.
Kilka wieków temu nauka śmiała się z pomysłu, że Ziemia jest okrągła. Powód? Nie rozumieli pojęcia grawitacji. Teraz problem jest identyczny, ponieważ dzisiaj skleryczałe instytucje "nauki" nie rozumieją pojęcia energii i wibracji.
starshielder 1 year ago 2
@starshielder Ten człeniu to już standard szpitala psychiatrycznego. Sraczka fałszywych anegdot. Pasteur zrobił bardzo prosty eksperyment, który czasami dzieci robią w szkole. Jakoś nikomu nic nie rośnie. Może sam go powtórz i się przekonaj?
Nie mam zamiaru niczego więcej oglądać ani kontynuować tej dyskusji dopóki nie pokażesz mi jak promieniowaniem sprawiłeś, że E. coli świeci się na zielono. Ja Ci mogę opisać jak to się robi w prawdziwej nauce. Tymczasem, daj spokój. Pozdro.
LikeAPossum 1 year ago
@LikeAPossum mam się zachwycać świecącą bakterią, kiedy mogę rezonansem zamienić geny kaczki w geny kury? (do tego nie doszedłeś, bo wyłączyłeś film, racja?) Oczywiście wszystko co wykracza poza Twoje małe pudełko nadaje się do psychiatryka. Sprawdziłeś pod mikroskopem czy faktycznie nic tam nie wyrosło? Nie. Bo po co? Po co w ogóle słuchać tych, którzy to sprawdzili? Oni przecież burzą tak starannie ułożony obrazek :( i zmuszają do myślenia :( i przyznania się do braku wiedzy o enukleacji :(
starshielder 1 year ago
@starshielder W eksperymencie Cairns'a potrzebna była zmiana JEDNEGO nukleotydu w DNA, żeby uaktywnić laktazę. Udało się to kilku bakteriom na sto milionów obecnych. W poprzednim eksperymencie, w którym potrzebna była zmiana trzech nukleotydów żadna bakteria nie przeżyła. To na prawdę nie robi aż takiego wrażenia!
Wejdź sobie na artykuł Brakujące_ogniwo_ewolucji w wikipedii, jeżeli chcesz zobaczyć pośrednie formy gatunków.
LikeAPossum 1 year ago
@LikeAPossum natura nie usuwa nukleotydów z organizmów w sztuczny sposób by potem sprawdzić czy zostaną odtworzone w wyniku stresu. To co natura robi, to dostarcza informacji w postaci promieniowania kosmicznego wywołującego konkretne zmiany. 10 lat temu też zadowalał mnie rysunek takiej rybki. Gdyby to była prawda mielibyśmy TERAZ same formy przejściowe mutujące "losowo". Nie istniałyby gatunki i rodzaje. Nie ma takich form, bo to środowisko wywołuje POTRZEBNE zmiany, a nie sam organizm.
starshielder 1 year ago
@starshielder Czekam na Twoją odpowiedź na temat eksperymentu. Chcę zobaczyć jak się dostarcza informację do żywych komórek za pomocą promieniowania elektromagnetycznego. Mniejsza o gadanie. Niech wyniki mówią same za siebie!
LikeAPossum 1 year ago
@LikeAPossum google: Tszyan Kanchzen. 2 linki dołączyłem do innego Twojego komentarza.
starshielder 1 year ago
@starshielder Na koniec jeszcze chciałbym się odnieść do stosunku jaki Lipton ma do nauki. Dużo opowiadał o tym jak to nauka jest niczym więcej niż religią i posługiwał się wyciągniętymi z kontekstu zdaniami z publikacji, żeby to udowodnić. Zapewniam Cię, że wyniki badań, które obalają obowiązujące poglądy są _promowane_ w nauce. Ale to mają być twarde wyniki, a nie bajanie i myślenie życzeniowe.
LikeAPossum 1 year ago
A ja mam dowód na to wszystko w postaci mojego życia i nic na to nie poradzisz. Nie zmienisz tego choćbyś nie wiem jak chciał. Twój sposób myślenia kieruje Ciebie na egzystencjalne maltuzjańskie dno, tam gdzie wszystko wydaje się smutne i nieprawdopodobne. Zdaję sobie sprawę, że większość ludzi teraz tak myśli. I zgadnij co jeszcze. Większość tych komórek w eksperymencie po prostu obumarła, tak jak mówisz :) Ale te, które przetrwały rozwinęły nowe kolonie we wszystkich szalkach. Zdejmij okulary.
starshielder 1 year ago
@starshielder Ludzie są marnymi obserwatorami i interpretatorami faktów dlatego, wybacz, ale argument z 'mojego życia' nie robi na mnie wrażenia. Metoda naukowa została opracowana jako obiektywny sposób oddzielania prawdy od ściemy. To, czy coś jest prawdą czy nie, nie zależy od tego, czy coś mi się podoba czy nie. Oczywiście możesz się oszukiwać, żeby uniknąć egzystencjalnego bólu, ale ja nie potrafię. Mimo to mam się świetnie.
LikeAPossum 1 year ago
@LikeAPossum wybacz, ale naukowa metoda, którą Ty popierasz nie ma zastosowania w moim życiu. Moje życie jest faktem, a tzw. naukowe metody są wynikiem marnych obserwacji i interpretacji, jak sam mówisz. Konwencjonalna nauka została sprzedana i podąża za kasą, a nie za prawdą. Niedawno wybiło 6 lat odkąd nie wiem co to jest ból egzystencjany i to nie wynika z wiary, ale z wiedzy, czego Tobie też życzę.
starshielder 1 year ago
@starshielder Jeżeli NIC nie jest w stanie zmienić Twojego zdania, to po co szukasz potwierdzenia w liptonowskiej pseudonauce? Wytknąłem mu dwa kłamstwa, które leżą u fundamentów jego "teorii": komórki nie mogą od tak sobie żyć bez DNA i mutacje w eksperymencie Cairns'a nie skupiły się na genie laktazy. Mam wrażenie, że jakoś Ciebie to ominęło w tej dyskusji. Obawiam się, że różnica między nami nie polega na tym co myślimy, ale _jak_ myślimy.
LikeAPossum 1 year ago
@LikeAPossum ja nie szukam potwierdzeń w niczym, tylko same do mnie przychodzą. Obawiam się, że sposób naszego myślenia dzieli co najmniej dystans 200 lat. Znajdź sobie w sieci artykuł 'Mądrość bez DNA', bo Twoja wiedza jest na poziomie z XVIII wieku. Jeżeli logika i wnioski z praktycznych eksperymentów nie przekonują Ciebie tak bardzo jak teoretyczne gdybanie to nie widzę sensu w dalszej dyskusji. Projekt ludzkiego genomu okazał się porażką z dokładnie takich przyczyn jakie pokazuje Lipton.
starshielder 1 year ago
@starshielder Owszem, boli mnie kiedy ktoś zafałszowuje naukę, żeby mamić ludzi, którzy nie mają specyficznej wiedzy.
Oczywiście fenotyp zależy zarówno od czynników genetycznych jak i środowiskowych. To, że w mediach lubią pisać, że znaleziono gen na coś tam, to nie jest już wina naukowców. Jeżeli jakiś gen powiązano z jakimś efektem, to znaczy, że istnieje związek przyczynowo-skutkowy, ale nie koniecznie pełny. Czynników może być, i często jest, wiele.
LikeAPossum 1 year ago
@LikeAPossum mnie boli, kiedy ktoś zna teorię w kawałkach i popełnia podstawowe błędy próbując wymusić wyższość przepisu nad działającą strukturą, która nim zarządza. Pierwotne organizmy nie miały jądra, tak jak pierwsze komputery nie miały dysków twardych. Otoczenie tworzy przepis DNA, a nie odwrotnie. Więc jak to było? Najpierw powstał dysk twardy, który potem zbudował sobie system operacyjny i wytworzył resztę podzespołów komputera? To, że człowiek go wybudował to jakaś herezja ;-)
starshielder 1 year ago
@starshielder Jądro to tylko fizyczny sposób organizacji DNA. Bakterie oczywiście nie posiadają jąder, ale przecież posiadają DNA! Nie wiadomo o żadnych organizmach, które nie posiadają DNA. Nawet wirusy posiadają własne DNA lub kodujące RNA.
Ja nie wiem jak powstało życie. Na pewno DNA nie było na samym początku, ale również na pewno nie było wtedy białek. One potrzebują się wzajemnie. Jeszcze nikt nie widział, żeby białko było w stanie dostarczyć gdzieś informacji na temat własnej konstrukcji.
LikeAPossum 1 year ago
Wyjaśnienia i podobne, jednakowe nawet wnioski to dorobek wielu nauk...Fascynujące. Dotychczas koncentrowałam się głównie na fizyce kwantowej. Z biologią komórkową nie miałam jeszcze styczności...
koliberek3 1 year ago
genialne :) to wiele wyjaśnia :)
nibirunianin 1 year ago
Świetnie się to ogląda :)
Nareszcie nauka dostrzegła to co Kahuni wiedzieli dawno temu.
IKE- świat jest taki, jaki myślisz, że jest.
Wystarczy tylko stosować to na co dzień.
bajka107 1 year ago
Piękna sprawa, tylko od wiedzy na ten do zastosowaniu tego w życiu długa droga, ale to działa ;)
Oprócz tego polecam jeszcze poszperać w google.
- Gregg Braden
- Jose Silva
- Joseph Murphy
- What the bleep do we know
- The secret
dużo jeszcze można było by wymieniać ;) Pozdrawiam wszystkich
krzychu1010011 1 year ago
AWESOME !!!
miałem to w kolejce do tłumaczenia :D
niesamowity wykład !!!
PsychedelicznySzaman 1 year ago 2