Nie wnikam w to, czy dziecko jest dzięki "siedzeniu cicho" przy stole mądrzejsze czy nie. Ale nie wydaje mi się (co popieram swoim własnym dawnym przykładem) aby było z tego powodu szczęśliwe.
Ja też jako dziecko nie byłem zbytnio radosny gdy raz po raz dostałem po tyłku za złe zachowanie. Jednak dzięki tej niewielkiej dawce przemocy wyrosłem na normalnego człowieka, a nie na rozwydrzonego cymbała.
Popieram JKM. Dziecko ma słuchać dorosłych, a nie na odwrót!
Chcę zauważyć, że nie wspomniałem nic o "dostawaniu klapsa za złe zachowanie". Chodziło mi jedynie o takie sztuczne wręcz odmawianie dziecku możliwości do dialogu. Jeśli ma to tak wyglądać, to lepiej może niech dziecko w ogóle nie siedzi razem z rodzicami przy stole i ograniczy z nimi kontakt do biernego słuchania ich dyskusji.
Cóż ja z rodzicami rozmawiałem... A nawet się kłóciłem Dzięki temu zresztą szybko nauczyłem się gadać w odpowiedni sposób, a przy okazji zawsze sprawiać wrażenie mądrzejszego niż w rzeczywistości jestem... od której to umiejętności do dziś zresztą odcinam kupony...
Przed publicznym umieszczaniem komentarza radzę sprawdzić jego poprawność, wyrażenie "poznać się po czymś" (a nie: NA czymś) jest wszak tzw. mylnym błędem.
Niektóre komentarze sugerują aby interpretowac tę wypowiedź pana Korwian-Mikke jako prowokację przeciw opacznie rozumianemu "wychowaniu bezstresowemu". Jeśli tak jest, i jeśli rzeczywiście daje taki efekt to chwała autorowi za to. Ja, mam jednak nieodparte wrażenie że, jest on zwolennikiem bardzo "tradycyjnego" modelu rodziny opartego na bezwzględnej dominacji ojca. Sugeruje to chociażby anagdota o proszeniu do tańca.
niektóre wypowiedzi mogą być nie miłe, po prostu Korwin ma więcej "wyznawców" niż zwolenników. Generalnie są zdolni do extremalnego naginania się żeby zdeptać krytycznie nastawionego
ja tam nie mam swoich ale uwazam ze to nie ojciec powinien gadać, nie dziecko, tylko że oni powinni gadać razem, ze sobą, wtedy na pewno ten ojciec nauczy cos to dziecko, bo jak dorosly gada tylko to potem same nieporozumienia
PS. Panie Januszu widze, ze bajek Andersena Pan tez nie czytal. Wiedzialby Pan wtedy, ze to wlasnie dzieciak powiedzial, iz "krol jest nagi". No tak, tylko Pan swiecie wierzy, ze: "wszystko co sensowne zostalo powiedziane jakies 300 lat temu". Moze niech Pan jednak sprobuje nadrobic? Naprawde warto. Dowie sie Pan ot, chocby o rewolucji przemyslowej, czy o teorii Piageta... Zamiast tak sie kompromitowac przed milionami (i stale sie powtarzac) lepiej nadrobic luki w edukacji.
rozmawiac mozna jak najbardziej, w tym rzecz ROZMAWIAC. w rozmowie najpierw sie mowi, a pozniej slucha. jkm zyje w swiecie, gdzie wszyscy go sluchaja i tylko on ma racje. tu jest problem.
Mala poprawka, asm55555. Swiat gdzie "wszyscy go sluchaja" istnieje tylko w jego wyobrazni. Ale masz racje, ze jkm ma cos z despoty i bardzo chcialby narzucic innym swoj sposob myslenia. I masz racje, ze nie zna slowa dialog. Tak samo jak i wiekszosc jego zwolennikow. Niestety. I dobrze tu ktos inny napisal, ze dzieci teraz sa po prostu madrzejsze od rodzicow i stosowanie powiedzenia: "dzieci i ryby glosu nie maja" jest nie tylko nie mozliwe, ale zwyczajnie niewykonalne. Nawet tylko przy stole.
wiesz co korwin mam 14lat i interesuje sie polityka powaznymi sprawami i chce gdy w ieku 18lat glosowac zgodnie z moimi pogladami na przyklad na takie upr a nie naprzyklad jak moi rodzice na POczyPiS
ty wychowywales sie w komunie i ty musiales rodzicow sluchac bo jak nie to bylo manto
aleczasy sie zmienily
mlodziez musi szybko dorastac zgodnie z soba z mediami i roznymi swiatopogladami a pozniej dopiero z pogladami rodzicow
akurat ta opinia mi sie nie pdoba innetwoje jak najbardziej(z wyjatkami)
Z dzieckiem powinno się rozmawiać jak najczęściej, rozmawiać nie znaczy, że dziecko ma słuchać "radia". Rozmowa rodziców budzi jakąś reakcję u dziecka. Gdy dziecko odzywa się i mówi jesteśmy w stanie poznać tą reakcję i na nią odpowiednio zareagować. Proponuję w ramach testu zostawić dziecko przed telewizorem. Zobaczymy co z niego wyrośnie. Tam będą do niego tylko mówić, nie będą odpowiadać. Ten pogląd p. JKM to utopijny populizm.
co on opowiada? dzieci zazwyczaj mówią mądrzejsze rzeczy od dorosłych. Dorośli ablo narzekają albo gadają o polityce(czyli bzdury) albo o samochodach albo gadają od rzeczy. I 80% to czysta nuda. Dzieci mówią prosto(bez owijania), szczerze(małe nie kłamią), i są spostrzegawcze-widzą często o wiele więcej i się tym dzielą. JKM miał widać kiepskie przejścia ostatnio z dziećmi, więc zamieścił tą bzdurę. Tylko tak dalej.
też nie do końca. Oczywiście smutnym ale prawdziwym jest to, że są tacy dorośli których przedstawiłeś, ale należy pamiętać o tym że to jednak oni przeżyli więcej i mając więcej doświadczeń są mądrzejsi. Wykluczając jednak dzieci z dialogu są one krzywdzone.
To co tu mówi p. JKM jest oczywiste dla każdego myślącego człowieka. Tyle że w dzisiejszych, chorych czasach poprawność polityczna jest wyniesiona znacznie ponad podstawowe zasady logiki. I gdy ktoś z tych wytresowanych przez media ludzi słyszy, że p. JKM mówi coś niezgodnego z naukami twórców i głosicieli lewicowej poprawności politycznej, z miejsca widzi w nim oszołoma, nie zdając sobie nawet sprawy jak oczywiste jest to co Pan Janusz mówi!
Nie wszystko co mówi JKM jest oczywiste. I choć zgadzam się co do manipulacji mediów, co do znacznej krytyki obecnego społeczeństwa, to JKM nie jest dla mnie Bogiem i z pewnością znalazłoby się parę kwestii, w których miałbym zupełnie odmienne zdanie niż oni.
Skrajnością jest zarówno automatyczne odrzucanie JKM, jak i negowanie tych wszystkich co są jego przeciwległej stronie.
Jakis madry glos wreszcie. Mam wrazenie, ze ludzie nie sluchaja ze zrozumieniem. Nigdzie nie bylo powiedziane, ze nie ma byc dialogu miedzy rodzicem a dzieckiem. Puenta tego krotkiego wykladu byla taka, ze rodzic powinien byc autorytetem dla dziecka, ktore to ma glownie sluchac i uczyc sie, a nie pouczac i wymuszac na starym swoje zachcianki. Kropka. Oczywiscie zawsze sa i byly odstepstwa, ale bedzie ich jeszcze wiecej, kiedy przyjmiemy za norme lewicowy model wychowania.
prawda. Ciągle zadziwia mnie jak człowiek tak błyskotliwy, o szerokiej wiedzy i odwadze wypowiedzi potrafi palnąć taką głupotę, że nie wiadomo gdzie się schować.
Ja mam dziwne wrażenie, że p. K. popada w jakąś rutynę i zaczyna gadać dla samego gadania pomijąc o czym mówi. Przecie nie o to chodzi, żeby dzieci mówiły, a rodzice siedzieli cicho, lecz by dzieci miały możliwości przyłączenia się 'dyskusji'. Choć to w ogóle jest sam w sobie debilny postulat i zbędny.
Dzieci mają pytać. I się uczyć. A nie włączać się w dyskusję dorosłych. Warto z dzieckiem przedyskutować temat. Ale nie przy innych dorosłych, tylko w ramach nauki. Bądź co bądź, dziecko to nie jest równy partner do rozmowy dla człowieka dorosłego.
troche to wyidealizowana definicja "doroslego"... kazdy z nas moze wymienic niejeden przyklad gdzie niepelnoletnia osoba jest inteligetniejsza od doroslego. wiek nie ma wiele do rzeczy.
Racja. Ale to rodzice powinni decydować kiedy ich dziecko jest równym partnerem do dyskusji. Poza tym chociaż nie wiej jak inteligentny, ale np. 10 latek nie może się równać z 30 letnim rodzicem chociażby przez doświadczenie życiowe. Nie licząc patologii oczywiście.
Znam dzieciaka, który w wieku 10 lat był mądrzejszy od swoich rodziców. Nie wiem, czy to niezgodne z zasadami genetyki ale tak było. Myślę, że dlań ciągłe siedzenie cicho i niesłuchanie rodziców byłoby czymś przerażającym. Od 12 roku to nawet wypełnia PIT za swego ojca i stanowczo sprzeciwia się zaciągania coraz to kolejnych długów przez jego rodziców. W tej kwestii jednak go nie potrafią dosłyszeć...
I tu zgadzam się panem Januszem. Podobnie jest z oglądaniem telewizji, jeśli pozwolisz dziecku oglądać telenowele i durne programy rozrywkowe to cofnie się w rozwoju i zmarnuje czas. Opery mydlane są najgorsze bo uczą złych wzorców zachowań. Dorosłe panie również zamiast poczytać mądrą ksiażkę sięgają po harlekiny nie wymagające wysilku intelektualnego a prawdą jest że organy nie wykorzystywane zanikają... dzieci są jak gąbka lepiej by nasiąkały dobrymi wzorcami
wiem, o co dla pana Janusza chodziło. Należy słuchać dorosłych i bardziej doświadczonych. Zgadzam się z tym w 100%. Jeśli jednak chodziło w tym materiale o wiele dalej idące obyczaje(dzieci wogóle nie mogą wyrażać swoich opinii) to jest to jak najbardziej krzywdzące i je dyskretyzujące. Człowiek, w jakim by nie był wieku, nie mogacy mówić o swoich problemach jest prędzej czy później narażony na rozwój zaburzeń psychicznych.
jemu konkretnie (przynajmniej tak mi sie wydaje ;p) chodzilo o to zeby dzieci nie wtrącały się w rozmowy dorosłych (bo co przeciętne dziecko może wiedzieć o życiu?:P), nie oznacza to, ze rodzice mają nie rozmawiac w ogóle z dziećmi
skad wiesz o co mu "chodzi"? Powiedzial wyraznie : "dzieci i ryby glosu nie maja". Odwolujac sie do tego starego powiedzenia snuje te swoje chore dywagacje nt stosunku dzieci do doroslych i odwrotnie. Ciekaw jestem czy jest tez za stosowaniem kar cielesnych. Wcale bym sie nie zdziwil gdyby byl ich adwokatem. Koles jest ZACOFANY. Tyle.
O ile się dobrze orientuję, to powiedział kiedyś, że AD-HD nie było problemem, kiedy można było dzieciakowi włoić pasem na tyłek. Może coś przekręciłem, ale jeśli pamięć mnie nie myli, to JKM najwyraźniej jest ich adwokatem. Zgadzam się, jest zacofany.
hehe dokładnie wszystko zależy od punktu widzenia gdyż jak wiadomo przy stole się głównie je, a jak się je to się nic nie gada i dotyczy to obu stron :)
Naprawde obroncy praw dziecka nalegaja zeby dorosli rozmawiali z dziecmi "przy stole"? Czy moze chodzi o to zeby wogole z dziecmi rozmawiac o ich problemach, potrzebach itd.? Latwo miec zawsze racje jak sie komus przypisuje cos czego nie powiedzial.
Być może dziecko plecie czasem głupoty ale co to za rodzina która ze sobą nie rozmawia, rozumiem że ze swoimi dziećmi można rozmawiać dopiero od 18 roku życia? Rozmowa nie polega na tym że dziecko mówi a rodzic słucha, tylko na tym że naprzemiennie jedna ze stron mówi a druga słucha. Dziecko wyjdzie z tego na pewno mądrzejsze niż gdy nie podejmie tematu, albo też będzie cały czas mówiło.
Powiem tak - dobrze że pan Janusz udziela porad, jak zdrowo i porządnie wychowywać dzieci (ja akurat nie mówiłem przy stole - ogólnie jestem małomówny ^^).
Przede wszystkim należy ludzi uświadomić że tak zwani obrońcy praw dziecka (czy jak tam ci pederaści się nazywają) więcej szkód czynią niż pożytku, a w zasadzie to kolejne urzędasy do opłacenia przez państwo.
1 fajne akwarium
2 prawda o dzieciach
3 może lepiej nie gadać o wychowywaniu w domu bo przeciez politycy nie powinni sie zajmować wychowywaniem a rodzice
ak2600 11 months ago
Nie wnikam w to, czy dziecko jest dzięki "siedzeniu cicho" przy stole mądrzejsze czy nie. Ale nie wydaje mi się (co popieram swoim własnym dawnym przykładem) aby było z tego powodu szczęśliwe.
komarek8 1 year ago
@komarek8
Ja też jako dziecko nie byłem zbytnio radosny gdy raz po raz dostałem po tyłku za złe zachowanie. Jednak dzięki tej niewielkiej dawce przemocy wyrosłem na normalnego człowieka, a nie na rozwydrzonego cymbała.
Popieram JKM. Dziecko ma słuchać dorosłych, a nie na odwrót!
YouDejmien 1 year ago
Chcę zauważyć, że nie wspomniałem nic o "dostawaniu klapsa za złe zachowanie". Chodziło mi jedynie o takie sztuczne wręcz odmawianie dziecku możliwości do dialogu. Jeśli ma to tak wyglądać, to lepiej może niech dziecko w ogóle nie siedzi razem z rodzicami przy stole i ograniczy z nimi kontakt do biernego słuchania ich dyskusji.
komarek8 1 year ago
@komarek8 JKM o "takim sztucznym zakazie jakiegokolwiek odzywania się dzieci" nie mówi.
Pozdrawiam
YouDejmien 1 year ago
Cóż ja z rodzicami rozmawiałem... A nawet się kłóciłem Dzięki temu zresztą szybko nauczyłem się gadać w odpowiedni sposób, a przy okazji zawsze sprawiać wrażenie mądrzejszego niż w rzeczywistości jestem... od której to umiejętności do dziś zresztą odcinam kupony...
kraksynludoli 1 year ago
@kraksynludoli Niektórzy jednak po tej twojej "inteligencji" potrafią się poznać, i w rzeczywistości wychodzi to, że jesteś zwykłym idiotą.
Kid741 1 year ago
@Kid741
Przed publicznym umieszczaniem komentarza radzę sprawdzić jego poprawność, wyrażenie "poznać się po czymś" (a nie: NA czymś) jest wszak tzw. mylnym błędem.
komarek8 1 year ago
ty masz łeb jak kabaret
Sznikers666 2 years ago 3
Ha-ha-ha! JAK KABARET!
Bunchpoland 2 years ago
Haha, mądre! Zapamiętam. A od żydów się odczepta.
Syrcio 2 years ago
Coś mnie się wydaje, że mały Janek dużo gadał przy stole ;)
CorbeauBlanc 2 years ago 3
Kolego żydzi również głosu nie mają..
Jedyny przywilej żyda to taka że się przepuszcza ich w kolejce na grilla :D
Zaczynam rozumieć ideologie nazistów, skoro takię tempe te żydy są.
soldierdraco15 2 years ago
nie rozumiem jaki to ma cel, co on edukować rodziców chce?
mar00223 2 years ago
Niektóre komentarze sugerują aby interpretowac tę wypowiedź pana Korwian-Mikke jako prowokację przeciw opacznie rozumianemu "wychowaniu bezstresowemu". Jeśli tak jest, i jeśli rzeczywiście daje taki efekt to chwała autorowi za to. Ja, mam jednak nieodparte wrażenie że, jest on zwolennikiem bardzo "tradycyjnego" modelu rodziny opartego na bezwzględnej dominacji ojca. Sugeruje to chociażby anagdota o proszeniu do tańca.
mieszkomieszko 3 years ago
This comment has received too many negative votes show
Kolejny głupi odcinek o obyczajach. Niestety takie (i podobne np. o kobietach) będą ode mnie dostawać 1 gwiazdkę.
ixwet2we 3 years ago
Zdrowo dzisiaj przesadził, dzieci powinny znać wprawdzie swoje miejsce ale rodzic nie słuchający ich to nie rodzic ale treser.
mieszkomieszko 3 years ago
A gdzie on to powiedzial? Z calym szacunkiem, sluchac ze zrozumieniem to tez sztuka.
Ksiaze39 3 years ago
debilu, przy stole czy konwersacji doroslych a nie na ogol!!
ile wy macie lat ze tego nie rozumiecie!! ty chyba jestes jednym z tych ktorego rodzice sluchali a nie na odwrot.... na twoje nieszczescie!
JaskiewiczLukasz 3 years ago
Ciebie pewnie na szczęscie nazywali Debilem xD
mieszkomieszko 3 years ago
niektóre wypowiedzi mogą być nie miłe, po prostu Korwin ma więcej "wyznawców" niż zwolenników. Generalnie są zdolni do extremalnego naginania się żeby zdeptać krytycznie nastawionego
mar00223 2 years ago
ja tam nie mam swoich ale uwazam ze to nie ojciec powinien gadać, nie dziecko, tylko że oni powinni gadać razem, ze sobą, wtedy na pewno ten ojciec nauczy cos to dziecko, bo jak dorosly gada tylko to potem same nieporozumienia
mar00223 2 years ago
This comment has received too many negative votes show
Dzieci i ryby i przestazale dziadki jak JKM glosu nie maja.
rownouprawnienie 3 years ago
This has been flagged as spam show
jebaj twoja stara
colo4488 3 years ago
wiadomosci(kropka)onet(kropka)pl/1846892,11,item.html
sonda na onecie , głosujcie )
eventhorizon666 3 years ago 2
Hahahaha.
PS. Panie Januszu widze, ze bajek Andersena Pan tez nie czytal. Wiedzialby Pan wtedy, ze to wlasnie dzieciak powiedzial, iz "krol jest nagi". No tak, tylko Pan swiecie wierzy, ze: "wszystko co sensowne zostalo powiedziane jakies 300 lat temu". Moze niech Pan jednak sprobuje nadrobic? Naprawde warto. Dowie sie Pan ot, chocby o rewolucji przemyslowej, czy o teorii Piageta... Zamiast tak sie kompromitowac przed milionami (i stale sie powtarzac) lepiej nadrobic luki w edukacji.
tojatu 3 years ago
A w następnym odcinku podamy przepis na babkę piaskową, w przyszłym tygodniu - jak wywabić plamy z barszczu...blog JKM - nowa, lepsza "Pani Domu"
altoniobundierras 3 years ago
ten pan nie zna slowa dialog.
przy stole sie rozmawia a nie gada/slucha.
asm55555 3 years ago 3
O ile mi wiadomo, to przy stole ogółem nie za bardzo przystoi rozmawiać, za to niewątpliwie adekwatną postawą byłoby po prostu spożywanie dań ;)
asmodeus585 3 years ago 2
rozmawiac mozna jak najbardziej, w tym rzecz ROZMAWIAC. w rozmowie najpierw sie mowi, a pozniej slucha. jkm zyje w swiecie, gdzie wszyscy go sluchaja i tylko on ma racje. tu jest problem.
asm55555 3 years ago
Mala poprawka, asm55555. Swiat gdzie "wszyscy go sluchaja" istnieje tylko w jego wyobrazni. Ale masz racje, ze jkm ma cos z despoty i bardzo chcialby narzucic innym swoj sposob myslenia. I masz racje, ze nie zna slowa dialog. Tak samo jak i wiekszosc jego zwolennikow. Niestety. I dobrze tu ktos inny napisal, ze dzieci teraz sa po prostu madrzejsze od rodzicow i stosowanie powiedzenia: "dzieci i ryby glosu nie maja" jest nie tylko nie mozliwe, ale zwyczajnie niewykonalne. Nawet tylko przy stole.
tojatu 3 years ago
cale szczescie ze jego poparcie miesci sie w granicach bledu statystycznego :)
asm55555 3 years ago
@asm55555
Prawda - szczescie, ze ma male poparcie. Nieszczescie jednak polega na tym, ze z uporem maniaka szerzy paranoje przy uzyciu youtube.
tojatu 3 years ago
aha... rozumiem.... liberalizm polega na tym, że mi ktoś będzie gadał, co ja mam przy stole z moim dzieckiem robić - gadać czy nie... ooookeeeej
oswalda6 3 years ago
wiesz co korwin mam 14lat i interesuje sie polityka powaznymi sprawami i chce gdy w ieku 18lat glosowac zgodnie z moimi pogladami na przyklad na takie upr a nie naprzyklad jak moi rodzice na POczyPiS
ty wychowywales sie w komunie i ty musiales rodzicow sluchac bo jak nie to bylo manto
aleczasy sie zmienily
mlodziez musi szybko dorastac zgodnie z soba z mediami i roznymi swiatopogladami a pozniej dopiero z pogladami rodzicow
akurat ta opinia mi sie nie pdoba innetwoje jak najbardziej(z wyjatkami)
hijkigki 3 years ago 3
odrabiaj lekcje głąbie a nie pouczaj starszch
v2rod 3 years ago
hahaha, wlasnie udowodniles, ze sam jestes "glabem" v2rod
tojatu 3 years ago
chłopak dobrze mówi
seaindieoae 3 years ago 3
This has been flagged as spam show
━━━━━━━━┓
┏┫| | ┣┓ ┏┓
┗┫━━ ┃ ━━┣┛ ┣┫ to do pana janusza i
┃ ━━━━━ ┃┏┳┫┣┳┓ ┗━━┳━┳━━┛ ┃ ┃ debil z UPR
━━━━┃ ┃ ┗━┳┳━┛
cezaryczarekz 3 years ago
Z dzieckiem powinno się rozmawiać jak najczęściej, rozmawiać nie znaczy, że dziecko ma słuchać "radia". Rozmowa rodziców budzi jakąś reakcję u dziecka. Gdy dziecko odzywa się i mówi jesteśmy w stanie poznać tą reakcję i na nią odpowiednio zareagować. Proponuję w ramach testu zostawić dziecko przed telewizorem. Zobaczymy co z niego wyrośnie. Tam będą do niego tylko mówić, nie będą odpowiadać. Ten pogląd p. JKM to utopijny populizm.
t4551 3 years ago
co on opowiada? dzieci zazwyczaj mówią mądrzejsze rzeczy od dorosłych. Dorośli ablo narzekają albo gadają o polityce(czyli bzdury) albo o samochodach albo gadają od rzeczy. I 80% to czysta nuda. Dzieci mówią prosto(bez owijania), szczerze(małe nie kłamią), i są spostrzegawcze-widzą często o wiele więcej i się tym dzielą. JKM miał widać kiepskie przejścia ostatnio z dziećmi, więc zamieścił tą bzdurę. Tylko tak dalej.
bierehere 3 years ago
też nie do końca. Oczywiście smutnym ale prawdziwym jest to, że są tacy dorośli których przedstawiłeś, ale należy pamiętać o tym że to jednak oni przeżyli więcej i mając więcej doświadczeń są mądrzejsi. Wykluczając jednak dzieci z dialogu są one krzywdzone.
japierdoleokurwa 3 years ago
łodpowiedzcie mi na płytonie kiedyk mówimy do człeka że łon dzieckło. da sie łokreślić gronice wieku?
CEPERolk 3 years ago
jaki jest moral z tego rozwolnienia dla zwolennikow upr i tych co sa niezdecydowani?
ogladambajki 3 years ago
ehh spodziewalem sie czegos ciekawszego. :P
paulps 3 years ago
To co tu mówi p. JKM jest oczywiste dla każdego myślącego człowieka. Tyle że w dzisiejszych, chorych czasach poprawność polityczna jest wyniesiona znacznie ponad podstawowe zasady logiki. I gdy ktoś z tych wytresowanych przez media ludzi słyszy, że p. JKM mówi coś niezgodnego z naukami twórców i głosicieli lewicowej poprawności politycznej, z miejsca widzi w nim oszołoma, nie zdając sobie nawet sprawy jak oczywiste jest to co Pan Janusz mówi!
Tomczas84 3 years ago 4
Nie wszystko co mówi JKM jest oczywiste. I choć zgadzam się co do manipulacji mediów, co do znacznej krytyki obecnego społeczeństwa, to JKM nie jest dla mnie Bogiem i z pewnością znalazłoby się parę kwestii, w których miałbym zupełnie odmienne zdanie niż oni.
Skrajnością jest zarówno automatyczne odrzucanie JKM, jak i negowanie tych wszystkich co są jego przeciwległej stronie.
asmodeus585 3 years ago 2
Jakis madry glos wreszcie. Mam wrazenie, ze ludzie nie sluchaja ze zrozumieniem. Nigdzie nie bylo powiedziane, ze nie ma byc dialogu miedzy rodzicem a dzieckiem. Puenta tego krotkiego wykladu byla taka, ze rodzic powinien byc autorytetem dla dziecka, ktore to ma glownie sluchac i uczyc sie, a nie pouczac i wymuszac na starym swoje zachcianki. Kropka. Oczywiscie zawsze sa i byly odstepstwa, ale bedzie ich jeszcze wiecej, kiedy przyjmiemy za norme lewicowy model wychowania.
Ksiaze39 3 years ago 5
cyt: Dziecko rozwija sie o wiele szybciej jezeli siedzi przy stole cicho i słucha (...) a nie ono gada a dorośli słuchają.
Tu nie ma nic o dialogu, dzieci maja siedziec cicho i chlonac wiedze ktora, skapnie z "panskiego" stolu.
Zgadzam sie calkowicie, sluchac ze zrozumieniem nie jest latwo.
mieszkomieszko 3 years ago 2
Zdecydowanie wole jak JKM porusza sprawy polityczne i gospodarcze. Tego typu gadanie moze byc totalnie niezrozumiale i tylko szkodzic wizerunkowi...
freebordpl 3 years ago 3
Zgadzam się.
papamobile 3 years ago
prawda. Ciągle zadziwia mnie jak człowiek tak błyskotliwy, o szerokiej wiedzy i odwadze wypowiedzi potrafi palnąć taką głupotę, że nie wiadomo gdzie się schować.
mieszkomieszko 2 years ago
Ja mam dziwne wrażenie, że p. K. popada w jakąś rutynę i zaczyna gadać dla samego gadania pomijąc o czym mówi. Przecie nie o to chodzi, żeby dzieci mówiły, a rodzice siedzieli cicho, lecz by dzieci miały możliwości przyłączenia się 'dyskusji'. Choć to w ogóle jest sam w sobie debilny postulat i zbędny.
metal87power 3 years ago
Dzieci mają pytać. I się uczyć. A nie włączać się w dyskusję dorosłych. Warto z dzieckiem przedyskutować temat. Ale nie przy innych dorosłych, tylko w ramach nauki. Bądź co bądź, dziecko to nie jest równy partner do rozmowy dla człowieka dorosłego.
Kajteusz 3 years ago 3
troche to wyidealizowana definicja "doroslego"... kazdy z nas moze wymienic niejeden przyklad gdzie niepelnoletnia osoba jest inteligetniejsza od doroslego. wiek nie ma wiele do rzeczy.
Kayin777 3 years ago
Racja. Ale to rodzice powinni decydować kiedy ich dziecko jest równym partnerem do dyskusji. Poza tym chociaż nie wiej jak inteligentny, ale np. 10 latek nie może się równać z 30 letnim rodzicem chociażby przez doświadczenie życiowe. Nie licząc patologii oczywiście.
Kajteusz 3 years ago
Znam dzieciaka, który w wieku 10 lat był mądrzejszy od swoich rodziców. Nie wiem, czy to niezgodne z zasadami genetyki ale tak było. Myślę, że dlań ciągłe siedzenie cicho i niesłuchanie rodziców byłoby czymś przerażającym. Od 12 roku to nawet wypełnia PIT za swego ojca i stanowczo sprzeciwia się zaciągania coraz to kolejnych długów przez jego rodziców. W tej kwestii jednak go nie potrafią dosłyszeć...
asmodeus585 3 years ago 2
I tu zgadzam się panem Januszem. Podobnie jest z oglądaniem telewizji, jeśli pozwolisz dziecku oglądać telenowele i durne programy rozrywkowe to cofnie się w rozwoju i zmarnuje czas. Opery mydlane są najgorsze bo uczą złych wzorców zachowań. Dorosłe panie również zamiast poczytać mądrą ksiażkę sięgają po harlekiny nie wymagające wysilku intelektualnego a prawdą jest że organy nie wykorzystywane zanikają... dzieci są jak gąbka lepiej by nasiąkały dobrymi wzorcami
Szymek25 3 years ago 11
This has been flagged as spam show
co za łysy sepleniący gamoń,pewnie on w ogóle nie mowil i ddlatego ma taka dykcje
cezaryczarekz 3 years ago
Jak zwykle - jedni słuchają ze zrozumieniem, a inni wręcz przeciwnie.
Jest na to rada (przynajmniej tu, na YouTube) - odtworzyć film kilka razy - może... coś dotrze ;))) a wpisany komentarz będzie dorzeczny.
Aha, taki drobiazg: ten film jest "o rozmowach przy stole". Przy stole. Nie: o rozmowach w ogóle.
I JKM ma rację.
:)
kulebiak 3 years ago 13
głębia interpretacji mnie poraziła
mieszkomieszko 2 years ago
Całkowicie zgadzam się z p. JKM.
Zazyr 3 years ago 5
This comment has received too many negative votes show
oj nie ma racji, nie ma.
Viperekt 3 years ago
a Ty masz, masz.
manager59146736 3 years ago
wiem, o co dla pana Janusza chodziło. Należy słuchać dorosłych i bardziej doświadczonych. Zgadzam się z tym w 100%. Jeśli jednak chodziło w tym materiale o wiele dalej idące obyczaje(dzieci wogóle nie mogą wyrażać swoich opinii) to jest to jak najbardziej krzywdzące i je dyskretyzujące. Człowiek, w jakim by nie był wieku, nie mogacy mówić o swoich problemach jest prędzej czy później narażony na rozwój zaburzeń psychicznych.
japierdoleokurwa 3 years ago 2
"Dyskredytujące". Jakbyś słuchał dorosłych to byś wiedział. Ale pewnie Tobie pozwalali mówić zamiast słuchać...
xtonyx76 3 years ago
jemu konkretnie (przynajmniej tak mi sie wydaje ;p) chodzilo o to zeby dzieci nie wtrącały się w rozmowy dorosłych (bo co przeciętne dziecko może wiedzieć o życiu?:P), nie oznacza to, ze rodzice mają nie rozmawiac w ogóle z dziećmi
rodzus92 3 years ago
skad wiesz o co mu "chodzi"? Powiedzial wyraznie : "dzieci i ryby glosu nie maja". Odwolujac sie do tego starego powiedzenia snuje te swoje chore dywagacje nt stosunku dzieci do doroslych i odwrotnie. Ciekaw jestem czy jest tez za stosowaniem kar cielesnych. Wcale bym sie nie zdziwil gdyby byl ich adwokatem. Koles jest ZACOFANY. Tyle.
tojatu 3 years ago
O ile się dobrze orientuję, to powiedział kiedyś, że AD-HD nie było problemem, kiedy można było dzieciakowi włoić pasem na tyłek. Może coś przekręciłem, ale jeśli pamięć mnie nie myli, to JKM najwyraźniej jest ich adwokatem. Zgadzam się, jest zacofany.
HavelockxXx 3 years ago
Dźwięk, dźwięk i jeszcze raz dźwięk.
A było już tak dobrze w poprzednich materiałach...
nasciturus13 3 years ago
hehe dokładnie wszystko zależy od punktu widzenia gdyż jak wiadomo przy stole się głównie je, a jak się je to się nic nie gada i dotyczy to obu stron :)
jajqo1 3 years ago
slusznie, slusznie ;]
kombajndosalatek 3 years ago
Naprawde obroncy praw dziecka nalegaja zeby dorosli rozmawiali z dziecmi "przy stole"? Czy moze chodzi o to zeby wogole z dziecmi rozmawiac o ich problemach, potrzebach itd.? Latwo miec zawsze racje jak sie komus przypisuje cos czego nie powiedzial.
KorynnaLiberty 3 years ago 4
Bzdura
Być może dziecko plecie czasem głupoty ale co to za rodzina która ze sobą nie rozmawia, rozumiem że ze swoimi dziećmi można rozmawiać dopiero od 18 roku życia? Rozmowa nie polega na tym że dziecko mówi a rodzic słucha, tylko na tym że naprzemiennie jedna ze stron mówi a druga słucha. Dziecko wyjdzie z tego na pewno mądrzejsze niż gdy nie podejmie tematu, albo też będzie cały czas mówiło.
belialslaver 3 years ago
Oj to nie widziałeś mojej posranej rodzinki.
Jak mówi młodsza siostra wszyscy truchleją a mamusia czeka z zapartym tchem na to co sie wydobędzie z jej ust.
Po prostu sie mylisz DZIECI I RYBY GłOSU NIE MAJĄ! A przynajmniej nie powinny mieć :E
KlingAndTheKlang 3 years ago 5
no, bez przesady znowu.
ale zgadzam sie, ze
a)dziecko nie powinno pzrerywac rodzicowi
b)dziecko nie powinno zabierac stanowiska w rozmowach 'powaznych' przy gosciach
c)dziecko nie powinno miec przekonania, ze jego zdanie jest tak samo wazne jak rodzica.
A rozmawiac z dziecmi, oczywiscie nalezy.
kombajndosalatek 3 years ago 2
U mnie jest dokładnie na odwrót.
Jeżeli kochająca mamusia chce żeby córusia cokolwiek zrobiła to mówi:
Olu weź proszę idź umyj zęby DOBRZE ??
I każde polecenie jest kończone tym "DOBRZE ??"
Jakiekolwiek zwrócenie jej uwagi kończy odwołaniem się do mamusi, która oczywiście córusie popiera - dziecko dostaje sprzeczną informację.
patAlogia ;D
KlingAndTheKlang 3 years ago
Racja!;D
DOMINICpol190 3 years ago 2
Powiem tak - dobrze że pan Janusz udziela porad, jak zdrowo i porządnie wychowywać dzieci (ja akurat nie mówiłem przy stole - ogólnie jestem małomówny ^^).
Przede wszystkim należy ludzi uświadomić że tak zwani obrońcy praw dziecka (czy jak tam ci pederaści się nazywają) więcej szkód czynią niż pożytku, a w zasadzie to kolejne urzędasy do opłacenia przez państwo.
Pozdrawiam.
XvallorX 3 years ago 3