Hjehje, na śniegu jest o wiele łatwiej niż na betonie. Trzeba użyć nieco innej techniki. Ja na śniegu zamiast na dwójce robię to na trójce, żeby prędkość (kół, nie samochodu) była wyższa (powiedzmy ok. 100km/h). Wtedy jest mniejsza przyczepność, ale samochód wpada w tzw. turbulencję i sam się obraca. Potem tylko wystarczy w odpowiednim momencie odpuścić i zredukować na dwójkę (chyba, że mamy jeszcze zapas mocy to możemy pojechać dalej na trójce).
jeśli chodzi o moment 002/003 to był wpięty wsteczny aby jeszcze napędzic wozidło
Majkkkkkkkkkk 2 years ago
moim zdaniem za wcześnie gaz. No chyba ze to był międzygaz zeby dobrze strzelić z dwójki
Arbiterpl 2 years ago
a to ja caalkiem inaczej to robilem, jeszcze ze wstecznym i takie tam pierdoly ;)
pozdro
Majkkkkkkkkkk 4 years ago
Hjehje, na śniegu jest o wiele łatwiej niż na betonie. Trzeba użyć nieco innej techniki. Ja na śniegu zamiast na dwójce robię to na trójce, żeby prędkość (kół, nie samochodu) była wyższa (powiedzmy ok. 100km/h). Wtedy jest mniejsza przyczepność, ale samochód wpada w tzw. turbulencję i sam się obraca. Potem tylko wystarczy w odpowiednim momencie odpuścić i zredukować na dwójkę (chyba, że mamy jeszcze zapas mocy to możemy pojechać dalej na trójce).
skibekpl 4 years ago