Brzmienie kurewsko spierdolone jak w Gdyni w Uchu, a myślałem że to wina klubu. Sama perkusja i bas. A szkoda bo zestaw kawałków był naprawdę niezły. Nigdy nie zrozumiem filozofii odkręcenia wszystkiego na całą pizdę kosztem czytelności koncertu - generalnie hałas i pokrzykiwanie. Techniczny do wypierdolenia.
Brzmienie kurewsko spierdolone jak w Gdyni w Uchu, a myślałem że to wina klubu. Sama perkusja i bas. A szkoda bo zestaw kawałków był naprawdę niezły. Nigdy nie zrozumiem filozofii odkręcenia wszystkiego na całą pizdę kosztem czytelności koncertu - generalnie hałas i pokrzykiwanie. Techniczny do wypierdolenia.
hellkommander 3 years ago
Niestety się zgadzam.
generaldaimos666 3 years ago