Added: 3 years ago
From: BankierTV
Views: 35,541
Sort by time | Sort by thread (beta)

Link to this comment:

Share to:

All Comments (244)

Sign In or Sign Up now to post a comment!
  • gosc ma tak zajebiste myslenie. Glosujcie na niego puki zyje, trzeba go wyniesc na sama gore. Tam zacznie ukrecac lby tym tlustym rzadowym swiniom.

  • Podatki w obecnej formie to zło wielokrotnie gorsze i większe od tego ze średniowiecza. Przedsiębiorca wykonuje robote, nie dostaje kasy i nie ma tłumaczenia. Niech tylko spóźni się z płaceniem tym skurwysyśkim złodziejom VATu, ZUSu czy dochodowego. Od razu sądy komornicy, syndyki itp kurestwo. Prowadzić w tym kraju firmę to jest na prawdę dramat

  • to dlaczego nie wybrali go na prezydenta czy premiera

  • @stachu883 bo w demokracji prawda i słuszność nie istnieje -.-

  • @stachu883 Dlatego, że w wyborach nie jest ważne kto ma racje- liczy się tylko to, kto ma większe wpływy i lepiej kłamie. JKM jest po prostu szczery, a ludzie jednak wolą słodkie kłamstwa. Poza tym pomyśl, jak by zaczął rządzić, to.... na co by Polacy narzekali? W końcu to nasz narodowy sport:P Nie może być dobrze...

  • Świetna konkluzja: Ludzie głosują na konserwatystów gdy nie mają za co iść do baru. :)

  • JKM na prezydenta!

  • jkmnaprezydenta[.]pl

  • Idzcie zagłosować na JKM,ludzi z UPR albo z Libertasu ,bo to w zjednoczeniu jst jedyna metoda ,zeby walczyć z tymi złodziejami urzędnikami z rządu uni europejskiej-socjalistami!!!!

    Ja teraz ide,bo nie moge zniść juz indoktrynacji i kontroli socjalistów.

  • pan korwin mikke mowi bardzo madrze! tylko brakuje mu takiego prostego jezyka, ktorym moglby dotrzec do mas, tu lezy problem!

  • @purifyz przede wszystkim brakuje mu czasu antenowego w ,,obiektywnych niezaleznych" mediach

  • @purifyz

    a przez to prezydentem nie zostanie bo mas zawsze jest najwiecej :( - a ze mamy demokracje to prezydentem zostanie ten ktory masom przypasuje

  • @purifyz JKM nie chce dotrzeć do mas. W każdych wyborach dostaje 2%, bo tylu jest w Polsce mądrych ludzi.

  • @Marcinex22

    gdyby nie chcial, to by nie startowal w wyborach prezydenckich.

  • @purifyz Sam to powiedział w wywiadzie. ;)

  • Wogóle podatek od dochodu jest dobrowolny. System jednak używa zastraszania - abyś go płacił. Nie ma prawa, że musisz płacić podatek. Jedynie podatek rozłożony może istnieć. Czyli masz wybór - jeżdżę rowerem i nie płacę akcyzy za paliwo, nie palę, nie piję, etc.

    Dlaczego mamy żyć wg prawa, które jest niekorzystne dla obywatela? Dlaczego wedle tego prawa mamy się bronić? REŻYM! Chrystus zastraszyć się nie dał...

  • tylko jemu ? czemu ?

  • Jak to jest kurwa możliwe żeby płacić podatek od PODATKU?! To już nawet komuniści nie brali ludzi za takich idiotów i tak durnych pomysłów nie wprowadzali w życie. Chcecie płacić zusy i inne gówniane haracze? Czemu nie! Żyjemy w wolnym niby kraju ale innych do tego nie ma prawa NIKT zmusić. Dość już mam pierdolenia o "darmowych" szkołach, szpitalach itp W których bez dodatkowych "opłat" nic nie załatwisz.

  • skurwysyny złodzieje burżuje, to się niedługo skończy

  • przyda mi sie na podstawy przedsiębiorczości :-)

  • Zgadam się z panem. Państwo to krwiopijca własnych obywateli.

  • ma Pan 100% racji:)

  • ON MA TUTAJ RACJE!!!!!!!!!!!

  • on ma prawie zawsze racje

  • dokładnie, to kiedy wychodzimy na ulicę? przecież ludzie muszą tym wszystkim pieprznąć a ja chce tego dożyć :/

  • oby wkrótce

  • @Lipton011 nie prawie - tylko zawsze :)

  • @Lipton011

    Nie prawie. Zawsze. 

  • A najgorsze jest to, że płacimy ZWIELOKROTNIONE podatki.

    Pracodawca płaci za ubezpieczenie pracownika ~800zł/rok, daje wypłatę. Od wypłaty obniżonej o ZUS odliczamy kolejne 18 czy 22%. Dobra. Idziemy do sklepu - kupujemy jedzenie do którego ceny doliczamy kolejne 22% podatku.

    Normalnie ja pier**le !!!

  • Załóżmy, że zarabiamy 1600zł do ręki. Pomyślmy: gdyby ZUS był nie obowiązkowy możemy mieć już 1667zł do ręki. Gdy nasz Pensja nie będzie obniżana o podatki - dostajemy już 2118zł miesięcznie.

    Powiedzmy, ze wydawalismy całe 1600zł na różne towary/usługi. Bez podatków płacilibyśmy 1248zł. Więc w tym przypadku podatki zabierają nam ponad 40% z portwela. Gdyby odliczyć jeszcze koszta związane z różnymi akcyzami było by to 50%...

  • podatki to ponad 70 % a nie 50. Zapomniales o akcyzie, vatach, rozych oplatach ukrytych w cenach towarow.

  • gdyby ZUS nie byl obowiazkowy to mialbys 2400 okolo do reki a nie 1667 - ZUS 67zl - to chyba jakas komunistyczna matematyka? wiesz w ogole w jakim panstwie zyjesz?

  • do karpirkora

  • dużo wiecej niż 2400... między 2800-3000 wg moich obliczeń

  • I <3 JKM

    moze mam 15lat i nie znam sie na polityce ale ogladam tv i jak narazie JKM jest jedynym politykiem ktorego 'lubie', bo panowie ze sloma w butach nie zachecaja do siebie ani sposobem wypowiedzi i zadko kiedy przeslaniem

  • Ja też go uwielbiam. Ale jakoś tutaj wali takimi grubymi żartami o wódce, hitlerze, przeczyszczaniu... Aż z lekka zdębiałem...

  • Ubezpieczniowe company to jest mega-mafia finansowa na calym swiecie, biznes nr 1!!!!!!

    pan mikke ma racje!!!!!!!!!

  • dobrze gosc mowi - mikke jest przeciwienstwem polskich politykow prostych burakow oszolomow.

    szkoda ze jest nielicznym wyjatkiem bo ten kraj by inaczej teraz wygladal jakby takich ludzi bylo wiecej.

  • UPRowców jest całkiem sporo - ale to wina dziennikarzy i gazet i TV ze pokazują UPR jako oszołomów. W sprawach najistotniejszych w ogole sie go pomija i nie zaprasza do TV

  • Dobry pomysl! Podobnie jak Renato Crotti, ktory wysylal na wlasny koszt komunistow wloskich do Zwiasku Sowieckiego - wielu uleczyl z mrzonek. Czasem trzeba zastosowac drastyczne metody aby przemowic ludziom do rozumu... ;-D

  • Ty chyba nie rozumiesz tego o czym mówi. Akcyza jest po to by Ci złodzieje mogli się bogacić, ściągnąć ją i już nie mają tak kolorowo, a i sami mamy lepszy towar po cenie niższej niż jest to obecnie.

  • NIC nie zrozumiałeś .... właśnie ludziom wmawia się ze chodzi o walkę z nałogami i politycy dbają o nasze zdrowie. A kazdy wie ze nałogowy palacz zabuli za paczkę nawet gdy bedzie po 15 zł a wóda po 50 zł za ćwiartkę. Jedzenia nie kupi a kupi to co MUSI. Ja nie pale i nie pije i nawet gdyby za darmo to dawali to bym to oszczał. I ONI wiedza ze nie palących i nie pijących to nei dotyczy

  • nie tyle,co będzie kupował paczkę po 15 zł,ale zmontuje sobie nielegalne fajki z przemytu i państwo nic nie zarobi na akcyzie.

  • nieŁUK to ty jesteś!

  • No tylko na jakiej podstawie tak twierdzisz? Uzasadnij, a nie obrażasz bez namysłu chłopcze.

  • Idiota, kretyn, nieuk ... .. już ?? Poczułas sie chodź przez moemnt lepiej ?? Dowartościowałas sie ?? A teraz idz głosuj na PO i PiS czyli popieraj to co sie dzieje z krajem od 19 lat.

  • jak wejdą samochody na wodę to na nią też walną akcyzę?

  • oczywiście

  • ponoć, dzięki drogiej benzynie w europie produkuje sie oszczędniejsze samochody niż w usa. zyskuje na tym środowisko

  • A ludzie tracą. Dlatego Jewrop Junion tylko 'planuje' miec wyzszy wzrost gospodarczy niz USA.

  • ponoć ...

    a nie zastanowiłCię fakt że nie zmuszają do sadzenia drzew w masakrycznych ilościach które żarły by CO2 ?? NIE ... szkoda ... bo lepiej walić opłaty klimatyczne tak jaklby zabieranie podatnikom pieniedzy uchroniło środowisko.

  • Owszem. W państwie dobrze rządzonym akcyza byłaby przeznaczana przede wszystkim na badania nad nowymi technologiami. Technologiami, które pozwalałyby oszczędniej korzystać z istniejących źródeł energii. Niestesty pewnie nie doczekam się takiego państwa, ale tak właśnie powinno być według mnie.

  • więc kolejny powód by głosować na UPR

  • z UPR znam tylko JKM, w Polsce głosuje się bardziej na partię niż na konkretnego polityka, a w ostatnich wyborach JKM startował z jakimś dziwnym zlepkiem partii

  • i co z tego ? Wygrały te niezmarnowane głosy i co ??? GUZIK dla naszych kieszeni

  • Taaaaa, klasyka: Bastiat (Co widac i czego nie widac)

  • tak sama benzyna kosztuje gdzieś 1,50zł a reszta to podatki

  • Jezu jak on sepleni...

  • to co

  • Rosjanie przestali pić, jak widaomo nie piją takze jest to bardzo skuteczny podatek - hahahah ironizm JKM jest zajebisty, ale durny lud dalej wierzy ze Panstwo naklada podatki na obywatela w trosce o niego

  • Nie zmienił barw politycznych, ale z bratał się z głównym ośrodkiem nacisku na wprowadzenie becikowego...

  • ale to nie JKM się zbratał z LPR...

  • LPR zbratało się z UPR? heheh

  • To Rada Główna UPR podjęła decyzję o tym, by UPR nie startowała sama tylko z LPR. A JK-M nie jest członkiem RG, więc to nie JK-M się bratał z LPR...

  • Pan JKM jest niezwykle mądrym człowiekiem, ale niestety nasz kraj nie dojrzał do jego poglądów, a on sam ignorowany i traktowany marginalnie wpadł w kontrowersyjne przedstawianie poglądów, tym samym zaczął szkodzić sprawie. Liberalizm jest utożsamiany z rozdmuchiwanymi przez tabloidy jego skrajnymi wypowiedziami.  To co niezwykłe u JKM to niezmienność poglądów, choć małżeństwo z LPR-em było dużym błędem, największym jaki zrobiono.

  • Chociaż to wszystko teoria, bo jak świat światem nikt nie wygrał z państwem. Prawdziwie liberalne państwo to takie, gdzie państwo wyręcza nas w wąskim gronie spraw, gdzie sobie lepiej poradzi niż my w pojedynkę. Państwo powinno być wsparciem dla człowieka, a nie na odwrót jak ma miejsce wszędzie na Świecie.

  • I nie sądź, że jestem zwolennikiem państwowych firm czy podatków. Nic bardziej mylnego. Sektor publiczny, państwowe firmy powinny być drastycznie zredukowane, a jestem zwolennikiem wolności całkowitej. Jak można płacić podatki jak mam na swoją własność swoją ziemię? Podatki całkowicie nie da się wyłączyć (utrzymanie np. straży pożarnej, wojska), ale na pewno w Polsce jest duże pole do ograniczenia ich, tylko trzeba dobierać dobre argumenty.

  • No, nie jestem anarchistą, tylko liberałem. A zatem - przede wszystkim: zlikwidować PIT, CIT, bo możemy (i inne podatki, które możemy). Ograniczyć do minimum VAT i akcyzy - tyle na ile pozwala nam Komisja Europejska.

    Ten VAT (15% stawka podstawowa i 4% obniżona) i akcyzy w zupełności wystarczą na pokrycie naprawdę potrzebnych funkcji państwa i na spłatę długów Polski...

  • Jestem za likwidacją PIT-u i CIT-u, a także obniżką VAT-u. Państwo powstało dla ochrony społeczności, a dzisiaj ewoluowało jako wróg wolności, swobody. Tutaj się zgadzamy.

  • Pewnie jeszcze na wielu innych polach znajdziemy wspólny język.

  • Poza tym widzę nie konsekwentność w twoich wypowiedziach, bo mówisz że nie da się konkurować z państwowym, to czemu tyle firm konkuruje z Pocztą Polską i utrzymuje się na rynku? Nie sztuka jest powtarzać jak skrajniak zasłyszane teorie, sztuka to rozumieć ekonomię i być liberalnym gospodarczo.

  • Oczywiście - sztuka to rozumieć ekonomię i być klasycznym liberałem - czyli zwolennikiem państwa minimum.

    Co do Poczty Polskiej - potwierdzasz tylko moją opinię, że gorszy monopol państwowy niż prywatny. Czy chociaż jedna firma,konkuruje z Pocztą Polską na rynku przesyłek poniżej 50g? Nie! Bo na tym rynku PP ma właśnie monopol dany przez państwo!

    Oczywiście, tam gdzie odebrano Poczcie Polskiej monopol, tam prywaciarze działają sprawniej i taniej!

  • Jestem zwolennikiem państwa minimum. Nigdy nie napisałem, że jest innaczej.

    A jaki problem na konkurencję z przesyłkami poniżej 50g? Szczególnie, że według dyrektywy dostęp do skrzynek pocztowy ma teraz każdy...

  • Taki problem, że jest ona prawnie zakazana. Oczywiście można doczepić blaszkę, co robi już kilka firm w Polsce, ale gdyby konkurencja była pełna - tych firm z pewnością byłoby co najmniej kilkanaście. I oferowałyby swoje usługi jeszcze taniej.

  • Najlepszym rozwiązaniem jest pozbycie się nie potrzebnych sektorów jak np. poczta czy telekomunikacja, ale zrobienie to z głową czyli np. zostawienie infrastruktury teleinformatycznej w rękach państwa, aby nie było monopolu i dostęp do niej dla wszystkich firm po cenach równych dla wszytkich.

  • Oczywiście, że zamiast sprzedać TPSA po kryjomu jednej firmie, należało ją "rozparcelować" i sprzedać na otwartej licytacji.

  • Piękne słowa: "to co państwowe musi być złe". To wystarczy, aby zakończyć dyskusję. Pomimo, że mam liberalne poglądy to już tak fanatyczne patrzenie odstrasza mnie od wszelkiej dyskusji!

  • Zapewne masz poglądy "liberalne", ale w znaczeniu używanym w SZA. Natomiast w Polsce pisząc "liberalizm" ma się na myśli klasyczny liberalizm. A Twoich poglądów nie można nazwać klasycznie liberalnymi.

    Nie odróżniasz monopolu państwowego od prywatnego. A jest ogromna różnica - prywatna firma nie może konkurować z państwową. Z inną prywatną - jak najbardziej (a im bardziej liberalny kraj, tym jest to łatwiejsze...)

  • W Polsce nigdy nie było liberalizmu :). Nie oceniaj moich poglądów, bo ich nie znasz.

    Rozróżniam monopol, ale patrzę od strony konsumenta. Co mnie obchodzi czy skubie mnie państwo czy firma? Definicja monopolu wyklucza konkurencję. Poza tym z firmą państwową da się konkurować o czym powinieneś wiedzieć, gdyby było inaczej firmy państwowe nie upadałyby.

  • Znam Twoje poglądy, bo je głosisz. No chyba że to co piszesz to co innego niż to co myślisz...

    W Polsce był liberalizm. W połowie roku 89 - zanim wprowadzono w Polsce plan Balcerowicza...

    Firmy państwowe upadają dlatego że są państwowe, a nie dlatego że ktoś z nimi konkuruje.

    Natomiast chyba nie rozumiesz na czym polega monopol firmy państwowej: na prawnym zakazie konkurencji! Na prawnym przymusie - np. ZUS jest państwową firmą-monopolistą!

  • Telekomunikacja też jest monopolem, a jednak nie ma zakazu konkurencji :).

    Firmy państwowe upadają nie dlatego, że są państwowe, ale dlatego że były nie doinwestowane i źle zarządzone, a przypominam, że już w roku 1990 mieliśmy podpisany Układ Europejski, na mocy którego do Polski można było bez ceł eksportować produkty z ówczesnej Wspólnoty Europejskiej.

  • Znaczy się tyle, że kraje WE mogły bez żadnych ograniczeń korzystać z naszego rynku, bo import z WE nie był niczym ograniczony w wielu dziedzinach.

  • Jesteś zwolennikiem ceł? A co byś powiedział, gdyby miejscowość w którym mieszkasz nałożyło cło na piwo sprowadzane do tej miejscowości, by chronić "lokalny browar"?

    Albo gdyby Twoje województwo nałożyło cło na prąd sprowadzany z innych województw, by chronić "lokalną energetykę"?

    Ja takim praktykom mówię nie - bez względu na skalę - gminy, kraju czy kontynentu. Tak dla wolnego handlu!

  • TPSA monopol odziedziczyła po firmie państwowej i regularnie go traci. W telefonii GSM już dawno nie jest monopolistą, w telefonii stacjonarnej też coraz więcej pola oddaje rywalom.

    Nie zgodzę się z tym, że firmy państwowe były niedoinwestowane. Ile pieniędzy wpompowuje się w kopalnie, koleje, stocznie itp? A są źle zarządzane, bo są państwowe.

  • A czy menadżer zatrudniony przez państwo jest gorszy od menadżera zatrudnionego przez prywatną firmę? NIE! Umiejętności się nie zmieniają, zresztą prosty dowód, firmy państwowe potrafią przynosić zyski. Jeżeli wykorzystują monopol to właśnie zachowują się jak prywatne firmy, bo one to samo robią! Stocznie, huty były przeinwestowane, ale branża przemysłowa już nie.

  • Nie znasz moich poglądów, bo nie mówię o reformach gospodarczych tylko na razie skupiłem się na podważaniu twoich opini.

  • Podważasz moje opinie, które są opiniami liberała. Przedstawiasz też swoje opinie. Trudno dyskutować nie prezentując swoich poglądów. Mogę nie wiedzieć, czy jesteś socjalistą narodowym, realnym, czy europejskim, ale od razu widać, że jesteś socjalistą. Dla liberała zniesienie ceł na import to dobra wiadomość. Ty wydajesz się tym zmartwiony...

  • Nie jestem socjalistą :). Zniesienie ceł na import okey, ale za tym idą pewne konsekwencje. Nie masz szans rywalizować z dotowanym towarem, a to już nie liberalizm tylko głupota. Nie można pozwolić wykosić własny sektor przez nieuczciwą konkurencję. Może na początku będziesz miał tańsze towary, ale później się uzależniasz od dostawcy, a co za tym idzie może on więcej żądać za towar, bo nie ma konkurencji.

  • Może można się uzależnić od dostawcy w przypadku ropy, bo ropociągu tak szybko się nie zbuduje. Ale gdy nagle Chiny zaczną produkować 50 razy drożej, to natychmiast okaże się, że teraz będziemy sprowadzać produkty z Indii. Tak działa liberalizm. A nie tak jak UE - nakłada się cła na towary importowane do UE...

    Widzę, że różnimy się przede wszystkim w patrzeniu na wolny handel.

  • Po drugie - państwowe jest mniej wydajne niż prywatne to fakt, a nie "teoria bzdurnie powtarzana". Potrafisz podać przykład, w którym państwowe jest wydajniejsze niż prywatne?

    Z resztą sam przyznajesz, że firmy w ręku państwa "może nie wydajne, ale jakiś cel w tym musi być". Otóż to - żeby nakraść się jak najwięcej i nic ponadto.

  • Powoduje to nieuczciwą konkurencję i Polska powinna mieć takie samo prawo,aby zadbać oto,żebyśmy nie byli skazani na dumpingowe produktu z zagranicy,a następnie po upadku naszych firm na zawyżone ceny - brak konkurencji w przypadku monopolu światowego. Często o czym się zapomina to to, że nasza gospodarka nie jest gospodarką zamkniętą tylko otwartą i jesteśmy uzależnieni od innych rynków. Nie możemy uczciwie konkurować z zagranicą.

  • To jest opinia socjalisty, a nie liberała. Bzdury o dumpingowych cenach. Gdyby w Polsce wprowadzić liberalizm, żaden dumping nam by nie groził. Po 1: produkty z Polski byłyby tańsze niż towary do których dopłacałyby socjalistyczne Niemcy. Po 2: na zawyżone ceny odpowiedzią byłyby natychmiast normalne ceny konkurencyjnych firm. Bo tak działą liberalizm.

  • Oj chyba nie bardzo u Ciebie z ekonomią. Jeżeli Chiny mają ceny dumpingowe to powoduje to, że my swoich produktów nie możemy sprzedać, a co za tym idzie bankrutujemy. Prosta ekonomia, czy normalne ceny kontra niższe ceny to dla konsumenta trudny wybór?

  • Nie bardzo u mnie z ekonomią marksistowsko-centralistyczną. Jestem wyznawcą liberalizmu, jeśli jeszcze się nie zorientowałeś. Gdyby w Polsce był wolny rynek, to nasze produkty zalewałyby europejski rynek, a nie chińskie.

    Albo sprowadzalibyśmy z Chin jedne produkty, a eksportowalibyśmy inne. Prawa klasycznej ekonomii są nieomylne, a interwencjonizm państwowy może jedynie odwlec ich wykonanie w czasie.

  • Nigdy towar nie wygra z dotowanym towarem. Stąd potęga Chin, które umyślnie np. regulują kurs Juana czy Japonii, która dotuje eksport. Weźmy nawet UE, dotuje ona żywność, która pomimo dużo wyższych kosztów prawie całkowicie wykosiła na rynkach europejskich żywność z biednych krajów. Zresztą na rynku międzynarodowym jest podobnie z europejską żywnością. Podatnik za to płaci, ale to skutecznie pozwoli wykosić firmy z innych krajów.

  • Nie zgodzę się z pierwszym zdaniem. Na przykład węgiel. W Polsce taniej byłoby sprowadzać niedotowany węgiel z Australii niż kopać na Śląsku mimo dotacji do kopalń. Tylko nie wolno... Co by się stało, gdybyśmy sprowadzali tańszy węgiel z Australii? Ano mielibyśmy tańszą energię, a zatem tańszą produkcję. Pozbyliśmy się dotowanych kopalń - możnaby obniżyć podatki. Dzięki temu powstałoby więcej miejsc pracy niż było w zamkniętych kopalniach.

  • Co prawda w UE wspieranie firm z własnego kraju jest zakazane bez zgody Komisji, ale nie brakuje firm państwowych w Europie. Liberalizm sprawdziłby się w liberalnym świecie, ale niestety jest to mieszanko w większości socjalizmu z liberalizmem gospodarczym ( z naciskiem na wolny przepływ towarów w ramach UE i WTO).

  • Zapewniam Cię, że liberalizm w socjalnym świecie również się sprawdzi. Nawet bardzo dobrze się sprawdzi, ja marzę o tym by Polska była liberalna (lub kraj, w którym będę mieszkać), a inne kraje niekoniecznie. Mniejsza konkurencja - to i lepiej...

  • Polacy mają prawo do kupowania jak najtańszych produktów. Teorie o zawyżonych cenach są wyssane z palca. Jak pisałeś - rynek wpływa na ceny, ale chyba nie zaprzeczysz, że wpływa też na podaż? Jeśli cena jest wysoka, wówczas podaż rośnie i powoduje obniżkę cen. To podstawy ekonomii...

  • Gdybyś prowadził firmę i państwo nie chroniłoby Cię przed firmami z zagranicy (choć w przypadku UE jest to trudne) to byś najzwyklej w świecie zbankrutował. Nikogo nie będzie obchodzić, że firma gdzieś w Japonii ma wsparcie państwa.

    Odnośnie wydajności to przede wszystkim azjatyckie tygrysy pokazują, że można być zabrudzony socjalizmem i dawać sobie radę i nie chodzi mi wyłącznie o Chiny.

  • Jako konsument, cieszyłbym się że japoński podatnik-frajer współfinansuje moje zakupy.

    Gdybym otworzył firmę, która nie miałaby szans na konkurowanie na wolnym rynku, to sam byłbym frajerem. Ja sobie nie życzę, by z moich podatków finansować takich frajerów.

  • Gorzej jak ty pracy nie będziesz miał, bo państwo frajer dopuści do sprzedaży po dumpingowych cenach. Nie będziesz miał jak rywalizować. Prosty przykład banki, ile powstało nowych polskich banków w ostatnich 5 latach w Polsce? Każdy kraj europejski wzmacnia swój sektor, patrz ulubione przez liberałów USA nawet bawi się w socjalistyczne narzędzia.

  • Będę mieć pracę - co najwyżej w innej dziedzinie. A ponadto dzięki frajerom z Japonii będę mieć tańsze towary. W USA po reformach Reagana nie ma już praktycznie śladu. Między innymi dlatego teraz pogrążają się w kryzysie...

  • W innej dziedzinie? A co jak w każdej z dziedzin będziesz miał jakiś kraj, który dopłaca? Ile branż zostało w większości w rękach polskich? Możesz pracować u obcokrajowca, ale on nie musi Ci dawać zadowalających zarobków, a sam nie będziesz w stanie konkurować ze wspieranym gigantem z zagranicy :).

  • Wątpię, by możliwa była sytuacja, że wszystkie dziedziny życia gospodarczego będą dotowane. Pamiętaj, że dotowanie jednej dziedziny oznacza obciążanie innych dziedzin. Komuś przecież trzeba zabrać. Nie zapominaj, że dotowanie żywności oznacza, że produkujemy droższą odzież, elektronikę itd.

  • Pierwszy z brzegu przykład na niewydajność państwowych firm - Poczta Polska. Na całym świecie firmy prywatne zarabiają na dostarczaniu paczek, a Poczta Polska do każdej paczki musi dopłacić...

    ------------------------------­----

    "Niższe podatki to nie niższe ceny. Ceny ustala rynek" - naprawdę nie rozróżniasz, czy tylko udajesz? Na wysokość cen ma wpływ wiele aspektów. Popyt, podaż, ale także koszt wyprodukowania - a więc również wysokość podatków!

  • Równie dobrze mógłbym podać Ci przykłady firm prywatnych, które nie zarabiają. Jest nie prawdą, że tylko firmy państwowe są nierentowne. Zaznaczam, że sprzedałbym bez mrugnięcia oka Pocztę Polskę czy inne państwowe firmy. Zostawiłbym może sektor energetyczny albo linie przesyłowe, a sprywatyzował elektrownie.

  • A czy ktokolwiek twierdzi, że wszystkie prywatne firmy zarabiają i są rentowne? Ja tylko twierdzę, że wszystkie państwowe firmy są mniej wydajne i gorzej zarządzane niż firmy prywatne.

    Jaki procent firm państwowych (z wyłączeniem firm mających prawem gwarantowany monopol!!!) przynosi zyski?

    A jaki procent firm prywatnych? A w liberalnym kraju ten drugi procent jest jeszcze wyższy!

  • Nie prawda, są firmy państwowe wydajniejsze od spółek prywatnych. Sam przyznałeś, że firmy prywatne mogą być nie rentowne, więc sam sobie zaprzeczasz.

    Firmy państwowe przynoszą zyski i to mln, dlatego tak łatwo je sprzedać prywatnym inwestorom.

  • Podaj przykład firm państwowych (z wyjątkiem mających monopol), które są wydajniejsze od prywatnych.

    Firmy prywatne mogą być nierentowne, ale co mnie to interesuje? Zapłaci za to właściciel firmy. Za nierentowność firmy państwowej płacą wszyscy podatnicy, w tym ja. A gdy taka firma ma jeszcze monopol, to płacę podwójnie!

  • Niestety obecnie państwa nawet uważane za bardziej liberalne od Polski wspierają sektor prywatny, np. banki. Nie do końca bywa tak, że nie płacimy. Nie jestem za firmami państwowymi, ale nie zawsze muszą przynosić straty. Są firmy przynoszące zyski, choćby z branży chemicznej. Stoją lepiej niż nie jedna firma prywatna ze względu na dobrą kooperację i zarządzanie. Świetnym przykładem jest np. Anwil we Włocławku.

  • A w jakim procencie Anwil należy do skarbu państwa?

  • Niższe podatki to nie zawsze niższe ceny...ceny ustala rynek, większy popyt - większe ceny, Prosta zasada ekonomi. Wpływ mają podatki, ale nigdy nie można robić równania niższe podatki = niższe ceny., bo to wprowadzanie ludzi w błąd.

  • Rozbrajasz mnie. Prostą zasadą ekonomii jest, że niższe koszty produkcji to niższe ceny. Nie ważne, czy obniżenie tych kosztów to efekt wprowadzenia nowej technologii, spadek cen surowców, czy niższe podatki. ZAWSZE prowadzi to do obniżenia ceny.

    Może się wydarzyć, że po obniżeniu podatków cena towaru wzrośnie. Ale gdyby nie obniżenie podatku, cena wzrosłaby jeszcze bardziej.

    A zatem niższe podatki = niższe ceny to fakt.

  • Znów powtarzasz rzeczy, które się nie sprawdzają. tłumaczyłem to wiele razy, powtarzać się nie będę. Twoje równanie nie zawsze się sprowadza, ale nie masz dystansu w ogóle do samej idei. Masz zamknięty umysł na myślenie poza pewnymi wąskimi teoriami. Nie wspominając już o empirycznym podejściu.

  • Znmów zaprzeczasz rzeczom, która zawsze się sprawdzają. Tłumaczyłem to wiele razy, powtarzać się nie będę. Obniżenie podatków zawsze wpływa na obniżkę cen, ale z uporem godnym lepszej sprawy przeczysz temu. Cóż - masz zamknięty umysł na otwarte myślenie, powtarzasz tylko zapewne zasłyszane gdzieś brednie...

  • To z logiki i nauk ekonomicznych wynika :), tutaj nie dojdziemy do porozumienia ;).

  • No i wreszcie mityczne podwyżki spowodowane przejściem na euro. Gdyby wprowadzenie euro powodowało inflację, wykres wyglądałby mniej więcej tak:

    +3, +3, +3, +5, +3, +3...

    Gdzie +5 przypada na rok w którym wprowadzono euro. Podaj mi przykład kraju, gdzie mniej więcej tak to wygląda. Najlepiej wklej link do wykresu.

  • Nie czytasz mnie uważnie. Tu chodzi o zjawisko jakie wystąpiło, stan faktyczny, a nie wykresy. Skoro mi nie wierzysz, pogadaj z ludźmi z zagranicy.

  • Nie czytasz mnie uważnie. Inflacja wystąpiła NIE ze względu na wprowadzenie €uro (bo byłoby jednorazowe) tylko ze względu na socjalizm europejski i kolejne marksistowskie pomysły rodem z Brukseli. Gdyby przyczyną było wprowadzenie €uro, skok cenowy byłby jednorazowy. I tutaj wiara nie ma nic do rzeczy, bo ekonomia to nie wiara tylko fakty! W Polsce nie ma €uro, a ceny rosną.

  • Wpływ na wzrost cen też miało zaokrąglenie cen, choć to nie ma racji bytu w teoriach ekonomicznych, konkurencja nie powinna na to pozwolić, a jednak. Tylko na to chciałem Ci zwrócić uwagę.

  • Wprowadzenie €uro nie miało ŻADNEGO wpływu na wzrost cen. Gdyby w tych krajach nie wprowadzano €ura to ceny by wzrosły TAK SAMO - ani o centyma/lira/feniga czy innego grosza mniej!

    W Polsce ostatnio też ceny rosną - to co - sprzedawcy przygotowują się na wprowadzenie €uro???

  • nie bezpośredniego powiązania pomiędzy wzrostem cen i wprowadzeniem euro, zgadzam się, ale w ekonomii trzeba też brać skutki pośrednie. Chcę tylko udowodnić, że stricte czysta teoria nie ma zastosowania w życiu.

  • Próbowałeś udowodnić, że po wprowadzeniu €uro ceny wzrosły, co oznacza, że wprowadzenie €uro prowadzi do wzrostu cen. Dobrze, że teraz się z tego wycofałeś.

    Ale czemu mimo to wciąż twierdzisz, że czysta teoria nie ma zastosowania w życiu?

    Ekonomia jest naprawdę prosta. Nie rozumiem, czemu próbujesz ją skomplikować...

  • I na koniec kwestia "nie było żadnego dodruku waluty". Dla niektórych dodruk waluty to tylko wtedy, gdy wydrukowane zostaną na przykład banknoty z nominałem 100 euro. A tymczasem chociażby emisja obligacji skarbowych jest dodrukiem pieniędzy bez pokrycia. I jedno i drugie jest szkodliwe i powoduje inflację. I to są podstawowe zasady ekonomii. Klasycznej i czystej bez marksistowsko-czerwonego zabarwienia...

  • Pragnę przypomnieć, że w przypadku Euro trzeba spełniać warunki konwergencji. Nie ma tutaj żadnego czerwonego patrzenia, tylko trzeźwe trzymanie się faktów.

  • Czerwone patrzenie odnosi się nie do €uro, tylko do sugerowania, że wysokość podatków nie ma wpływu na wysokość cen.

  • Ma wpływ, ale nie zawsze obniżenie podatków może wpłynąć na spadek cen w perspektywie długo okresowej. Niższe ceny = większy popyt.

  • Obniżenie podatków zawsze wpływa na obniżenie cen w krótszej, a zwłaszcza w dłuższej perspektywie. Zapominasz, że niższe podatki oznaczają także wyższą podaż - proszę, nie każ mi tłumaczyć dlaczego tak się dzieje...

  • Wyższa popyt = wyższe ceny ;). Choć z drugiej strony niższe koszty produkcji, ale jeżeli będzie wysoki popyt to i ceny pójdą w górę niezależnie od kosztów produkcji.

  • Musisz patrzeć na kilka kroków do przodu, a nie tylko na jeden. A zatem niższe podatki to niższa cena. Niższa cena to wyższy popyt. Wyższy popyt to wyższa cena, ale wyższa cena przekłada się na wyższą produkcję, a większa podaż to niższe ceny... Więc wychodzi na moje ;)

  • mylisz sie.

    panstwowe jest zle, bo:

    1. panstwo to monopol na przemoc utrzymujacy sie z podatkow, czyli stojacy na kradziezy!

    2. panstwowe jest zawsze mniej wydajne i efektowne w porownaniu z rynkowym.

  • metal:

    czym różni się monopol prywatny od państwowego? I to i to jest złe dla konsumenta.

    2. Państwowe mniej wydajne? To teoria bzdurnie powtarzana. Nie można równać socjalistycznych doświadczeń Polski z kapitalistycznymi. Wielu krajach Europy obecnie w rękach państwa są firmy. Może nie wydajne, ale jednak jakiś cel w tym musi być. I oto właśnie chodzi, że nie zawsze wydajność jest najważniejsza.

  • Rynek reguluje pensje i właśnie dlatego obniżenie podatków jest gwarancją wzrostu płac. Dlaczego? Skoro nie widzisz zależności, to proszę bardzo:

    Niższe podatki to niższe ceny.

    Niższe ceny to wyższa sprzedaż.

    Wyższa sprzedaż to wyższa produkcja.

    Wyższa produkcja to większe zatrudnienie i wyższe zarobki.

    A większe zatrudnienie i wyższe zarobki to wyższe wpływy z podatków, które można obniżyć. I koło się zamyka...

  • Niższe podatki to nie niższe ceny. Ceny ustala rynek. Więcej w naszej kieszeni = większy popyt np. na żywność.

    Czyli już w punkcie pierwszym leży teoria.

  • Tymczasem (poza mono- i oligopolami) konkurencja normalnie działa. Znów - poda ktoś przykład na (wolną! podkreślam) dziedzinę gospodarki, gdzie konkurencja "nie działa"?

    A przy okazji - proszę o podanie przykładu usługi świadczonej/finansowanej przez państwo, na którą ludzie nie narzekają i która nie ma problemów.

    Ja na razie znalazłem jedynie Straż Pożarną, ale może dlatego, że jest w sporej części ochotnicza...

  • Ochotnicza Straż Pożarna jest finansowana częściowo również z budżetu państwa (zakup pojazdów bojowych - czasem OSP dostają z puli budżetowej) i samorządów. Jest wielkim nie porozumieniem tworzenie fałszywej teorii, że to państwowa straż pożarna nie jest odbierana porządnie... Nawet nie wiesz jak OSP potrafi być mało profesjonalna, choć są też niesamowicie dobre jednostki, ale na pewno nie znasz przypadku PSP, która nie budzi zaufania społecznego.

  • I też jest tworzeniem mitu to, że ludzie są zadowoleni z prywatnych przedsiębiorców.

  • No to po kolei.

    1. Są kraje bardziej i mniej liberalne - oczywiście. Im bardziej liberalny, tym rynek lepiej działa.

    2. Są poglądy i są fakty. Np. to, że "zielony jest ładniejszy niż niebieski" to pogląd. "opel jest lepszy od volskwagena" to pogląd. A "dwa plus dwa to cztery", albo "zmiana waluty nie ma żadnego wpływu na wzrost cen" to fakty. O poglądach można dyskutować, jeśli ktoś podaje nieprawdziwe fakty, to trzeba je jasno i wyraźnie prostować!

  • Z punktu teoretycznego nie ma, ale empiryczny jest ważniejszy. Nie ma powiązania wydaję się, ale właśnie sam fakt przejścia na inną walutę wykorzystali sprzedawcy z krajów Unii Europejskiej.

  • Rynek reguluje pensje i właśnie dlatego obniżenie podatków jest gwarancją wzrostu płac. Dlaczego? Skoro nie widzisz zależności, to proszę bardzo:

    Niższe podatki to niższe ceny.

    Niższe ceny to wyższa sprzedaż.

    Wyższa sprzedaż to wyższa produkcja.

    Wyższa produkcja to większe zatrudnienie i wyższe zarobki.

    A większe zatrudnienie i wyższe zarobki to wyższe wpływy z podatków, które można obniżyć. I koło się zamyka...

  • Co do eur - czy jesteś pewny, że inflacja była spowodowana właśnie wprowadzeniem tej waluty? Powiedz mi, jeśli jakaś usługa po przeliczeniu na eura kosztowała np. 1.02€ to cena była "zaokrąglana" to 0.99 eur, czy 1.09 eur?

    Wzrost cen nie był zapewne spowodowany zmianą waluty, tylko tym co zawsze - albo podniesieniem podatków, albo dodrukiem pustego pieniądza, albo obu naraz (tak jest np. w Polsce).

  • Znów wrzucanie do jednego worka. W niektórych krajach nie było żadnego dodruku waluty, po pierwsze primo nad tym sprawuje kontrole ECB. Po drugie primo zaokrąglanie cen było wykorzystane masowo, a jest to jakby nie patrzeć jednak efekt wpływający na naszą kieszeń. Z teoretycznego punktu nie związany ze zmianą waluty, ale z praktycznego sprawa się ma zupełnie inaczej.

  • Co do straży pożarnej - to wisienka napisała, że OSP jest "w sporej części ochotnicza" - nie wynika z tego, że jest prywatna. Ale zaklinacz chyba wszędzie szuka spisku...

    Nie słyszałem nigdy, że "dyspozytorka nie wysłała straży pożarnej do płonącego domu". Jedynie raz słyszałem, że wóz strażacki nie dojechał, bo zepsuł się na progu zwalniającym... Ale to fakt - Straż Pożarna to chyba wyjątek potwierdzający regułę - to co państwowe musi być złe...

  • To jest fakt, że dużo oddajemy w podatkach, ale nie mamy też żadnej gwarancji, że jak zlikwidujemy podatki to pracodawca dalej będzie chciał nam płacić tyle co dotychczas + podatki. Cóż prawo popytu i podaży, wcale nie musi być lepiej, choć na pewno dużo mniejsze podatki są sprawiedliwsze dla tych, którzy pracują na własny rachunek.

  • Po 1, jeśli zostanie zlikwidowany dochodowy, to pracodawca nie ma nic do gadania - w umowie masz zapisaną pensję przed potrąceniem podatku.

    Po 2 - jeśli zmniejszy się podatki ukryte w cenach (np. vat, akcyza) - automatycznie ceny również spadną o tę różnicę. Jeśli ktoś nie obniży ceny - natychmiast straci klientów, którzy kupią u konkurencji.

    To podstawowa zasada ekonomii, jeśli ktoś uważa inaczej - po prostu nie zna się na ekonomii...

  • Cóż teorie teoriami, a życie życiem. Pracodawca może renegocjować umowę o pracę bez problemu, a w przypadku podatków ukrytych może zadziałać mechanizm EURO czyli w przypadku przeskoczenie z waluty normalnej do EURO ceny poszły w górę - konkurencja nie zadziałała, tutaj też tak może być. Niby teoria mówi co innego, ale praktyka jednak jest ważniejsza.

  • Teraz też wszyscy pracodawcy mogą renegocjować umowy o pracę i bez problemu obniżyć płacę. Ale zazwyczaj ją podnoszą, a nie obniżają.

    Co do "mechanizmu Euro" - zmiana waluty nie miała ŻADNEGO wpływu na wzrost cen. ŻADNEGO - każdy, kto twierdzi inaczej albo kłamie, albo nie ma pojęcia o ekonomii. To tak, jakby ktoś wyjaśniał, że inflacja w 1995 roku to efekt denominacji złotówki.

  • Jeśli ktoś uważa, że jest inaczej i że "konkurencja nie zadziałała" - niech mi poda przykład kraju wolnorynkowego, w którym w ciągu 2 lat od wprowadzenia euro inflacja była wyjątkowo wysoka w porównaniu z 10 latami przed i następnymi latami.

    Zdaniem niektórych właściciele firm to pazerni na pieniądze bogacze, którzy gromadzą jak najwięcej pieniędzy tylko po to, by gromadzić je w skarpetkach...

  • A jest jakiś kraj liberalny?

    Swoimi poglądami nie dopuszczasz w ogóle zdania innych, wykluczasz nawet alternatywne podejście, jest to bardzo niebezpieczne, bo to już podpina się pod fanatyzm. Konkurencja nie zawsze działa, bo masz zjawisko chociażby monopolu.

  • przepraszam, chodziło mi oczywiście głównie o zmowę cenową.

  • I oto właśnie chodzi, że to rynek reguluje pensje, więc obniżenie podatków nie jest gwarancją wzrostu płac. MYLISZ SIĘ CO DO EURO! Wszystkie kraje zanotowały wzrost cen ze względu na zawyżanie (zaokrąglanie) cen przez sprzedawców. Możesz to sprawdzić, stąd duże nie zadowolenie osób używających na coddzień Euro.

  • A ty "młody" gnojku wracaj do Korei Północnej, twojego lewackiego raju na Ziemi

  • fajnie jak się odaje 70 % swojej pensji w podatkach nawet o tym nie wiedzac nie ?? O slodka nieswiadomosci - karm idiotow !

  • to Tusk mówi ludziom to co chcą usłyszeć

  • tusk tez

  • Skoro nas będą utrzymywać nasze dzieci to kogo utrzymywaliśmy my?...

  • obecnych emerytów. ZUS nie ma zadnych oszczednosci ani funuszu - ma 300 miliardow dlugu i kupe luksusowych budynkow pobudowanych za lapowki. Nie ludz sie ze bedziesz mial swoja emeryture gdyz zus za kilka lat upadnie. I tyle. glosuj na UPR jak nie chcesz stracic swoich pieniedzy.

  • Póki co w ogóle rezygnuje z 3-ciego filaru, wolę te pieniądze zainwestować i pozwolić im zarabiać na siebie.

  • normalne, bo gdy podatki są ukryte to nikt nie wie że je płaci i myśli że jest wszystko fajnie i niczym się nie przejmuje, a gdy zna prawdę bo jest rzetelnie poinformowany to sytuacja wygląda inaczej

  • Mówił że mają być niskie a nie że w ogóle a to różnica umyj uszy. Podatek masz widzieć bo wtedy wiesz że cię okrada Państwo i na ile a nie że wcale nie płacisz bo kupujesz jogurt a nie widzisz że 50% w tym podatku w tym 22% VAT.