Added: 2 years ago
From: DrJohnie
Views: 1,492
Sort by time | Sort by thread (beta)

Link to this comment:

Share to:

All Comments (72)

Sign In or Sign Up now to post a comment!
  • @xxxxxWEREFOLFxxxxx "O sile państwa decyduje to na ile jest mocna jego gospodarka i na ile broń jest lepsza od broni sąsiadów a dodatek potrzebna jest technologia"

    Masz częściowo rację. O sile tak. O potędze decyduje natomiast miłość obywateli do ukochanej Ojczyzny, do wartości. To dzieki niej przetrwaliśmy 1000 lat, chociaż siłę utraciliśmy już dawno!

  • To jest niesamowite. NAprawdę. Takie prawdziwe.

  • Jakiego podkładu użyłeś w tym filmie?

  • Jon Hallur "Opinions of the misinformed"

  • a ja ciekaw jestem tylko kiedy ludzie się dowiedzą o prawdzie? o tym że lech wałęsa nie był bohaterem lecz komunistą? że tusk ma gdzieś polskę, dąży on tylko do objęcia ważnego stanowiska w unii europejskiej i ustawienia sobie swojego i swoich potomków życia? ludzie się cieszą żę obetną o kilka złotych rentę jaruzelskiemu, jak i tam on ma tyle kasy że nie potrzebuje on renty! ludzie każdy chłop wie że z mąki na jeden bochenek chleba nie zrobi 10 bochenków

  • Wtedy kiedy ludzie się dowidzą że jest komunistą będzie wtedy za puźno

  • Comment removed

  • Comment removed

  • No dobrze i co z tego.A co jeśli?

    Za kilka lat bedziemy mieli pieniadze z wizerunkami "europejskimi" a nie polskim orlem i naszymi krolami?

    Za kilaka nascie - dziestat lat nasi zolnierze beda nosic nie polska tylko unijna flage na mundurach?

    Za... bedziemy na mapie euroregionem czescia Unii a nie odrebnym krajem?

    I co z tego skoro mlodzi ludzie maja w dupie historie swojego kraju nie maja juz tak silnych patriotycznych uczuc nie mozna powidziec ze kochaja swoj kraj.

    I co dalej ?

  • Z jednym się nie zgodzę-wszyscy młodzi ludzie nie mają w sobie silnego patriotyzmu-ja mam 17 lat i jestem patriotą,ale prawdą jest że na 350 uczniów w szkole tylko jakieś 10 to patrioci.

    Co do całej wypowiedzi to w 100% popieram!

  • No dobrze, ale zanim miałbym przystąpić do interpretacji biblii (która zgodnie z Twoją wiarę pochodzi od Boga) musaiłbym w niego uwierzyć, co zatem wskazuje na jego istnienie?

  • Widzę, że starasz się usilnie, by wierzący udowodnił Ci, że to w co wierzy ma sens, pomimo, iż jakiegokolwiek dowodu by nie przedstawił, zostanie on przez Ciebie odrzucony. Odpowiedzi na postawione pytanie mogłeś znaleźć w dyskusji, do której odsyłałem poprzednio.

    No ale niech będzie, posłużę się cytatami...

    cdn.

  • cd. 1:

    "Po pierwsze argument ontologiczny. Najbardziej popularna forma argumentu ontologicznego wykorzystuje pojęcie Boga, by udowodnić Boże istnienie. Zaczyna się od określenia definicji Boga jako: „tego, który jest największą wyobrażalną istotą. Potem mówi się, że istnieć znaczy więcej, niż nie istnieć, zatem największa wyobrażalna istota musi istnieć. Gdyby Bóg nie istniał, nie byłby największą wyobrażalną istotą, co zaprzeczałoby definicji Boga."

  • cd. 2:

    "Drugi argument jest natury teologicznej. Argument teologiczny mówi, że od początku stworzenia wszechświat stanowi tak niesamowity projekt, że musiał zostać zaprojektowany przez inteligentnego, Boskiego projektanta. [...] Gdyby nasza atmosfera różniła się nieznacznie składem, wszystkie stworzenia na Ziemi wyginęłyby. Szansa wytworzenia jednej cząsteczki białka jest jedna na 10243 (czyli 10 z 243 zerami)."

  • cd. 3:

    "Trzecim logicznym argumentem na istnienie Boga jest argument kosmologiczny. Nie ma skutku bez przyczyny. Ostatecznie musi istnieć coś, co nie miało żadnych przyczyn, by mogły zaistnieć inne rzeczy, które posiadają jakąś przyczynę swojego istnienia. Tą samoistną przyczyną jest Bóg."

  • cd. 4:

    W Internecie znajdziesz jeszcze całą masę innych. Oczywiście możesz się z nimi zgadzać lub też nie, próbować podważyć, lub pogodzić się z nimi. Czy zmienią nieco Twój światopogląd, nie wiem, i prawdę powiedziawszy nie jest to moje zmartwienie. Dostałeś dar samostanowienia, a co z nim zrobisz, i co znajdziesz na końcu ścieżki, którą będziesz podążał, tego nie wiem ani ja, ani Ty, z tą różnicą, że Ty na pewno się dowiesz.

  • Argumenty Tomasza zwanego przez Was świętym zostały już dawno obalone, zresztą nigdy mnie nie przekonywały.

  • A czy są one jedynymi?

    Poza tym, jak już zaznaczyłem, nie bardzo interesuje mnie, czy Cię one przekonują, czy nie. Ja ze swojej strony na pewno nie będę starał się przekonać Ciebie do nich.

  • iamnotgoingtotalk,

    Mitologia nie szuka prawdy ponieważ uwarza że stworzenie kobiety z żebra mężczyzny jest jedyną możliwą opcją

    I to właśnie religia nie zmusza do myślenia a zmusza do uległości i słabości

  • damian9072,

    Wydaje mi się, że masz zbyt utarty pogląd na temat religii i nie chcesz przyjąć do wiadomości, że może być zupełnie inaczej.

    Wiara i nauka nie wykluczają się nawzajem, a jedynie różnią sposobem interpretacji i metodami poszukiwania prawdy.

    Z tego co piszesz wynika, że traktujesz wierzących jak ciemną masę, która przyjmuje dosłownie wszystko, co napisano np. w Biblii, gdy tymczasem nawet kapłan ci odpowie, że Biblia jest pełna symboliki. cdn.

  • cd.

    Problem nie tkwi zatem w tym czego naucza Kościół (trzymam się przykładu katolicyzmu), tylko w tym jak to rozumiesz. Stąd też nieprawdziwe jest to co napisałeś, iż religia nie zmusza do myślenia.

  • Biblia to mitologia, poczytaj stary testament i porównaj z mitologią grecką, dla mnie nie ma różnicy, nauka wyklucza wszystko co twierdzi religia, żaden Bóg nie stworzył nas ani świata.

    Co do kościoła to choćby dziewicorództwa Maryi nie jest uznawane przez naukę więc to kolejny mit.

  • Ja o jednym, ty o drugim. Widzę, że się nie dogadamy, skoro nie wyrażasz najmniejszej chęci czytania ze zrozumieniem tego, o czym piszę. Szastasz jedynie utartymi frazesami w ogóle nie ustosunkowując się merytorycznie do tego o czym piszę.

    Pora zdjąć klapki z oczu :)

  • Uzasadniaj swoje tezy żebym wiedział do czego się odnieść, piszesz że biblia jest pełna symboli, zatem jak te symbole odczytywać?

  • Nie odpowiem ci jak je odczytywać, bo mają one stanowić drogowskazy na drodze do poznania Boga, a droga każdego człowieka może prowadzić innymi ścieżkami.

    Tłumaczenia pewnych z nich podaje na tacy Kościół, jednak nie wszystkich.

    cdn.

  • cd.

    Odsyłam do:

    watch?v=YGTf1qiL5uk

    Pod linkami tam zamieszczonymi powinieneś znaleźć sporo ciekawych rzeczy.

  • Świetny clip.

    Pytanie o muzykę, jaki jest tytuł i autor.

    Pzdr.

    PS. poprzednie moje komentarze, przynajmniej w mojej przeglądarce wyświetlają się w nieodpowiedniej hierarchii, a więc, żeby nie było niedomówień, odpowiadałem koledze damian9072.

  • Piszesz że czujesz obecnośc Boga, zatem mam pytanie gdzie był Bóg kiedy Hitler palił żywcem dzieci w obozach koncentracyjnych? Gdzie jest teraz gdy ludzie w Afryce umierają z głodu?

  • Był tam gdzie być powinien, i robił to, co miał robić, czyli nie ingerował w poczynania człowieka, któremu dał przecież wolną wolę. To człowiek człowiekowi zgotował ten los, a doświadczenie tego losu powinno być nauką dla całej ludzkości.

    Pojmujesz Boga jako policjanta pilnującego porządku, zamiast jako ojca, który wypuszcza z domu swoich synów licząc na ich dojrzałość i wierząc, że nie wyrządzą żadnego zła.

  • iamnotgoingtotalk,

    Ale katolicy wierzą w opatrzność (opiekę boską) oraz w miłosierdzie Boga, chyba warto byłoby powstrzymać JEDNEGO człowieka (Hitlera) aby ocalic 50 MLN innych istnień?

  • damian9072,

    ".. powstrzymać jednego człowieka.." ? A ty znowu przy swoimi. Nie będę powtarzał tekstu o policjancie. Traktuj opatrzność jako Jego błogosławieństwo i przychylność do dobrych czynów ludzi. Jeżeli człowiek czyni źle, Bóg tego nie popiera, lecz również nie powstrzymuje, gdyż byłby hipokrytą z jednej strony dając wolną wolę do robienia tego, co człowiek sobie umyśli, a z drugiej tę wolę ograniczając poprzez ingerencję w czyny ludzi.

  • Zreszta jest tyle zła i cierpiania, jak można wierzyć w miłosiernego Boga?

  • Czy zło wyrządza Bóg czy człowiek? Poza tym cierpienia jest nieodłączną częścią ludzkiego życia.

  • Jeśli wierzymy w Boga to musimy przyznać że Bóg wyrządza zło (katastrofy, choroby) lub przynajmniej do niego dopuszcza (wojny, głód).

  • Bóg nie istnieje po to, by ludziom niańkować. Uświadom to sobie.

  • Ale stworzył (rzekomo) świat a więc powinien wziąść odpowiedzialność za swoje dzieło...

  • damian9072

    "Ale stworzył (rzekomo) świat a więc powinien wziąść odpowiedzialność za swoje dzieło..."

    Co rozumiesz przez "wziąć odpowiedzialność za swoje dzieło"? Jeszcze raz powtórzę, nie oczekuj, że będzie On twoją niańką. Poza tym dlaczego miałby brać odpowiedzialność? Bo Tobie może się coś nie spodobać i dasz Bogu klapsa?

  • Wierze w reinkarnację (a właściwie w odradzanie się świadomości) .

  • Nie jestem ateistą (w sensie materialistą).

  • "Wojsko, ten najgorszy wytwór życia stadnego, napawa mnie wstrętem; (...) owa plaga cywilizowanego świata powinna być czym prędzej zniesiona. Bohaterstwo na rozkaz, bezsensowna przemoc i cała ta obmierzła paplanina, która nazywa się patriotyzmem - jakże serdecznie tego wszystkiego nienawidzę ! Jakże podła i nikczemna wydaje mi się wojna ! Dałbym się prędzej posiekać na kawałki, aniżeli miałbym brać udział w tak wstrętnym przedsięwzięciu."

    Albert Einstein

  • Też masz chłopie autorytet. Obrona ojczyzny jest obowiązkiem każdego obywatela a jak coś się nie podobo to won na Madagaskar.

  • Naszą ojczyzną jest planeta Ziemia ;)

  • masz racje ziemia Polska :)

  • Ale nie tylko Polska ;)

  • Tak?to dlaczego nie jedziesz do USA,nie mieszkasz w niemczech albo gdzieś w europie?poniewasz jesteś słowianinem i jesteś gorszy w ich oczach.Pokazali to w czasie 2 wojny światowej doskonale niemcy,Rosjanie,anglicy..

  • Jak zawsze genialnie 5/5

  • Prawda sama prawda...

  • Boga nie ma...

  • ale ty jesteś?

  • Ktoś napisał tego posta ;) I to nie był Bóg ;)

  • a dusze masz?

  • To zależy jak się rozumie duszę, jeśli jako trwałe dzieło Boga to nie wierze w nic takiego.

  • jeszcze nikomu nie udało się udowodnić tego że Bóg nie istnieje jak i tego że istnieje. To jest kwestia wiary.

  • Jednak jeśli nie ma na coś dowodów to uznajemy że to nie istnieje, a ciężar dowodzenia leży na wierzących, niewierzący nie mają czego dowodzić - nie da się udowdnić nieistnienia nieistniejącego bytu, tak jak nie mozżna udowdnić że na orbicie ziemskiej NIE orbituje żaden czajnik ;)

  • wierzący może łatwo udowodnić istnienie Boga ponieważ On jest wszechmocny. Innymi słowy wszytko co nauka nam podsuwa nie wyklucza istnienia Boga ponieważ Bóg jako istota wszechmogąca mogła doprowadzić do wszystkich tych procesów o których mówi nauka. Wpieranie więc komukolwiek tego że Bóg nie istnieje lub też istnieje mija się z celem bo uwierzyć znaczy zaufać a nie zobaczyć.

  • jaki byłby Bóg gdybyś mógł Go zobaczyć?jaki sens miałaby wiara w to co zobaczyłeś?Apostoł Tomasz widział czyny i cuda Chrystusa lecz po Jego śmierci uwierzył dopiero gdy Go dotknął.Ja wierzę w Boga,Jego miłość-codziennie tego doświadczam.Ale fakt,pogubiłem sie w życiu i sam mnie Odnalazł.Teraz się cieszę i jestem dumny gdy ze mnie szydzą-bo wiem że to żadne cierpienie.Ludzie odchodzą w zapomnienie a Bóg jest Nieskończony.

  • O nie kolego, wierzący nie muszą niczego udowadniać, bo z założenia wiara to przyjmowanie czegoś, czego nie możemy wytłumaczyć w nasz ludzki sposób.

    To właśnie na tych, którzy mówią, że Boga nie ma, ciąży obowiązek udowodnienia Jego nieistnienia, skoro są tak bardzo przekonani do swoich poglądów.

  • iamnotgoingtotalk,

    "wiara to przyjmowanie czegoś, czego nie możemy wytłumaczyć" - dla mnie taka wiara jest irracjonalna (mitologiczna), równie dobrze możesz wiewrzyć w Zeusa i rządać od innych aby udowdnili że Twój Bóg (Zeus) nieistnieje.

  • "Irracjonalna wiara"? Ale przecież wiara z założenia jest irracjonalna. Jest to jeden z czynników, który powoduje, że jest to właśnie wiara.

    Poza tym racjonalizm to wymysł ludzki. Dlaczego uważasz, że racjonalne wytłumaczenie czegoś daje pewność, że to coś jest właśnie takie jak w tym racjonalnym wytłumaczeniu? cdn..

  • cd.

    Miej na uwadze, że fakt ograniczoności ludzkiego umysłu implikuje niemożność odkrycia prawd w rozumieniu uniwersalnym. Skoro możemy coś tłumaczyć jedynie na ludzki, racjonalny sposób, musimy mieć również świadomość, że takie tłumaczenie jest ułomne. Od człowieka zależy, czy potrafi mieć szacunek do tego, czego nie potrafi pojąć, czy w swojej zatwardziałości będzie żył w przekonaniu, iż jest w stanie pojąć wszystko.

  • iamnotgoingtotalk,

    "Dlaczego uważasz, że racjonalne wytłumaczenie czegoś daje pewność, że to coś jest właśnie takie jak w tym racjonalnym wytłumaczeniu"

    Ponieważ ma tym polega racjonalna analiza, jest to szukanie prawdy które dopuszcza wątpliwości.

    Mitologia nie szuka prawdy ponieważ uwarza że stworzenie kobiety z żebra mężczyzny jest jedyną możliwą opcją.

  • Oczywiście szukanie prawdy jest jak najbardziej pożądane, jednak Wy, ludzie błądzący wokół racjonalizmu, nie otwieracie swojego umysłu na tyle, by tą prawdę znaleźć.

    Chyba nie doczytałeś mojego poprzedniego postu, albo celowo próbujesz nie przyjąć go do swojej świadomości.

  • Po prostu Genialne :)

  • A JA STOJĘ ZARAZ PRZY TOBIE BRACIE

  • w 2012 roku , drudnia 21 pierwszego o 11:11 rano...

    Swiat dostanie swojol odpowiec..

    Konies ery wojmy i smiercie, i poczonted ery pokoju i selfcoucniousness

  • mylisz się jest napisane " nie znacie dnia ani godziny" a z moich przemyśleń myślę że najpóźniej nastąpi to do 2014-2015 ,lecz także mogę się mylić (raczej na pewno).

    Filmik 5!

Loading...
Alert icon
0 / 00Unsaved Playlist Return to active list
    1. Your queue is empty. Add videos to your queue using this button:
      or sign in to load a different list.
    Loading...Loading...Saving...
    • Clear all videos from this list
    • Learn more