aż sobie rowerka skręcę. jeździło się kiedyś po 200km dziennie. na góralu, bez śniadania.
powroty przy zapaści organizmu są dość ciekawe.
nie ma się nawet siły leżeć w rowie :(
piotrlobik 4 years ago
aż sobie rowerka skręcę. jeździło się kiedyś po 200km dziennie. na góralu, bez śniadania.
powroty przy zapaści organizmu są dość ciekawe.
nie ma się nawet siły leżeć w rowie :(
piotrlobik 4 years ago