Trochę przysmęcone i akompaniatorsko i wykonaniem: Zaucha to był sceniczny zwierzak i król życia - emanowały tym każdy jego ruch, gest, zawadiacki uśmiech i spojrzenia, ta płyta (słuchałem innych utworów)" nie ma być epitafium dla śp. Andrzeja a podkreśleniem, że i życie na małomiasteczkowym zadupiu, z przysłowiowymi knajpa, kościołem, przystankiem PKS na ryneczku i widokiem z mostu (nie na Sekwanę...) wcale nie gorsze od paryskiego. Zaucha śpiewając umiał to opowiedzieć, Kuba tylko zaśpiewać...
Jak dla mnie trochę zbyt smutne wykonanie-bo jak dla mnie jest to piosenka między innymi właśnie o radości życia.O takich małych radościach dnia codziennego,w naszych małych światach,nie koniecznie to musi być Paryż,ale przecież gdzieś indziej też gra muzyka.Radość życia słychać zresztą w głosie Zauchy w oryginalnym wykonaniu. Nawet teledysk do tej piosenki jest bardziej radosny niż smutny-wprawdzie małe szare miasteczko,ale wszyscy radośni uśmiechnięci, wszyscy się znają i pozdrawiają na ulicy.
nie wiem czemu Badach tak dołuje te utwory... jest kompleksowo depresyjny, na całej rozciągłości.
Zaucha, żył życiem i muzyką, to dlatego dziś radośnie to odtwarzamy by się cieszyć, tak mi się wydaje... Badach poświęca płytę jego pamięci a brzmią te utwory jakby Kuba wybierał się z 10 minut na tamten świat... negatyw pomimo genialnych możliwości muzycznych....
Bardzo cenię Kubę Badacha ale ta wersja zaprzecza kompletnie tekstowi piosenki, przecież on głosi pochwałę i radość życia, a tu Kuba śpiewa tak jakby miał zaraz umrzeć..... Zbytnie smędzenie. Natomiast wykonanie Andrzeja......1000% życia :-)
@MUREKMAN no błagam - ta piosenka zupełnie nie jest o radości życia... chciałbyś "żyć na palcach" sięgać do ideału, do swojego "Paryża" i ciąż nie móc go osiagnąć? raczej jest o pogodzeniu, pozostaniu, ale właśnie - tu też "grają walca"...
Ja wolę wersję Andrzeja Zauchy... Zresztą za intro do Gumisiów należą mu się gromkie brawa!!! :-) A wersja Kuby, nie powiem oryginalna i też ma coś w sobie, taka przeciwwaga dla C'est la vie Zauchy....
Nie rozumiem jak można napisać "lepsze", albo "gorsze" - przecież to jest zupełnie INNE! Muzyka to nie wyścigi. Jestem przekonany, że od Zauchy Kuba Badach nauczył się bardzo dużo (zresztą sam o tym mówi). Płyta Badacha i Piskorza to nie próba poprawienia Zauchy, tylko hołd złożony wielkiemu artyście. Mam wielki szacunek do Kuby, ale on jeszcze musi trochę popracować na "to coś", co słychać było w głosie Zauchy.
Trochę przysmęcone i akompaniatorsko i wykonaniem: Zaucha to był sceniczny zwierzak i król życia - emanowały tym każdy jego ruch, gest, zawadiacki uśmiech i spojrzenia, ta płyta (słuchałem innych utworów)" nie ma być epitafium dla śp. Andrzeja a podkreśleniem, że i życie na małomiasteczkowym zadupiu, z przysłowiowymi knajpa, kościołem, przystankiem PKS na ryneczku i widokiem z mostu (nie na Sekwanę...) wcale nie gorsze od paryskiego. Zaucha śpiewając umiał to opowiedzieć, Kuba tylko zaśpiewać...
DrWiktorTraktor 3 weeks ago
Jak dla mnie trochę zbyt smutne wykonanie-bo jak dla mnie jest to piosenka między innymi właśnie o radości życia.O takich małych radościach dnia codziennego,w naszych małych światach,nie koniecznie to musi być Paryż,ale przecież gdzieś indziej też gra muzyka.Radość życia słychać zresztą w głosie Zauchy w oryginalnym wykonaniu. Nawet teledysk do tej piosenki jest bardziej radosny niż smutny-wprawdzie małe szare miasteczko,ale wszyscy radośni uśmiechnięci, wszyscy się znają i pozdrawiają na ulicy.
myszkalbn 5 months ago
nie wiem czemu Badach tak dołuje te utwory... jest kompleksowo depresyjny, na całej rozciągłości.
Zaucha, żył życiem i muzyką, to dlatego dziś radośnie to odtwarzamy by się cieszyć, tak mi się wydaje... Badach poświęca płytę jego pamięci a brzmią te utwory jakby Kuba wybierał się z 10 minut na tamten świat... negatyw pomimo genialnych możliwości muzycznych....
zbylupp 7 months ago
@zbylupp Posłuchaj tej płyty - wszystkie kawałki o kobietach i życiu mają smutny aranż. Domyślasz się czemu?
bushkovex 6 months ago
Trochę mnie to wkurza. Kuba nie powinien śpiewać piosenek Andrzeja. On był genialnym piosenkarzem i nikt mu nie dorówna.
th23461asdc 7 months ago
Są gusta i guściki ale to jest straszne!!!!!!!!!!!
TheAndrzej7607 9 months ago
W kaskadzie nocą też grają walca ;) ahhh
pazik9112 11 months ago
Po prostu brak słów... to co Kuba robi .. to jest ..ahhh..
nieesamowite!
jego głos jest tak ciepły, aksamitny, delikatny.. cudowny jednym słowem. Słucham tego co dzień po miilion razy! Zresztą jak resztę płyty!
Pozdrawiam ludzi lubiących muzykę tworzoną przez Kubę!
TheCzikinun 1 year ago
Kaczka, sraczka, padaczka.
Wybaczcie, ale moim zdaniem on się znęca nad tym utworem.
krzysssi3k 1 year ago
Bardzo cenię Kubę Badacha ale ta wersja zaprzecza kompletnie tekstowi piosenki, przecież on głosi pochwałę i radość życia, a tu Kuba śpiewa tak jakby miał zaraz umrzeć..... Zbytnie smędzenie. Natomiast wykonanie Andrzeja......1000% życia :-)
MUREKMAN 1 year ago 3
@MUREKMAN no błagam - ta piosenka zupełnie nie jest o radości życia... chciałbyś "żyć na palcach" sięgać do ideału, do swojego "Paryża" i ciąż nie móc go osiagnąć? raczej jest o pogodzeniu, pozostaniu, ale właśnie - tu też "grają walca"...
shoamin3005 8 months ago
Comment removed
MUREKMAN 1 year ago
Gdy pierwszy raz to usłyszaełm trochę jakby odepchnąłem,
potem jednak zacząłem się wsłuchiwać w to i odnalazłem taką ścisłą łączność z tym moim życiem, sama analogia.
Także gdy śpiewałem z Badachem, przechodziły mnie niezwykłe odczucia..
Cała płyta ,,Obecny" to coś genialnego
preluaktywacyjny 1 year ago 2
Ja wolę wersję Andrzeja Zauchy... Zresztą za intro do Gumisiów należą mu się gromkie brawa!!! :-) A wersja Kuby, nie powiem oryginalna i też ma coś w sobie, taka przeciwwaga dla C'est la vie Zauchy....
wolneskojarzenie007 1 year ago
kocham ten tekst -------- I ten bruk Ideał nie tknął go... ----------- to jak opis mojego życia
wstepieszerokim 1 year ago
dobry komentarz
UFOdriver 2 years ago
Tak!
loleksound 2 years ago
O Boże! Przecież to jest niesamowite..cudowny aranż no i ten wokal..
spiewajaca0paula 2 years ago 16
Lepsze od wykonania Zauchy pod każdym względem. Interpretacja Kuby, aranżacja, cudnie!
Pozdrowienia dla ziomka!
Szkoda, że nie słychać tego nigdzie....przykre to jest, że dobre musi być "niszowe" i nie wszyscy mogą to docenić....
cojestgranee 2 years ago
zgadzam się w 100% - szkoda, wielka szkoda..
zuzankowa 2 years ago
Nie rozumiem jak można napisać "lepsze", albo "gorsze" - przecież to jest zupełnie INNE! Muzyka to nie wyścigi. Jestem przekonany, że od Zauchy Kuba Badach nauczył się bardzo dużo (zresztą sam o tym mówi). Płyta Badacha i Piskorza to nie próba poprawienia Zauchy, tylko hołd złożony wielkiemu artyście. Mam wielki szacunek do Kuby, ale on jeszcze musi trochę popracować na "to coś", co słychać było w głosie Zauchy.
maXim78PL 2 years ago 29